Jump to content

Recommended Posts

Witajcie. Jestem z moim mężem 13 lat, 8lat po ślubie, mamy dwójkę dzieci. Wszystko układało się dobrze, dopóki mój mąż nie zaczął mieć problemów na tle nerwowym. Twierdził ze ma ataki paniki, nerwobóle, ogólnie było widać po nim że jest w kiepskiej formie. Zaczął chodzić na terapię. I tu zaczyna się sens tej wypowiedzi. Prawdopodobnie dostał kontakt od tej terapeutki do kobiety która miała identyczne objawy jak on, myślę że miało to na celu żeby porozmawiał z kimś kto ma podobnie. Dużo ze sobą pisali, dzwonili do siebie, nawet się dwa razy spotkali, ja dowiedziałam się tego wszystkiego przypadkiem. Mąż twierdził ze nie chciał mnie denerwować. No i ta owa Pani chyba poczuła coś więcej do mojego męża, bo mąż tą relacje uciął, tak mi powiedział. Ja do tej kobiety zadzwoniłam i ona przedstawila mi zupełnie inną wersję, że nie widziała ze on ma żonę, niby jej powiedział że jest w separacji, i ona twierdzi że ze sobą spali. Mąż się wszystkiego wypiera, twierdzi że ona robi to z zemsty bo ją odrzucił. Nie mam pojęcia co mam myśleć. Przestałam mężowi ufać, podejrzewam go ze mnie zdradzał, ale nie mam na to żadnych dowodów, ona też nie ma dowodów ze coś ich łączyło, są tylko jej słowa. Nie wiem jak mam żyć dalej, kocham męża, ale sytuacja niszczy mnie od środka.

Link to comment
Share on other sites

A jak z nią rozmawiałaś to co czułaś była spokojna, odpowiadała odrazu, robiła pauzy, wzdychała? Były krzyki kłótnie obwinianie, możesz z nią rozmawiać kolejny raz ? Rozmawiałaś z mężem przyznał ze przesadził ze były niestosowne rozmowy, mówisz ze on powiedział że ja odrzucił.. tak powiedział dokładnie czy ze przestał z nią rozmawiać.. bo według mnie odrzucić można kogoś kto się w jakiś sposób zdeklarował.. czy on przyznał ze ona chciała go poderwać? Rozmawialas z mężem jak on się zachowywał był spokojny krzyczał, znasz go lepiej, powinnaś wiedzieć kiedy kłamie lub jak się wtedy zachowuje. Telefony z androidem mają potężne możliwości usuwane smsy trafiają do kosza i są automatycznie usuwane po 30 dniach i zdjęcia również.. popularny WhatsApp i messenger mają historie ostatnich kontaktów, może nie odczytasz usuniętych wiadomości ale zobaczysz ostatnie kontakty i będziesz wiedziała czy rozmawiają dalej .. możesz wziąść męża telefon i napisać do niej dlaczego mi to robisz dlaczego kłamiesz itp.. mąż się nie zgodzi to może być coś za uszami.. ona twierdzi ze seks byl czyli widziała go nago zadaj jej jakieś pytanie znak szczególny .. 

Link to comment
Share on other sites

Ogólnie jak rozmawiałam z nią to wyparła się wszystkiego, bo to mąż mi o tym powiedział że ona chciała czegoś więcej. Mówiła że on jej nie interesuje, że ma męża, że on się jej nawet nie podoba,uwierzyłam. Później próbowała do mnie dzwonić, ja już nie odbierałam, więc pisała ze mój mąż to oszust, że z nią spał. Więc to już wydało mi się podejrzane ze najpierw mi powiedziała jedno a później zdanie zmieniła, z tego mąż twierdzi że się mści. Telefon sprawdzam kiedy nie widzi albo śpi, bilingi sprawdzam na bieżąco. Przy mnie dodał ją do czarnej listy. I myślę że nie mają kontaktu. Chciałam nawet do niej znowu napisać, ale boję się że namiesza mi w głowie. Już raz prosiłam ją o dowody zdrady mojego męża, to odwróciła kota ogonem ze karma go dopadnie, że sama się kiedyś przekonam. 

