Jump to content
  • psycholog-online-kolo.jpg

Ja ta najgorsza


hefalump
 Share

Recommended Posts

Ciężko mi zacząć,mam 30 lat, w związku od 11 lat. 2 dzieci... od jakiegoś czasu mam problem z mężem... Ciągle mowi mi że nie jest szczęśliwy w zyciu i nie chodzi o rodzinę. Ciągle jest że mało zarabia.. ma beznadziejną pracę, nie może spełniać marzen a żyje jak "cebula polska" jest nic nie warty.  Jak przrz miesiąc jest dobrze, to później wszystko się psuje. Zły humor przekłada na cała rodzinę... Ja ciągle muszę czuć się winna..to ja czuję się najgorsza. Jak idziemy na spotkanie ze znajomymi to ja czuję się najgorsza.. głupia... On musi być dusza towarzystwa, jestem zawszę na uboczu.. moich rodziców nienawidzi, ciągle się z nimi kłóci (nie sa idealni) czy nie powinien przetrzymać i ich szanować? Nie mieszka z nimi.... a ciągle ich obraża, że zrobi z nimi porządek. Ja nawet jak nie lubie jego matki to nie zachowuje się tak.. Jak nie chcę się napić z nim piwa to jestem beznadziejna jak "polaczek" ze nie chce nic nowego. Nawet na sankach z dziecmi jak zjeżdżałam tak jak ja chce to robił mi awanturę ze nic nowego nie chce..... Na sile wymuszal zebym robila tak jak on chce. Czy to jest normalne? Coraz częściej wierzę w to ze to ja jestem taka beznadziejna.. ze mu niszczę zycie. Strasznie boję się samotności i tego ze nie poradze sobie sama z dwójką dzieci.... Nikt w zyciu mnie juz nie będzie chciał... Wole już umrzeć.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Witam. Mam trochę podobną sytuację. Mojego męża znam 7 lat. Zawsze był nerwowy ale ostatnio przechodzi sam siebie. U mnie w rodzinie stała się dla mnie straszna sytuacja. Przez długi mojej mamy straciłam mieszkanie. Ogólnie ujmując jestem bezdomna.  Fakt mieszkam u męża ale ciągle mi to wypomina. Każe mi się odwdzięczyć za dach.  Z małej sprzeczki robi się awantura w której ciągle straszy mnie rozwodem. Mojej mamy nienawidzi. Wyzywa ją do mnie. Od najgorszych.  Każe jej zdechnac z głodu. Fakt mam ogromny do niej żal ale nie mam serca się do niej nie odzywać czy pomóc choćby materialnie na ile mogę. Zrobił mi awanturę w wigilię bo chciałam późnym wieczorem zajrzeć do niej. Według męża jestem nikim.  Mam 37 lat i nic nie mam. Ciagle wyzywa mnie od dziwakow dziwolagow. Że mało zarabiam. Że jestem materialistka.  Że czekam na jego kasę. A partycypuje w kosztach jak on. Na ile mnie stać. Że nie gotuje jak mama jego. Nie tak sprzątam. Jego znajome są super gospodyniami pracownikami świetnie zarabiają. Zawsze będę pod kimś. Nie mam już sily a nie mam wyjścia z tej sytuacji. Także rozumiem Cię doskonale. Nie wiem co mam nam poradzić. Sama sobie nie umiem pomóc.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share



  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się do pytania zadanego na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć i spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

  • ksiazka.jpg

  • PODCASTY-OCALSIEBIEpl.jpg

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.