Jump to content
  • psycholog-online-kolo.jpg

Sam nie wiem...


morek
 Share

Recommended Posts

Cześć....właściwe to nie wiem co mam powiedzieć...mam 26 lat, ogólnie to moje życie jednym słowem jest do dupy. Byłem za granicą ale wróciłem po kilku miesiącach, nie dałem rady bo każda noc i nie tylko, wiązała się z ogromnym płaczem, myślałem że z czasem przejdzie, ale tak się nie stało. 

Czuję się komfortowo tylko i wyłącznie zamknięty u siebie w pokoju, wtedy to można powiedzieć że jesteśmy chwilowo szczęśliwy, ale...gdy tylko muszę wyjść do sklepu...do kogoś obcego a nawet nie, to od razu mój humor spada na dno, chce mi się płakać, czuję lęk...no po prostu tego nie chce. Jutro zaczynam pierwszy dzień pracy, gdy tylko pomyśle to chce mi się tak płakać...odechciewa mi się żyć...nie dam rady iść tam do tych ludzi. Ja specjalnie na nogach chodzę nawet jeśli mam daleko bo wolę to niż kilkuminutowy przejazd autobusem wśród ludzi...po prostu nie dam rady, ja chcę tylko zamknąć się w pokoju i nic więcej mi od życia nie trzeba, nie potrafię. Właśnie siedzę i płaczę...nie chce mi się żyć, bo co mi z takiego życia...na sama myśl aż mnie skręca...chce do łóżka i z niego nie wychodzić. Możecie się śmiać, 26 lat i płacze...ale ja na prawdę nie dam rady pracować i to nie chodzi o to że jestem leniem...bo wręcz przeciwnie, ale wśród ludzi nie dam rady...bez sensu takie życie...wieczna męka.

Jeśli ktoś przeczytał to dziękuję 😞

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Piotr Rokubungi napisał:

Co na to rodzina twoja? Interesuje ich to? I czego się najbardziej boisz? Tego, że trudno ci przypisać sobie jakieś wartości pozytywne? A może chciałbyś się perfekcyjnie sprawdzać w pracy, w tym, co robisz wszystkim? Z kim mógłbyś o tym poważnie porozmawiać?

To żadne pocieszenie, ale ja mam ponad 40 lat i trochę podobnie. Tzn. nie płaczę prawie wcale, ale za to zamknąłem się w sobie i obraziłem na cały świat. Z pracą też u mnie kiepsko..

Nic z tych rzeczy...ja po prostu nie daje rady chodzić wśród ludzi, najlepiej mi w moim pokoju...właśnie wstałem do pracy i siedzę...i płacze Boże nie chce tam iść i tutaj nie chodzi o pracę, ja nie dam rady wśród tych ludzi...rodzina?  Twierdzi że nic mi nie jest i tyle wyzywa od leni a muszę pracować bo inaczej nie będę mieszkać...a ja chyba wolę umrzeć, nie chce tak żyć 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share



  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się do pytania zadanego na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć i spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

  • ksiazka.jpg

  • PODCASTY-OCALSIEBIEpl.jpg

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.