Link to comment
Share on other sites

Mi w tej opowieści wszystko "śmierdzi".

Po pierwsze psychoterapeuta nigdy by nie dał pacjentowi namiaru na innego pacjenta. To nieprofesjonalne. Mógłby najwyżej polecić jakąś grupę wsparcia gdyby uznał, że przydałaby mu się rozmowa z osobami o podobnych problemach. Ani trochę nie wierzę wersję, że telefon dostał od psychologa.

To, że cie okłamuje jest ewidentne. Najpierw to ukrywał, potem oboje się tego wyparli. Potem znów inna wersja, że jednak coś było, ale ja odrzucił. następnie ona zmienia wersję, że nie odrzucił, tylko się spotykali.

Zgaduję, że wszystko było w tajemnicy do czasu aż mąż postanowił się wycofać. Jej nie spodobało się zarówno to, że okłamał ją mówiąc że nie ma żony jak i to, że chciał wszystko skończyć. Dlatego z zemsty powiedziała ci o wszystkim, bo i tak już nie ma nic do stracenia.

To oczywiście tylko moja wersja zdarzeń na postawie przeczuć. Za dużo w tym kręcenia i zmian w zeznania żeby któremukolwiek z nich ufać.

Zdrada to nie koniec świata. Można ją wybaczyć jeśli się potrafisz na to zdobyć. A mąż najwyraźniej żałuje, ale nie ma dość odwagi i honoru, żeby wyznać całą prawdę.

Link to comment
Share on other sites

Tak ja też to czuje ze mąż mi wszystkiego nie mówi. Dał mi pewnie tylko okrojoną bezpieczną wersję. Tzn on twierdzi że z jego strony nic nie było, że pisał z nią bo ona go rozumiała bo ma podobne objawy jak on. Mówił też ze jak zobaczył ze ona zaczyna podejmować już inne tematy bardziej prywatne to zaczął ograniczać kontakt bo widział że to nie idzie w dobrym kierunku. Na dowód swojej niewinności pokazał mi smsa w którym pisał coś w stylu '' wyprawiamy z żoną urodziny synka'' ale jak jej to przytoczyłam to powiedziała że to nie pisał do niej, tylko że numer się zgadzał. I teraz pytanie czy ona tak kręci czy faktycznie mąż pisał to do kogoś innego. Mówisz Zdrada to nie koniec świata, ale ten brak zaufania do niego mnie niszczy. Nie ma dnia żebym o tym nie myślała,a trwa to od stycznia.

Link to comment
Share on other sites

A te ataki lekow, nerwolbole z czego sie wziely? Moze cos dzialo sie juz wczesniej ?

Tez uwazam, ze psychoterapeuta nie moze dac numeru telefonu innego pacjenta. Chyba ze mial.zgode, ale.szczerze w to watpie. 

Szczera, ale tak naprawde szczera rozmowa by sie przydala. 

Link to comment
Share on other sites

Mąż od kilku lat ma te Stany lękowe, ale dokładnie w październiku nie mógł już sobie poradzić z tym i udał się do terapeuty. Nie wiemy skąd się to wzięło,pewnego dnia dostał takiego ataku paniki i tak już zostało, raz jest lepiej raz gorzej. Proszę go żeby był ze mną szczery, ale on mówi że jest, i że mi powiedział wszytsko jak było. Nie wiem co robić, czy starać mu się uwierzyć i o wszystkim próbować zapomnieć, czy drążyć temat i zadzwonić do tej kobiety. Boję się tego, ogarnia mnie stres jak pomyślę o tym że mogła bym dowiedzieć się czegoś czego nie chciała bym wiedziec.

