Jump to content
LiarLiar

Zniszczyłem życie mojej rodziny przez kłamstwa

Recommended Posts

Witam,

Mam 39 lat i jestem rozwodnikiem od około pół roku.

Zanim doszło do rozwodu, zdradzałem żonę wielokrotnie. Pomimo tego, że miałem wszystko, próbowałem szukać w alkoholu i poza domem rodzinnym sam nie wiem czego..

Choć wiem, że to najgorsze z rzeczy, których doświadczała moja żona, to myślę, że problem tkwi w czymś innym.

Jestem nałogowym kłamcą i do rozwodu doszło, ponieważ całą moją rodzinę i wspólnych znajomych owinąłem manipulacją wokół palca, żeby osiągnąć swoje. Kłamstwo za kłamstwem, nie byłem i nie jestem w stanie już odnaleźć się w tym, kogo i z czym okłamałem. Dochodzę tutaj do drugiego dna całej sprawy, czyli do mojego motywu działania. Szczerze, nie mam pojęcia dlaczego tak zrobiłem i czego tak naprawdę oczekuję. Stwierdzenie, że nie wiem kim jestem, czy czego chcę, choćby nie wiem, jak ogólne, to znakomicie opisuje mnie w tym momencie życia. Myślę, że to jest ostatni moment na to, żeby się za siebie zabrać.

Nie piję już od ponad roku, myślę, że to pomocna informacja, a dla mnie wyznacznik, że chociaż jedna rzecz jest we mnie w porządku.

Napisałem list do członków rodziny, z przeprosinami i wszystkim, co zrobiłem, że ich okłamałem i stworzyłem nieprawdziwy obraz żony, siebie w tym wszystkim.

Od stycznia tego roku nie mieszkam z żoną, a od 3 miesięcy jesteśmy rozwiedzeni. Można powiedzieć, że do dziś nie rozpakowałem walizek. Z żoną kontakt był dotychczas utrudniony i nie ma co się jej dziwić, bo zniszczyłem jej życie.. Ostatnio rozmawiamy spokojniej, choć wiem, że jestem na przegranej pozycji.

Pomimo tego wszystkiego wiem, że zawsze moim dążeniem było nasze wspólne szczęście. Zaproponowałem żonie, że do niej wrócę.. Wiem, jak irracjonalnie to brzmi, ale czuję, że to jest właśnie dobry czas, żeby zrozumieć, czego tak naprawdę zawsze chciałem, przyznać się do błędów, niektóre może nawet naprawić.

Potrzebuję pomocy. To, że jest ze mną coś nie tak, wiem, tylko co to jest i jak z tym się uporać? Nie chcę więcej żyć w obłudzie. Nie wiem, czy są jakieś uniwersalne rady, co do kontaktu z moją żoną i dziećmi (4 i 6 prawie). Czy to w ogóle dobry pomysł jest? Z jej słów wnioskuję, że jeśli będzie pewna, że podejmuję leczenie, czy terapię, to przyjmie mnie, ale pod warunkiem stuprocentowej pewności.. Szczerze nie wiem, o co jeszcze zapytać. Pomóżcie proszę. Gdzie pytać? Czego szukać? Co jest wyznacznikiem dobrej drogi i leczenia? Jakie powinny być efekty?

Na pewno od przyszłego tygodnia będę pod okiem mojej psychiatry dla zweryfikowania stabilności emocjonalnej i problemu kłamstwa.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.





  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć i spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

  • ksiazka.jpg

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.