Skocz do zawartości
Ewelina1993

Samotność w małżeństwie, depresja

Polecane posty

Witam wszystkich. Ilość złych emocji się tak już we mnie skumulowała, że nie radzę sobie z niczym. Ale zacznę od początku: zawsze byłam radosną, uśmiechniętą dziewczyną, która pozytywnie patrzyła na świat, ludzi, potrafiłam poradzić sobie ze wszystkim, nie było problemu nie do rozwiązania dopóki nie wyszłam za mąż, zmieniłam branżę i miejsce zamieszkania. Od tamtego czasu każdy kolejny dzień to coraz większa udręka. Pragnę mieć dziecko, ale nie mogę go mieć. Leczę się, ale nie mogę nawet sprawdzić czy leczenie ma sens, bo mąż mnie nie wspiera, żyje obok a jednak osobno. Sama sobie dziecka nie zrobię. I myśl że jestem w tym sama i że przez brak bliskości z mężem moje szanse na bycie mamą są coraz mniejsze. Szkoda czasu i pieniędzy na walkę. Mam męża a czuje się samotna. Sama spędzam czas, nie mam do kogo otworzyć ust, nie mam komu się wyżalić. Nie chce mi się nawet wracać do domu. Ale wychodzić z niego też nie chce, bo to wiąże się z pracą której coraz bardziej nie znoszę. Jest stresująca, są wieczne problemy do rozwiazania, rozszczeniowi klienci. I coraz wiecej rzeczy do ogarnięcie dla jednej osoby. Koleżanki mam, ale żadna nie zrozumie moich rozterek. Boję się to wszystko zmienić. Boję się zostawić męża, bo boję się jeszcze większej samotności, że nikogo nie poznam, że szanse na zostanie mamą spadną do zera. Pracy też boję się zmienić. Bo mam super szefową, dobre pieniądze i jest to bagno, ale bagno które znam. A co jak zmienię na gorszą pracę i będzie więcej stresu. Codziennie płaczę. Jestem coraz bardziej przygnębiona. A co najgorsze to to, że coraz częściej wszystkie marzenia o dużej rodzinie i domu z ogródkiem zamieniam na marzenie o tym żeby zniknąć z tego świata, ale wiem że tego nie zrobię, tylko dlatego że największą krzywdę zrobiłabym tym swoim ukochanym rodzicom. Oni jedyni cierpieli by po moim odejściu. 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mogę napisać Ci tylko tyle że rozumiem Twój strach. Jestem po rozwodzie od ponad trzech lat i to była najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć. Za nim podejmiesz ostateczne kroki, może spróbuj pójść z mężem do terapeuty, oni wiedzą jak pokierować rozmową. Samotność wynika z braku szczerej komunikacji między wami,tak sądzę. Strach nie pomaga ale życie mamy jedno. Trzymam kciuki

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.




  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć oraz spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.