Skocz do zawartości
psycholog Rafał Olszak

Powitania, my i nasze historie

Polecane posty

Dzień dobry. Kobieta, 32 lata, niezamężna, bez partnera, dzieci. Mieszkam w małym mieście, godzinę drogi od miasta wojewódzkiego. Pierwsze przebłyski złej formy psychicznej miewałam już jako nastolatka, jednak nie były one takie straszne-miałam w życiu jakiś cel: szkołę. Kiedy skończyłam studia i nie miałam pracy, nie załamało mnie to, szukałam, choć udało mi się znaleźć po bardzo długim czasie. Niestety, pracowałam tam tylko przez trzy miesiące-nie cierpiałam tej pracy, wymagała kontaktu z ludźmi, a jest to coś, czego nie cierpię: od dzieciństwa byłam wyśmiewana za wygląd i to sprawiło, że ludzie kojarzą mi się głównie źle. Praca ta wywołała też u mnie nawrót depresji. Jednak po jej rzuceniu w moim życiu zaczęło dziać się jeszcze gorzej: uległam wypadkowi, który wywołał we mnie agorafobię. Z domu wychodzę tylko wtedy, kiedy już naprawdę muszę, nie sama. Nie leczę się, nie stać mnie na prywatne wizyty u lekarza, tak jak i na terapię przez Internet, najczęściej płatną. Moim głównym problemem obecnie oprócz agorafobii jest praca i wszystko, co z tym związane. Niby pracy szukam, ale jakbym nie szukała. Może dlatego, że większość ofert w moim mieście dotyczy branży, z której odeszłam, której nie lubię. O wyjeździe do innego miasta na razie nie ma mowy-nadopiekuńczy rodzice, z którymi mieszkam, ze względu na mój stan psychiczny oraz fizyczne choroby wrodzone, w życiu się na to nie zgodzą. Już raz próbowałam i skończyło się porażką. Moje życie stało się czymś, co ciężko mi wytrzymać. Moje lęki, którym towarzyszą objawy somatyczne, do tego brak pracy i celu w życiu...Co jakiś czas mówię sobie: nie, coś musi się zmienić, i wysyłam życiorys w odpowiedzi na pierwsze lepsze ogłoszenia w moim mieście, albo takie w innym mieście, które byłyby dla mnie odpowiednie; ze strachu przed rodzicami, którzy dużo są w domu (matka nie pracuje, ojciec często zdalnie), nie odbieram telefonów rekrutacyjnych lub rezygnuję z udziału w rekrutacji. Ostatnią rzeczą, która potwornie mnie boli w moim życiu, jest brak własnego miejsca: mieszkanie jest małe, dwa pokoje: w jednym ojciec, w drugim ja z matką. Nie wiem, jak wybrnąć z tej sytuacji. 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć jestem młodą kobietą , mam 24 lata . Jestem osobą bardzo wrażliwa . Pochodzę z dużej rodziny . Nigdy nie miałam prawa głosu, ponieważ jestem najmłodsza . Zawsze byłam lekceważona i krytykowana jest tak do tej pory . Przez to ciągle nie mogę sobie znaleźć stałej pracy . Ciągle ją zmieniam .  Staram się być dobrą pomocną osoba dla wszystkich . Nigdy nikomu nie zrobiłam na złość . Nigdy nikogo nie skrzywdziłam . Ale za to dostałam to od innych złośliwość ,zazdrość i krytykę . Tak często spotykam takich ludzi że straciłam wiarę w siebie . Nie chce mi się wychodzić z domu najchętniej zamknęłabym się gdzieś i nie wychodziła . Chcę to zmienić dlatego napisałam , mam nadzieje że znajdę tutaj pomoc . 

 

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej, w sierpniu skończę 23 lata. Od 4 lat jestem w cudownym związku z super facetem. Jestem z nim bardzo szczęśliwa, mimo iż moi rodzice tego nie akceptują. Od 3 lat mieszkamy razem w innym mieście. Od jakiegoś czasu mój organizm dziwnie się zachowuje, ponieważ robiąc zakupy w sklepie nagle ogarniam mnie panika o chęć płaczu. Ostatnio nawet uciekłam z tego sklepu. Rzuciłam zakupy, wybiegłam a jak dotarłam do domu zakryłam się kołdrą płakałam i nie wyszłam tego dnia już z domu. Dzisiaj będąc z narzeczonym na zakupach miałam to samo. Najgorzej jest kiedy zostaję sama w domu.. wtedy płacze non stop albo śmieje się jak głupia. Najbardziej nienawidzę nocy... kiedy nie ma mojego faceta nie potrafię usnąć. Jak wiem że jest w pracy to jakoś łatwiej mi idzie ale jak jest u znajomych jak dziś to nie mogę w ogóle usnąć. Tutaj nie mam nikogo, jedyna osoba której ufałam tutaj wbiła mi nóż w plecy. Dodam że nie miałam tak wcześniej. Pierwszy raz było to 2 lata temu i od tamtej pory spokój a od 3 dni jest masakra. Ciągle coś mnie drażni, najprostsze zadanie sprawia mi trudności kiedyś jestem sama. Nikomu o tym nie mówię bo się boję że uznają że udaje żeby zwrócić na siebie uwagę, ale ja po prostu... po prostu nie wiem co się ze mną dzieje...

