Jump to content
serafinka

życie się posypało

Recommended Posts

Witam,
Mam 16 lat i jestem dziewczyną. Od dłuższego czasu mam problem, odczuwam jakby moje życie się sypało a ja nie potrafię go ogarnąć i tylko staczam się razem z nim.
Nie mam nawet pojęcia kiedy to się zaczęło. Zawsze byłam wesoła ale nieśmiała, mimo to moje życie się toczyło i było wszystko dobrze. W pewnym momencie jakoś w 8 klasie zaczęło się coś dziać. Zaczęłam tracić wszystkie ważne dla mnie osoby. Łącznie do tego momentu straciłam już 7 osób, w dość (dla mnie) szybkim czasie. Jako pierwsza odeszła moja przyjaciółka, z którą znałam się bardzo długo, praktycznie od dzieciństwa. Było mi bardzo ciężko i przez to zamknęłam się w sobie, przestałam uczęszczać na zajęcia taneczne i w tym momencie straciłam kolejną przyjaciółkę z tańców. Następnie była moja kuzynka, z którą się zbliżyłam przez podobne problemy, ale ta również postanowiła mnie zostawić i poinformowała mnie o tym w moje urodziny, tym samym urodziny spędziłam totalnie samotnie gdzieś chodząc. Ostatnio straciłam przyjaciółkę, z którą chodziłam do szkoły, klasy. Powiedziała mi o tym w jej ostatni dzień. W klasie nie mam nawet znajomych, więc strasznie boję się powrotu - wiem, że będę sama. To są przyjaźnie, które coś zrobiły w moim życiu, po których do teraz się nie pozbierałam, opowiedziane w skrócie.
Aktualnie nie mam ochoty na nic. Moje zainteresowanie jakim było taniec przestało sprawiać mi przyjemność, chodzę tam w złym humorze, po których zawsze czuję się okropnie. Moja samoocena spadła do zera, kompletnie siebie nie akceptuję, wręcz nienawidzę siebie. Moje oceny w szkole też się pogorszyły. Mimo, że staram się wszystko ogarnąć, swoje życie i siebie, to zwyczajnie nie daję rady, poddaje się. Robię chyba 50 próbę i dalej zero efektów. Nie potrafię się pogodzić z tym, że nic mi nie wychodzi a im bardziej się staram to jest jeszcze gorzej. Codziennie mam małe "załamanie nerwowe" jeśli można to tak nazwać. Codziennie płaczę, krytykuje siebie, widzę same minusy życia i siebie, uświadamiam sobie że wszystko jest okropne, że nie daję rady, że niczego nie osiągnę i sama jestem nikim. Do tego dochodzi jeszcze ogromny lęk społeczny, który nie pozwala mi na wiele czynności. Doszło to tego stopnia, że boję się iść do sklepu, a stojąc na przystanku mam wrażenie, że każdy mnie ocenia i zwraca uwagę jaka to ja nie jestem. Czuję, że nic mi się nie uda, moja przyszłość - nawet jej nie widzę. Kompletnie w siebie nie wierzę. Wsparcia od rodziców też nie mam. Uważają oni, że wszystko jest dobrze - nie wiedzą, że u mnie nie jest najlepiej. A powiedzieć im tego też nie potrafię bo wiem, że pomyślą, że to chwilowe albo stwierdzą "jak mamy niby ci pomóc".
Na zajęciach taneczny jedna dziewczyna "zauważyła", że jest coś źle (ona sama ma problemy jednak u niej wszyscy to zauważyli i pomagali), ja jestem dalej sama. Jednak na tym się skończyło zapytała co u mnie i tyle. Próbowałam jakoś poskładać się do kupy ale kompletnie nie potrafię.
Nie mam pojęcia co robić. Zawsze się dobrze uczyłam, świadectwo zawsze z paskiem, średnia powyżej 5.3, w tańcu byłam jedną z najlepszych osób, moja największa pasja i radość z życia, najlepsza przyjaciółka mieszkająca tuż obok mnie, czas na wszystko, pełno znajomych, zawsze byłam radosna i szczęśliwa. Teraz oceny się znacznie pogorszyły, taniec nie sprawia mi przyjemności, często po nim chce mi się płakać bo nie jestem wystarczająca, nie idzie mi już tak dobrze, wręcz się chowam zawsze staje z tyłu, na końcu, nie zgłaszam się do żadnych solówek, przyjaciół nie mam żadnych, znajomych też nie, wszystko mnie smuci a życia nie potrafię nawet ogarnąć. 
Czy jeszcze da się wrócić do tego co było wcześniej? Czy mogę przestać być taka nieśmiała? Czy można pozbyć się lęku społecznego? Czy jeszcze kiedyś ogarnę to życie, które teraz jest nieprzyjemne? Mam tyle pytań, marzeń a nie wiem już kompletnie nic.

Link to comment
Share on other sites

Oczywiście, że jest to możliwe, żeby naprawić swoje życie. Każdy przechodzi w życiu momenty gorsze i lepsze. Proszę nie trać nadzei, wszystko się ułoży powolutku. Nie poddawaj się. W Polsce żyje 38 mln ludzi, znajdziesz wspaniałą przyjaciółkę, piszę serio, potrzebujesz czasu. Nie chcę nikomu doradzać bo nie powinnam mogę tylko o własnym życiu decydować ale chcę Ci dodać otuchy, że wszystko się ułoży. Pozdrawiam Karolina 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.





  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć oraz spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.