Jump to content
  • psycholog-online-skype-20222.jpg

Potrzeba pomocy innym, niemożność proszenia o pomoc.


Bartek2345
 Share

Recommended Posts

Witam serdecznie. 

Jestem tutaj nowy, zatem serdecznie Was wszystkich witam. 

Zacznę z grubej rury - po prostu zadam pytanie, delikatnie opisując sytuację. 

Skąd bierze się w człowieku chęć pomocy innym (nie tylko ludziom, ale też np. zwierzętom), przy jednoczesnym całkowitym braku chęci otrzymywania pomocy od innych osób?

Jakie mechanizmy tym rządzą?

Regularnie robię darowizny do schronisk dla zwierząt, po rozmowie z bezdomnym potrafię kupić mu kurtkę - jeśli wiem, że jej potrzebuje, działam w organizacji charytatywnej itp. Po prostu czuję taką potrzebę. Ale to nie działa w drugim kierunku. Często moi Przyjaciele, czy Znajomi proponują mi pomoc w codziennych sprawach typu np. remont mieszkania (proste czynności, np. malowanie), przeprowadzka, przewóz czegoś itp. ZAWSZE odmawiam. Albo (jeśli mogę) robię to samemu, albo... Wolę zapłacić za to jakiemuś fachowcowi. I to mając pełną świadomość, że fachowiec nie jest do tego wymagany. W głowie mam poczucie tego, że nie chcę nikogo obciążać własnymi problemami - wszyscy chętni do pomocy mają i tak multum swoich problemów.

Generalnie zawsze pomagam (najlepiej jeśli nikt tego nie widzi i jest to raczej anonimowe, stąd zajęcie charytatywne), a przy tym dosłownie zawsze odmawiam pomocy. 

 

Wiem, że to pobieżny opis, bez szczegółów - ale chyba właśnie o to mi chodzi. Żeby spróbować póki co po prostu zrozumieć mechanizm który tym rządzi. Bo jestem bardziej niż pewien, że (jak to zazwyczaj w psychologii) ma to związek z jakimiś wydarzeniami w przeszłości. Nie wiem tylko jakimi...

Z góry serdecznie dziękuję za jakiekolwiek wpisy w tym temacie. 

Bardzo serdecznie pozdrawiam!

Bartek

Link to comment
Share on other sites

Witam. Bardzo serdecznie się przywitałeś i tak samo pożegnałeś. Świadczy to oczywiście o wysokiej kulturze osobistej, ale wygląda mi też trochę na zbytnie przymilanie się, jakbyś wiele uwagi poświęcał na to, żeby być pozytywnie odbieranym przez innych; jakbyś chciał wkupić się w ich łaski. Pomaganie potrzebującym jest naturalnym, zdrowym odruchem serca, ale może też być metodą na "kupienie" sobie czegoś,. Tym czymś jest zazwyczaj uczucie satysfakcji z bycia potrzebnym i wartościowym człowiekiem. A dlaczego miałbyś to sobie "kupować"? A no dlatego, że w dzieciństwie mogłeś doświadczyć czegoś odwrotnego, czyli jakiegoś rodzaju odrzucenia emocjonalnego, które na poziomie podświadomym wytworzyło przekonanie o byciu mało ważnym, niepotrzebnym i niezasługującym. Dlatego nie przyjmujesz pomocy - przez niskie poczucie własnej wartości. Taka jest moja teoria "na szybko"

Pozdrowionka;)

Link to comment
Share on other sites

Serdecznie dziękuję za odpowiedź (tak, wiem - po raz kolejny używam tych samych słów, ale to już chyba mój nałóg ;)) Umysł i przyzwyczajenia - nie ma się czego wstydzić. Chyba.

Owszem, ja mam charakterystyczny styl pisania, ale nie spodziewałem się, że z niego może wyniknąć tego typu rozumowanie. Zatem bardzo dziękuję. Tym razem już nie serdecznie, a zaledwie "bardzo" coby nie było ;)

Myślę też (również na szybko), że Twoja teoria w moim przypadku ma sens. 

Teoria z niskim poczuciem własnej wartości jak najbardziej również... No, jest trafiona. Pracuję nad tym z Panią Psycholog od kilku miesięcy (oczywiście między innymi, bo główny temat rozmów był inny).

 

Dzięki za nakierowanie mnie na odpowiedni tor. Prawdopodobnie zaczynam rozumieć gdzie leży problem, a właściwie gdzie "leżał" owy problem i z chęcią przegadam go z Psychologiem. Sam takich spraw nie zamierzem przeglądać, bo wiem, że to do niczego dobrego nie doprowadzi.

 

Ps. Co do serdeczności, to przedstawię swój punkt widzenia (absolutnie nie wiem jak będzie to odczuwane przez osoby siedzące w temacie psychologii) - ja po prostu zostałem nauczony pewnego rodzaju kultury podczas rozmów każdego rodzaju. I oralnych, i pisanych. I tak mi zostało. Być może są tutaj jakieś naleciałości dot. moich problemów (Absolutnie nie neguję), ale w moim osobistym odczuciu, tego typu zwroty wynikają z wychowania. 

Link to comment
Share on other sites

Bardzo możliwe, że nadinterpretuję te grzeczności i się po prostu czepiam. To by do mnie pasowało:) W takim razie przepraszam za tę pomyłkę. Psychologiem nie jestem, ale skoro mówisz, że nakierowałem Cię na dobry tor, to cieszę się, że mogłem pomóc, i że Ty tę pomoc przyjąłeś. Widzisz, jednak potrafisz:) A jeśli masz ochotę, to sam też możesz się przyjrzeć swoim problemom i wynieść z tego korzyści, ale żeby konstruktywnie patrzeć na siebie, musisz tak jakby siebie wyjść i patrzeć z perspektywy trzeciej osoby, niezależnego obserwatora. Takie "czary" nazywają się medytacją, uważnością, obecnością albo po prostu samoobserwacją.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Dziękuję Panowie za odpowiedzi. 

 

@turkuć_podjadek Tak, ewidentnie jeśli chcę to potrafię :) Nawet nie wiesz jak miło było to przeczytać. To co prawda internet, ale owszem - potrafię. Dalej pracuję nad tym tematem:)

 

@Piotr Rokubungi Tak, mam zaburzenia samooceny i pracuję nad tym. A co do drugiej części - jakie winy lub zaniedbania masz na myśli? Jakieś konkretne typy? W sensie np. nieudzielenie komuś pomocy w dzieciństwie, czy coś zupełnie innego? Dziękuję.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share



  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się do pytania zadanego na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć i spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

  • ksiazka.jpg

  • PODCASTY-OCALSIEBIEpl.jpg

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.