Duża? Nie daleko że wysoka, ale za szeroka..  

 

Pozdrawiam.

Duża22

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 23.02.2021 o 20:11, sandi97 napisał:

Cześć jestem młodą kobietą , mam 24 lata . Jestem osobą bardzo wrażliwa . Pochodzę z dużej rodziny . Nigdy nie miałam prawa głosu, ponieważ jestem najmłodsza . Zawsze byłam lekceważona i krytykowana jest tak do tej pory . Przez to ciągle nie mogę sobie znaleźć stałej pracy . Ciągle ją zmieniam .  Staram się być dobrą pomocną osoba dla wszystkich . Nigdy nikomu nie zrobiłam na złość . Nigdy nikogo nie skrzywdziłam . Ale za to dostałam to od innych złośliwość ,zazdrość i krytykę . Tak często spotykam takich ludzi że straciłam wiarę w siebie . Nie chce mi się wychodzić z domu najchętniej zamknęłabym się gdzieś i nie wychodziła . Chcę to zmienić dlatego napisałam , mam nadzieje że znajdę tutaj pomoc . 

 

 

Mam tak samo ... 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej wszystkim,
Mam 40 lat, fajnego męża i dwoje żywiołowych dzieci. Mieszkam za granicą. Na pierwszy rzut oka wszystko jest super, życie mamy poukładane i spokojne.  Wewnętrznie toczy mnie już od dawna wewnętrzny smutek.  Usłyszałam kiedyś od bliskiej osoby, że chyba jestem ze stali, bo przetrwałam sporo negatywnych wydarzeń i zawsze z uśmiechem. Od kilku lat czuję, że mam dość, a ostatnio czuję, że sama sobie nie dam rady. Przekopując odmęty internetu w poszukiwaniu jakiejś pomocy, trafiłam tutaj. Tak więc jestem Motyla Noga.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Powitać wszystkich. Mam 28 lat i mieszkam za granicą. Jako najstarszy z bandy rodzeństwa musiałem szybko dorosnąć pod pewnymi względami. To jak życie mnie się ułożyło oraz jak nie wykorzystałem otrzymanych szans, doprowadziło mnie do  tego czym się stałem : odizolowaną jednostką żyjącą we własnym świecie. Nawet jeżeli dopuszczę kogoś blisko siebie to gdy nie ma tej osoby w pobliżu zapominam o niej. A za najlepszego przyjaciela uważam cień który poznałem przez internet :D

 

DF

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam serdecznie, jestem Paula,mam 30 lat , pracuje i prawie 2 lata temu wyszlam za maz. Niby jestem zwykla, przeciętna dziewczyna, ale jednak moja wrazliwosc i uczuciowosc sprowadzila mnie do tego miejsca. Licze na to, ze znajde tutaj wsparcie, a i moze ja komus pomoge:)

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć, Anka z tej strony. Jestem 35 letnią singielką. Pracuję w małej firmie. Ostatnio z uwagi na wiek postanowiłam przestać palić. Mija miesiąc i pojawiły się problemy emocjonalne, smutek, pustka, lęki.

Impuls spowodował rzucenie palenia, decyzja z dnia na dzień bez żadnych środków pomagających rzucić palenie.

Teraz oczywiście milion myśli w głowie czy to efekt odstawienie i minie czy jednak jakieś ukryte problemy które zagłuszała nikotyna 

Na razie walczę i proszę o rady. 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć wszystkim, to mój pierwszy raz na jakimkolwiek forum. Mam 24 lata, względnie ułożone życie. Jestem po pierwszej wizycie u psychiatry który stwierdził nerwice lękową (w moim odczuciu spowodowana brakiem kręgosłupa moralnego). 

Edytowano przez olaylaaa
Nie umiem się aż tak otworzyć
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.





  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć oraz spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.