Skocz do zawartości

nie umiem żyć


milena.a

Polecane posty

Jestem Milena, mam prawie 30 lat, a czuję jakbym była dzieckiem. Nie potrafię udźwignąć dorosłego życia. Przeraża mnie każde zobowiązanie, kupno auta, mieszkania. Przeraża mnie perspektywa ślubu i posiadania dzieci. Czuję się bardzo samotna w moim związku i całym życiu, nie mam przyjaciół, jedynie znajomych. Od zawsze towarzyszy mi poczucie wyobcowania. Nie wiem jaka jestem, czego chce, czego nie, czuje się nijaka. Zmieniam się, żeby zyskać w oczach innych ludzi a oni i stronią ode mnie, pewnie czują moją zerową samoocenę. Jestem z rodziny niepełnej, dysfunkcyjnej, zawsze byłam mała stara, musiałam żeby pomagać rodzicowi i rodzeństwu. Nie wiem czy mogę być dda bo w moim domu problem z alkoholem był tylko w weekendy i na imprezach, rodzic nie zaniedbywał swoich zawodowych obowiązków ale wiem, że zaniedbywał mnie, mam o to ogromny żal a przed oczami smutne wspomnienia gdy zostawiał mnie samą bo wychodził pić. 

Nie wiem jak sobie poradzić, jestem bardzo zamknięta w sobie. Byłam u psychologa ale nie potrafiłam powiedzieć tego co najważniejsze. 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie potrafiłaś otworzyć się przed psychologiem, bo Twoja ciemna strona, nieświadoma część psychiki zawiera głównie nieprzyjemne rzeczy, które dla Twojego dobra i w miarę sprawnego funkcjonowania musiały zostać ukryte. Są tam uczucia takie jak wstyd, lęk, niepewność, smutek, żal. Nie jest łatwo podzielić się tym z obcą osobą, skoro nawet sama przed starasz się to ukryć. Niemniej trzeba się tym zająć. To są takie guzy czy inne wrzody, które trzeba zlokalizować i wyciąć. Słaby psycholog albo psychoterapeuta mogą tego nie ruszyć, ale dobry na pewno pomoże i nawet zapewni jakieś środki przeciwbólowe, chociaż trochę poboleć i tak będzie musiało. Za to naprawdę warto, bo ulga będzie niesamowita.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czytając post Mileny zastanawiam się do którego momentu ja powinnam się cofnąć w swoim życiu, żeby rozgonić swoje strachy i rozciąć własne wrzody. Picie ojca niby już przerabiałam. Widać z miernym skutkiem, skoro ja też borykam się cały czas z niepewnością, brakiem akceptacji siebie, brakiem odwagi w życiu, liczeniem się bardziej z innymi niż ze sobą, niską samooceną. Kiedy w pracy zbieram komplementy za dobry pomysł, uznanie innych - to we mnie jest strach: "Jezu, ale dobrze się maskuję. Teraz myślą że ja jestem taka doskonała, ale następnym razem to na pewno się na mnie poznają i zobaczą jaka jestem słaba naprawdę, na pewno następnym razem coś chlapnę i się ośmieszę". Znam to, wiem jak to jest. Bardzo Ci współczuję. Ja jeszcze mam ten problem że stoję obok własnego życia - z wyjątkiem macierzyństwa, to wszystko co robię wydaje mi się "zastępcze", dom, praca, wygląd, sposób spędzania czasu, osoby które spotykam. Jakbym nie była w swojej skórze, jakby to nie było moje życie. Robię dużo rzeczy nie z wyboru, tylko automatycznie, bo życie mnie tak poniosło. Dostosowuję się. Straszne jest zdać sobie z tego sprawę. Przepraszam że to piszę w Twoim wątku, nie chcę dołować.  Pozdrawiam

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

  • SKOCZ DO: 
    Księgarnia >>>> | Apteka >>>> | Uroda >>>> | Sport >>>> | Dziecięce >>>> | Moda >>>>

  • PODCASTY.jpg

  • Wpisy blogu

    • 0 komentarzy
      Ludzie chętniej próbują z kimś nowopoznanym, niż sprawdzają nowe sposoby budowania relacji, bo łatwiej jest wymienić partnera, niż skorygować własne postępowanie i przepracować coś w sobie. Jeśli chodzi o małżeństwa, w Polsce coraz częściej okazuje się, że do dwóch razy sztuka. 
       