Link to comment
Share on other sites

Wiele by wyjaśniła konfrontacja z ta dwójka na raz. Gdybyście spotkali się na rozmowie we troje oni musieliby wytłumaczyć czemu ich wersje są odmienne i łatwiej byłoby wyczuć kto kłamie. Chociaż ja myślę, że oboje...

Wcale ci się nie dziwię, że nie potrafisz żyć z tym dalej wciąż nie znając prawdy i nie mogąc polegać na prawdomówności męża. On zapewne liczy na to, że jego wytłumaczenia ci wystarczą. Może byłoby dobrze jasno mu zakomunikować, że nie jest dla ciebie wiarygodny i zaufania nie odzyska dopóki nie powie całej prawdy.

Link to comment
Share on other sites

Konfrontacja nie byla by zla, ale cos.mi.sie widzi, ze moze sie.to skonczyc jedna wielka.klotnia...  

@Avenir ma racje, daj.mi jasno do.zrozumie ia, ze nie do konca mu wierzysz. Moze za kilka.dni sumienie.go.ruszy i sam cos powie. Tak tez czesto bywa. 

Link to comment
Share on other sites

Kiedy mój chciał ode mnie odejść usłyszałam na początku tylko tyle, że "już nie daje rady". A z czym "ze wszystkim". Tyle się dowiedziałam na temat powodów. Ponieważ właśnie wrócił z delegacji miałam podejrzenia więc spytałam czy się z kimś spotyka. Zaprzeczył.

Okazało się, że faktycznie był na randce na tej delegacji, całowali się. Tylko zaraz później miał takie wyrzuty sumienia, że chciał ze mną zerwać, bo nie mógłby ze mną dalej być ze świadomością, że mnie zdradził. Wolał mnie zostawić niż być mężczyzną, który zawiódł i zdradził. Powiedział, że sam by sobie nie wybaczył i nie spodziewał się, że ja mu kiedykolwiek wybaczę.

Ale na początku skłamał. Twierdził, ze to nie było kłamstwo, bo tamtej powiedział, że na razie póki nie rozstanie się ze mną to nie będzie z nią gadał. I niby jak ze mną zrywał to z nią nie był. Co za pokrętna logika i usprawiedliwianie się...

Ale nie jestem głupia i intuicja mi mówiła, że "nie radzę sobie" to nie jedyna przyczyna i nie odpuściłam dopóki nie dowiedziałam się całej prawdy.

Wróciliśmy do siebie po miesiącu i jesteśmy teraz szczęśliwi. Wybaczyłam, kiedy usłyszałam prawdę i zrozumiałam co tak naprawdę zaszło. Zrozumiałam jaki popełnił błąd i jaką miał słabość. On też rozumie teraz tamten błąd. Nikt nie jest idealny i każdy może upaść, ale trzeba umieć się z tego podnieść i co najważniejsze żyć w prawdzie.

 

Link to comment
Share on other sites

On to doskonale wie że ja mu nie wierzę i nie ufam. Ale on twierdzi że ja swoje wiem i nie jest mi wstanie przepowiedzieć że nie mam racji bo uroiłam sobie romans. Tylko nie uroiła bym sobie tego gdyby ktoś mi tego nie powiedział. Próbowałam już wyciągnąć z niego coś więcej i prośbą i groźbą że go zostawię, ale on cały czas twierdzi że nic nie zrobił. Ze tylko z nią rozmawiał. Zaczął się już denerwować na mnie ze cały czas mu wmawiam romans,że jego cierpliwość też ma granice. Dodam też ze przez ten okres w którym ta znajomość trwała nie zauważyłam z jego strony spadku zainteresowania moją osobą w sprawach łóżkowych. Myślę o tym żeby nawet telefonicznie doprowadzić do konfrontacji.

