Jump to content
Fyn...

Depresja czy chwilowy kryzys?

Recommended Posts

Witam. Jestem 18-letnią uczennicą technikum. Od pewnego czasu moje życie przestało sprawiać mi taką radość jak wcześniej. Zacznę może od początku. Dziesięć lat temu przyszywany dziadek mnie molestował. Po powiedzeniu o tym rodzicom obiecali, że nigdy więcej go nie spotkam, niestety do dziś bywa na spotkaniach rodzinnych. To nie jedyny incydent ze złym dotykiem ponieważ jakieś dwa/trzy lata temu kolega taty po pijanemu również próbował mnie dotykać w intymnych miejscach (o tym rodzice nie wiedzą, nie powiedziałam im, ponieważ i tak by to nic nie zmieniło, a on był przecież pijany i na drugi dzień nic nie pamiętał). Przez jakiś czas miałam lęk przed nagłym dotykiem, ale jakoś się to unormowało przy aktualnym chłopaku. I tu pojawia się kolejny problem, bo doszliśmy nawet do etapu gdzie próbujemy przeżyć pierwszy raz. Próbujemy, bo nie wychodzi. Zaciskam się mimo że mu ufam i nie wiem z czego to wynika. Oprócz tego moi rodzice od jakiegoś czasu obydwoje przebywają za granicą. Ja mieszkam z dziadkami (babcia codzień mówi jak beznadziejna jestem i krytykuje wszystko co robię, a staram się naprawdę) i dwójką młodszego rodzeństwa. Tak naprawdę od początku kwarantanny zauważyłam u siebie znaczny spadek nastroju, który z każdym dniem zaczął się pogłębiać. Odcięcie od znajomych i technikum oraz szkoły muzycznej bardzo mnie zdołowało. Do tego pochodzę z małej miejscowości i na codzień mieszkam w internacie, w obecnej sytuacji docinki babci słyszę codziennie a nie tylko w weekendy. Mój chłopak ma nerwicę lękową, a u taty po badaniach wyszło bardzo dużo chorób i martwię się o niego. Na początku bagatelizowałam sprawę, ale teraz boli mnie brzuch codziennie, płaczę co noc często bez powodu, obwiniam się o wszystko i przywdziewam maski. Mam ogromne kompleksy dotyczące wyglądu. Mało śpię i zauważyłam, że wszystko robię sztucznie. Mam problemy z koncentracją, czasami trzeba do mnie mówić po kilka razy żebym zrozumiała. Kiedy próbowałam się kochać z chłopakiem pierwszy raz dostałam ataku, nie mogłam się uspokoić przez godzinę, drapalam się po ciele i nie pozwalałam dotknąć z tego co mi mówił. Miewam bardzo krótkie chwile kiedy wszystko jest okej, ale wystarczy, że ktoś krzywo na mnie popatrzy i cały dobry nastrój odchodzi. 

Zastanawiam się co z tym wszystkim zrobić. Jestem umówiona na wizytę do psychologa, ale termin oczekiwania to trzy miesiące. Czuję, że nie dam rady tyle wytrzymać i później pójść do gabinetu żeby się dowiedzieć że może po prostu przesadzam. Nie wiem czy to chwilowy kryzys czy jakieś poważniejsze schorzenie. Proszę o jakąś poradę co bym mogła zrobić w tej sytuacji. Z góry dziękuję

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.





  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć oraz spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.