Jump to content
  • psycholog-online-terapia.jpg

Chciałabym coś poczuć przy mężczyźnie


Recommended Posts

Cytat

Sama nie wiem co mnie podkusiło żeby zacząć się tu uzewnętrzniać, jakoś intuicja mówi mi, że może tym razem uzyskam jakąś odpowiedź, co by chociaż trochę odsłoniła prawdę o mnie. Wiedzie mi się w życiu i sporo osób mi zazdrości, a ja zupełnie nie podzielam ich zdania. Teoretycznie mogę mieć każdego, ale czemu ciągle czuję taką pustkę jakby kontakt z facetem to była tylko prozaiczna chwila niczym picie herbaty. Myślałam przez chwilę, że jestem może lesbijką, ale nie, na pewno nie. Nie umiem sobie ułożyć życia z żadnym mężczyzną. Robię za gwiazdę i jestem zawsze w centrum uwagi, doskonała w każdym calu, prawdziwa perfekcjonistka. Nocami nie ryczę, nie jestem taka, nie pozwalam sobie na taką słabość, ale coś mnie zżera od środka. Sama nie wiem czy to pustka czy samotność. Nawet gdy ktoś leży obok. Nawet gdy mnie obejmuje. Czuje się tylko maskotką w czyichś ramionach i nienawidzę tego stanu bo chciałabym czuć coś więcej do człowieka z którym akurat jestem ale nie mogę. Oni wszyscy są tacy niedoskonali. Zresztą jestem całkowicie niezależna i w sumie nie potrzebuje żeby mi facet mącił, a pomocy też nie potrzebuję. Czasem mi lepiej bo wiem że muszę trzymać wysoki poziom ale przecież to tak naprawdę do niczego nie prowadzi. Jestem zmęczona maską spełnionej, ale nie umiem nawet na chwilę jej zdjąć. Nawet jak mi nie idzie to udaję że wszystko jest po mojej myśli. Czy jest jakaś dźwignia która by w jakiś sposób pozwoliła mi poczuć coś więcej niż presję? Żebym chciała a nie tylko ciągle powinnam? Żebym umiała odwzajemnić cokolwiek zamiast słyszeć ciągle, że jestem „za szklaną ścianą”?

Szanowna Pani,

pisze Pani o tym wszystkim w sposób, który określiłbym jako pozorny brak przejęcia – widać, że Pani zależy na rozwiązaniu tej zagadki, a jednak kryje się z tym Pani nawet pisząc tak szczere wyznanie anonimowo na forum.

Skąd ta nadprodukcja zasadniczości, która uniemożliwia zaangażowanie?

Skąd pomysł, że bliskość jest słabością?

Zasłanianie się czy to maską, tarczą wykutą z perfekcjonizmu i bezwzględnych wymogów, czy „szklaną ścianą” uniemożliwia autentyczną wieź i intymność. Trzeba zaryzykować i trochę się odsłonić, by móc doświadczyć bliskości. To nie jest słabość, to siła, odwaga, by mieć nadzieję i wiarę w sens, zasadność związku, we własną zdolność kochania.

Wydaje się, że strategia, którą Pani stosuje, doskonale sprawdzała się w pewnym okresie czasu w przeszłości, a nawet do teraz sprawdza się w niektórych sferach życia. Rzecz jednak w tym, że taktyka totalnej samowystarczalności pozbawia Panią tego, co człowiekowi niezbędne – duchowej więzi z drugą osobą i wszystkiego, co to ze sobą niesie. Pisze Pani o dylemacie „czy to pustka czy samotność” – a może to synonimiczne opisy tego samego?

Czytając Pani wpis przypomniały mi się pewne słowa o następującym brzmieniu: „Albo pozostaje włóczyć się bez celu, co robię, albo – porozmawiać z Kimś. Ale nie ma z kim! Trzeba łykać to wszystko samemu, przetrawiać samemu. A czasem tak chciałbym do kogoś mówić naprawdę – jak małe dziecko. A przecież, kiedy mam mówić, zmieniam wszystko w żart, i nic nie mówię. Słów mi brakuje – tylko ciągła niepewność, żeby się nie obnażyć zanadto, żeby nie zdradzić, co się myśli naprawdę. Duma jakaś idiotyczna, żeby zostawić dla siebie tylko, i potem móc się grzebać w myślach” – R. Wojaczek

Być może zatem warto nadrobić zaległości i, jak w tym cytacie, nauczyć się „mówić naprawdę” żeby nie „łykać wszystkiego samemu”, mieć z kim porozmawiać, nie mieć poczucia, że włóczy się (przez życie) bez celu. Doskonałość choćby najwyższych lotów, wyobrażona moc posiadania każdego, bycie gwiazdą zawsze w centrum uwagi – żadna z tych rzeczy nie da tego, co dałoby autentyczne spełnienia na głębokim poziomie. Jest raczej straszliwie absorbujące i na dobrą sprawę może całkowicie uniemożliwić odkrycie i osiągnięcie tego, co uzna się za najbardziej wartościowe.

Warto zauważyć, że relacje z innymi bywają częstokroć odbiciem tego, w jakiej relacji jesteśmy z samym sobą. Proszę wyjść zza „szklanej ściany” i zobaczyć siebie taką, jaka jest, a nie wyłącznie przez pryzmat mniej lub bardziej maskujących, bo sztucznych, powinności.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share



  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się do pytania zadanego na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć i spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

  • ksiazka.jpg

  • PODCASTY-OCALSIEBIEpl.jpg

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.