Link to comment
Share on other sites

Avenir czyli doskonale mnie rozumiesz. Ale powiedz jak żyć? Jak mam to wszystko udźwignąć? Jak dałaś radę wybaczyć i zapomnieć? Ja nawet nie mam z kim porozmawiać, nikomu nie powiedziałam

Link to comment
Share on other sites

Marta ja ci powiem tak pramolan i cital jak dobrze pamiętam.. przynajmniej się dobrze wyśpisz i wyciszysz trochę.. wygadanie się pomaga ale trzeba trafić właściwą osobę.. Avenir czytając twój wątek to tak jakoś ciężko mi ogarnąć twoją odpowiedź.. kilka wiosen juz mam i jak żyje w życiu nie słyszałem żeby chłopak poszedł zerwać z dziewczyną bo pocałował inna .. to jest tak z pupy jak tłumaczenie mojej ze przez 5 miesięcy się nie zorientowala ze flirtuje hehe 

Link to comment
Share on other sites

No cóż, ja też byłam w szoku, że tak postąpił, a jednak tak było. Pocałunek nie był jedynym powodem. Ogólnie było wtedy ciężko. Różne problemy zwaliły nam się na głowę. Tamten wyjazd służbowy dał mu "oddech". Trochę luzu i niezależności po latach okowów obowiązków i codziennej rutyny. Jednak nigdy się nie skarżył, że mu źle. Nie dał sygnału, że z naszą relacją jest coś nie tak. Po prostu nagle z dnia na dzień oświadczył, że już nie wytrzymuje i odchodzi. Dla osoby, która nie potrafi sama siebie zrozumieć ani nazywać swoich emocji to może nie takie dziwne jak dla nas.

Marta90226

Moja sytuacja była inna. Mnie udało się w ciągu kilku dni skłonić męża do opowiedzenia wszystkiego ze szczegółami. Nie musiałam więc długo zmagać się z uczuciami towarzyszącymi trwaniu w związku z kimś, kto wobec mnie jest nieuczciwy. Poza tym on nie chciał ze mną zostać tylko narzucił mi rozstanie.

Gorszą rozpacz czułam z powodu, że go tracę i mogę go więcej nie zobaczyć niż z powodu jego zdrady. Uświadomiłam sobie jak bardzo go kocham i że nie wyobrażam sobie życia bez niego. Wybaczenie mu przyszło mi łatwo, bo nie chciałam żeby odchodził. On zerwał ze mną i się wyprowadził. Dopiero kiedy się pozbierałam i po miesiącu i oświadczyłam mu, że nie wierzę że kiedykolwiek mnie kochał skoro jest w stanie tak po prostu mnie porzucić i że nie zamierzam na niego czekać tylko żyć dalej... wtedy się rozpłakał i wyznał, że nie chce rozstania i bardzo mnie kocha. Z tamtą zerwał całkowicie kontakt i chociaż nie chciał tego robić przy mnie to zaufałam mu i do dzisiaj mu wierzę.

Nie da się przenieść tak po prostu czyichś doświadczeń na własna sytuację. Ty go najlepiej znasz. To Ty będziesz wiedziała kiedy się przed tobą otworzy, a kiedy tchórzy i ukrywa prawdę. Nie wiem jaka jest wasza więź i siła uczucia. Nie zawsze i nie u każdego wybaczenie i ponowne zaufanie jest możliwe i nie każdy na nie zasługuje. Ja ci nie potrafię powiedzieć jak jest w twoim przypadku.

Link to comment
Share on other sites

@Wonciu46
Staram się nie brać tabletek bo mam pod opieką dwoje dzieci. Ale one i tak nie mają ze mnie teraz żadnego pożytku, nie potrafię normalnie funkcjonować. A opowiedz jak ty sobie poradziłeś w tej trudnej sytuacji? @Avenir
Tak tu się zgodzę z tobą ze twoja sytuacja jest inna, bo wszystko wiesz i możesz się z tym zmierzyć, a ja żyje w niewiedzy, i właśnie te domysły mnie niszczą. Bo niby wiem, Ale czuje, i moja intuicja mi podpowiada że jest coś jeszcze. A ja naprawdę wolę najgorszą prawdę od świetnego kłamstwa.

  • Smuci mnie to 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.





  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć oraz spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.