Skocz do zawartości
Vlouu

Co mam robić?

Polecane posty

Witam, jestem 20 letnią dziewczyną. Około rok temu miałam wypadek. Mnie i mojego chłopaka potrącił samochód. Nie mieliśmy poważnych obrażeń, byliśmy jedynie mocno poobijani. 
Od tamtego czasu odnoszę wrażenie jakby wszystko się zmieniło... Nic mnie nie cieszy, co chwilę się czymś zamartwiam. Boje się tak na prawdę o wszystko. Stresuje się prawie każdą rzeczą. Ogarnął mnie ogromny pesymizm. W każdej nawet dobrej rzeczy doszukuje się czegoś złego, czegoś niedobrego. Przez ostatnie 2 miesiące odkąd rodzice kupili mi auto, abym miała czym w ogole jeździć stresuje się jeszcze bardziej. Dodam też, że auto nie należy do super sprawnych i jest to „stary zżęch", w którym co chwilę coś się psuje i oczywiście ja obwiniam się o wszystko, bo czuję jakby to wszystko co się dzieje złego wokół mnie było z mojej winy. 
Często mam takie momenty, że „łapie doła" tak bez powodu. I mam same złe myśli w głowie. Czasem mam nawet ochotę rozpłakać sie.
Ciągle myślę o przyszłości, bo boje się o nią. Sama nie wiem dokładnie czego, ale czuję, że boje się o swoją/naszą przyszłość. 
Kolejna sprawą jest to, że mimo, że mój chłopak codziennie powtarza mi, że mnie kocha to ja nie czuje tego z jego strony. Ja nie wiem dlaczego tak się dzieje. To mnie jakoś przybija. Dodam też, że jesteśmy jeszcze na prawdę młodzi, a bardzo mało się kochamy. Kiedyś robiliśmy to częściej, a teraz to na prawdę rzadkość. Ja chciałabym częściej, ale on nie wykazuje żadnych chęci. 
Jesteśmy razem już prawie 4  lata. Mieszkamy razem od ponad roku. Od pewnego czasu czuję także, że jestem już gotowa na macierzyństwo. Rozmawiałam już o tym z chlopakiem, ale on nie chce jeszcze dzieci. I wydaje mi się, że przez długi czas jeszcze nie będzie chciał. A ja na prawdę czuję, że chciałabym dziecko. Bo ja uwielbiam dzieci, przy dzieciach czuję się dobrze. 
Wszystkie te rzeczy kumulują się tak na prawdę i czuję się z tym wszystkim źle. Sama nie wiem co mam już robić. W aptece kupuję sobie ziołowe lekarstwa na nerwy żeby jakoś się uspokoić, ale to nie zawsze przynosi rezultaty. Jestem tym wszystkim zmęczona. Nie radzę sobie. Do wszystkiego się zmuszam.  Co mam robić? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Szanowna Pani,

z Pani opisu sytuacji wynikać może, że doświadcza Pani objawów zespołu stresu pourazowego, mającego zwiazek z wypadkiem, który był Pani udziałem rok temu. Każde wydarzenie, które łączy się z groźbą utraty życia, może wywoływać tego rodzaju niepożadane skutki w postaci stanów depresyjnych, utraty radości życia, lęków o przyszłość i innych. Te negatywne skutki nie muszą ujawnić się od razu po danym wydarzeniu. Mogą nadejść tydzień, dwa miesiące, rok, a często nawet kilkanaście lat później. W terapii traumy stosuje się różne podejścia. Od farmakologicznego po pracę  z ciałem. Od psychoterapii po sięganie do środków pozawerbalnego wyrazu: tańca, śpiewu, bębnienia, malowania. To temat rzeka. Warto się w tym wypadku skonsultować z psychologiem, psychiatrą, psychoterapeutą w celu dobrania dla Pani odpowiedniej formy terapii. Proszę nie zwlekać z decyzją o sięgnięciu po pomoc. Jest Pani młoda, zaraz zostanie Pani mamą. Warto zawalczyć o siebie, o swoje życie.

Aleksandra Pastor-Statkiewicz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

Dnia 6.08.2018 o 15:53, psycholog Aleksandra Pastor napisał:

 

Ale ja się boje iść do lekarza. Po za tym nikt z moich bliskich nie wie, że mam takie problemy, bo im o tym nie mowilam, bo wiem, że mnie nie zrozumieją. Kiedyś już chciałam iść do psychologa to mnie wyśmiali. A sama nie zdobede się na odwagę żeby gdziekolwiek pójść do psychologa. 

Dnia 6.08.2018 o 15:53, psycholog Aleksandra Pastor napisał:

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Szanowna Pani,

Odpowiem krótko. To Pani życie i zdrowie, nie Pani bliskich i to Pani jest za nie odpowiedzialna. Jeśli nie zdobędzie się Pani na odwagę i nie sięgnie po pomoc, nie będzie lepiej. Wiem, że czuje Pani lęk. Czasami można działać na swoją korzyść pomimo lęku, to znaczy, że boi się Pani, ale idzie Pani do lekarza i załatwia Pani swoje sprawy dotyczące zdrowia. Małymi krokami odbuduje Pani wtedy pewność siebie, a przede wszystkim zyska życie.

Z poważaniem

Aleksandra Pastor-Statkiewicz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się



Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.