Skocz do zawartości

Polecane posty

Witam. Jestem 29 letnia kobieta. Skonczylam studia, ale obecnie nie pracuje. W wieku 19 lat wyszlam za maz..po trzech latach sie rozwiodlam. Zawsze mialam zle zdanie na swoj temat- ogolnie mowiac nie jestem zbyt atrakcyjna, zwlaszcza teraz gdy obzerajac sie dotarlam do wagi 120kg. Juz od dluzszego czasu mam zle samopoczucie. Tzn kilka dni mam normalnych, nawet chce mi sie zyc, posprzatam ..ale przychodzi ten czas i trwa coraz dluzej..ze nic mi sie nie chce..nawet umyc..ze dwa dni nawet gloduje bo nie mam sily nawet zrobic sobie nic do jedzenia..oczywiscie na trzeci dzien nadrobie..jestem arogancka, nie towarzyska. .prawda jest taka ze malo kto mnie lubi..a ja jak na zlosc jestem podla dla innych, ranie slowami..nie moge zniesc ze ktos jest usmiechniety i szczesliwy. Moj chlopak jest chyba ze mna jeszcze tylko dlatego ze pracuje za granica i wpada moze raz na miesiac do domu. On mnie utrzymuje. Pomaga mi znalezieniu pracy..itp ja nawet nie jestem w stanie sie z nim przespac..nie mam na to nastroju..on zreszta tez nie nalega. ..z poczatku odczowalam z tego powodu frustracje..ale teraz mi nie zalezy. Jestem wiecznie nieszczesliwa..nawet jak wszystko mi sie wmiare uklada to i tak nazekam. Nie wiem co sie ze mna dzieje. Sypiam przy swietle bo mam leki, ciagle placze, nie wychodze z domu..moja mama mnie zmusza..ale ja nie mam na to sily..do tej pory udawalo mi sie utrzymywac swoj stan we wzglednej tajemnicy..bo bylam okropna dla innych ale na spotkania z ludzmi jestem odmyta, umalowana itp nikt nie wie jak cierpie w srodku. Nazywaja mnie egoistka ,pewnie nia jestem. Moglabym w tym smutku nawet zyc gdyby nie to ze od ostatniego czasu juz coraz gorzej nad soba panuje..przygnebienie przyslania mi racjonalne postrzeganie, coraz czesciej mysle o smierci. I tego sie boje. Mam wybuchy agresji. Zle oceniam sytulacje. Nie wiem co sie ze mna dzieje. Dzis opiekowalam sie dzieckiem siostry..widze ze nawet ono ma do mnie gorszy stosunek..jakby pogarde. Zreszta nikt sie ze mna nie liczy. Siostry maja poukladane i fajne zycie, dla nich jestem zalosna. Zreszta mlodsza siostra nawet nie ukrywa swojego stosunku do mnie..nie lubi mnie. Starsza nawet ok. Dzis postanowilam ze chyba musze sie leczyc. Ale zanim wybiore sie do jakiego kolwiek specjalisty..mam troche wstret do ludzi. Zapedzilam sama siebie w pułapkę i chyba nie ogarne juz swojego zycia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

NIe jestem psychologiem, więc nie wiem jak mogłabym Tobie pomóc, ale po części rozumiem Cię doskonale, czasem zachowuje się tak samo jak Ty - destrukcyjnie !

Niszczę wszystko w koło i to co mam jeszcze dobrego w sobie. Nie wiem jak pomóc sobie a co dopiero Tobie, ale wydaje mi się, że najważniejszym krokiem do lepszego "jutra" jest wyrzucenie wszystkiego z siebie ( słów, emocji, zachowania, poglądów , myśli i pomysłów) Łatwiej jest wyłożyć kawę na ławę obcym niż bliskim, którzy w dodatku Nas nie rozumieją a tylko krytykują. Dlaczego zawsze w sobie widzimy tylko te złe rzeczy ? a nie potrafimy skupić się na tych dobrych które w nas jeszcze tkwią...?

Bardzo Tobie współczuję ale czy samotność jest dobra ? Ja nie potrafię znaleźć sobie przyjaciela z którym można było by przezwyciężyć te złe chwile a Ty ? Bo z Twojego wpisuj wnioskuję, że jesteś z tym wszystkim sama...

  • Wdzięczność 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pani Marleno, zgłasza Pani niepokojące objawy:

- bardzo obniżony nastrój

- brak akceptacji siebie

- zaburzenie odżywiania i nadwagę

- nie radzenie sobie z emocjami

- izolację od innych osób

Pisze też Pani, że postanowiła się Pani leczyć. To postanowienie to pierwszy, ważny krok aby zmieniła Pani swoje życie.

Najpierw powinna Pani skierować do lekarzy: endokrynologa aby zbadał tarczycę pod względem chorób, które mogą powodować objawy o których Pani pisze w tym również przyczyniać się do otyłości. W drugiej kolejności  do psychiatry, żeby pomógł Pani ustabilizować Pani nastrój.

Następnie proszę się skontaktować z terapeutą, najlepiej ze specjalistą psychodietetykiem. Psychodietetyk to psycholog, który specjalizuje się w pracy z osobami z zaburzeniami odżywiania. Terapia pomoże Pani zrozumieć i polubić siebie, wypracować nowe nawyki żywieniowe, a także nauczyć się innych sposobów radzenia sobie z emocjami.

W ten sposób "ogarnie" Pani swoje życie, a nawet będzie Pani mogła żyć pełnią życia i cieszyć się tym. Terapia może odbywać się on-line.

Zapraszam, Katarzyna

  • Polubienie 1
  • Wdzięczność 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.