Jump to content
  • psycholog-online-kolo.jpg

Problemów kilka


Recommended Posts

Tak jak w temacie: jestem nie szczęśliwa w związku. Mam 28 lat. Moj partner 33 lata. Moja corka z poprzedniego zwiazku 9 lat. Od 6 lat jestesmy razem. Mieszkamy za granica. To ja wyjechalam do niego z dzieckiem. Na co dzien dba o nas pod wzgledem zajmowania sie corką, dba o potrzeby finansowe. Mysli o zabezpieczeniu nas finansowo na przyszlosc, ale zapomina o tym co wazne tu i teraz. Ma problemy z okazywaniem uczuc oraz z alkoholem. Zauwazylam to od razu jak wyjechalam do niego. Moze teraz nie pije ogromnych ilosci, ale za to praktycznie codziennie (2-3 drinki), a mnie to przytlacza bo to juz trwa za dlugo. Przez to sie klocimy. Ja chodze spac osobno. Czuje sie zmeczona psychicznie. Staralam sie na rozne sposoby dotrzec do niego. Zaczal nawet jezdzic do psychologa, ale chyba ten psycholog byl nie wlasciwy skoro nie widzial skali problemu albo powinnismy byli jezdzic tam razem.. Jego ojciec byl alkoholikiem. Znęcal sie tez fizycznie nad rodziną. Boli mnie to, ze to ja ciagle proboje z nim rozmawiac o problemach naszego zwiazku.. ze to wszystko ciagle wychodzi tylko ode mnie.. Potem jest tak, ze mnie przeprasza, ale ta sielanka trwa tylko chwile bo potem jest znow to samo. Nie potrafimy spedzac juz ze soba wolnego czasu. Tzn. nie ma zadnej radosci, usmiechu.. Ja od dawna odczuwam tylko smutek i negatywne emocje.. Ostatnio myslalam o wspolnym dziecku. Chcialabym zeby corka miala rodzenstwo, ale to niestety nie mozliwe.. Za duzo mam juz problemow by brac sobie kolejne na plecy.. Bardzo boli mnie tez to, ze wszelka cielesnosc i okazywanie uczuc jest u nas tylko w lozku gdy uprawiamy seks. Nie ma okazywania uczuc na co dzień, dlatego i moja ochota na seks jest znikoma.. Chcialabym zaczac od nowa, ale tyle razy juz mu dawalam szanse. Tyle razy probowalam cos zmienic dla nas.. Tylko, ze chyba to nie ja powinnam dawac ciagle od siebie.. To jest moj problem.. Za bardzo go kocham, za duzo daje od siebie, a potem cierpie i jestem w tym wszystkim sama.. Najgorsza jest ta mysl, ze cale zycie swoje i córki dla niego zmienilam.. Ze podjelam tak wazna decyzje zyciowa rowniez za moje dziecko.. dla kogos kto byc moze nie byl tego wart... :(

Edited by paulina1990
Link to comment
Share on other sites

Hej, mam podobna sytuację. Małe dziecko, dom, prace; na pozór szczęście o jakim większość ludzi marzy. A jednak za drzwiami domu przeżywam swoje własne piekło -samotność. Parszywe uczucie. Ciezko mi cokolwiek Ci powiedzieć, bo jak pomagać komuś jak nie umiem pomóc sama sobie. 

Link to comment
Share on other sites

Pani Paulino,

opisuje Pani swój związek z osobą, która jest prawdopodobnie uzależniona od alkoholu. Pisze "prawdopodobnie"  bo nie wiem czy partner był diagnozowany w tym kierunku. Czy w  kraju w którym Państwo przebywacie możecie skorzystać z opieki medycznej? Alkoholizm jest chorobą przewlekłą, na którą nie ma lekarstwa poza terapią. Czy pani partner zauważa, że ma problem z piciem? Jeśli Pani partner godził się na wizyty u psychologa to może da się namówić na wizyty u terapeuty uzależnień. Powinien spotkać się ze specjalistą w tym zakresie i wejść w program leczenia. Jest to długotrwały proces.

Pani również powinna skontaktować się z terapeutą aby dowiedzieć się więcej o alkoholizmie i współuzależnieniu a także zadbać o siebie.

Ale pierwszy krok to ocena skali problemu Pani partnera i ustalenie dalszych kroków. Taka diagnoza może odbyć się on-line.

Jestem terapeutą uzależnień i pracuję w Wojewódzkim Ośrodku Terapii Uzależnień i Współuzależnienia w Pruszkowie. Jeśli chciałaby Pani opowiedzieć więcej o swojej sytuacji i problemie z alkoholem u partnera i jak dalej postępować zapraszam na konsultację na platformie Ocal Siebie.

Do #bez_szans - zawsze są jakieś szanse, może teraz Pani ich nie dostrzega lub nie ma osoby, która pomogłaby je dojrzeć i zmienić swoją sytuację.

Pozdrawiam, Katarzyna

Link to comment
Share on other sites

Pani Katarzyno. Partner nie byl diagnozowany w tym kierunku, ale zdecydowanie jestem tego pewna, ze ma problemy z alkoholem i to przeklada sie w duzej mierze na zle relacje miedzy nami. Widze, ze on tez zaczal to dostrzegac. Widzi, ze ma problem i potrafi sie do tego przyznac. Postaram sie go namowic aby skontaktowal sie z Pania. Pozdrawiam i dziekuje za odpowiedz

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share



  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się do pytania zadanego na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć i spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

  • ksiazka.jpg

  • PODCASTY-OCALSIEBIEpl.jpg

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.