       
    • 0 komentarzy
      Plotka. Złośliwcy powiadają, że bywa to rodzaj przemocy pośredniej – dokuczania komuś okrężną drogą. Trochę straszne, bo – powołując się na dokument „Dylemat społeczny” – fake news roznosi się w sieci sześć razy szybciej niż fakt. Najwyraźniej rzeczywiście plotki są jak chwasty w ogrodzie; nawet jeśli zrywamy je, nowe rosną prędko. Czasami bywają to chwasty wyjątkowo toksyczne, bo używa ich się chociażby do mobbingu, gnębienia kogoś w miejscu pracy lub w związku z wykonywanym przez niego zajęciem. Na szczęście nie wszystkie plotki są takie złe. Na przykład ktoś kiedyś rozpowiedział, że podobno odziedziczyłem hotel. Kto by pomyślał, jak nagle i drastycznie może wzrosnąć atrakcyjność człowieka... 😆 Tak czy inaczej, uważajmy z tym plotkowaniem i pamiętajmy: plotka niewiele mówi o danej osobie – znacznie więcej o człowieku, który w nią wierzy. Miłego dnia.
    • 0 komentarzy
      Kolejny podcast z cyklu psychologia relacji bez cenzury: 10 zjawisk, które psują związki. Psychologia miłości w kontekście czynników, które mogą zakłócić lub nawet przyczynić się do zakończenia relacji. 
       
       
       
    • 0 komentarzy
      Kiedy ostatnio dane ci było doświadczyć głębokiego relaksu, któremu towarzyszy stan błogości, poczucia harmonii wewnętrznej i kojącego spokoju? Mam nadzieję, że miewasz takie odczucia nierzadko. Jeśli jest jednak inaczej, rozważmy, co można zrobić, aby sytuację poprawić. Wersja audio poniżej, a wersja tekstowa tutaj.
       
       
    • 0 komentarzy
      Nadciąga weekend i być może niektórzy poświęcą chwilę albo dwie na jakiś serial. Nie mam na to za dużo czasu, więc wolę za często do tego typu produkcji nie zasiadać, bo niekiedy ciężko oderwać się. Wstrzemięźliwość we wszystkim – nawet we wstrzemięźliwości, więc robię wyjątki. Jako psycholog cenię barwne postacie, interesujące relacje i tym samy interakcje między bohaterami. Dramaturgia, wątki psychologiczne i niecodzienny obyczajowy kontekst też mają znaczenie. Jeśli zatem ktoś podziela sympatię do takich klimatów, może sięgnąć po „Po złej stronie torów”. Fabuła wciąga, ale jest to zarazem studium głęboko dysfunkcyjnej rodziny, która próbuje sobie radzić w obliczu splotu fatalnych okoliczności. A charaktery poszczególnych postaci zdecydowanie tego nie ułatwiają. Pierwszy sezon jest fenomenalny, natomiast pomimo słabszej jakości sezonu trzeciego, nawet tam dochodzi do takich scen, które wstrząsają nami na tyle mocno, że aż przydałyby się pasy bezpieczeństwa. Mocne. Podobało mi się. A Wy co polecacie?


  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się do pytania zadanego na forum, należy we wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć i spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

  • 05e7f642-357a-49b3-b1df-737b9aa7b7a1.jpg

  • SKOCZ DO:

  • PODCASTY-OCALSIEBIEpl.jpg

  •  
  • Podcasty i filmy o psychologii

  • Książki o rozwoju osobistym i psychologii

    83eaf72d-ea6e-4a48-ab5f-9aefa9423f3d.jpg

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.