Jump to content

Recommended Posts

Witam. Oposze ktotko sytuacje i prosze powiedziec czy ja stwarzam problem,bo ciagle to slysze.

Jestem w zwiazku 4lata,nie mieszkamy razem,mimo ze mamy 35lat. Niby planach...

Ale chodzi o jedno,ostatni weekend. Juz w czwartek uslyszalam,ze bedzie u niego rodzina i nie zobaczymy sie na weekend. Uszanowalam to,normalne. Ale chodzi o to,ze w niedziele rano miałam kryzys,wydarzylo sie cos okropnego dla mnie i potrzebowalam jego wsparcia. Zadzwonilam,ze za godzine jestem ze potrzebuje go. Oznajmil mi,ze jest na zalewie oddalonym o 2godziny jazdy autem i go nie ma. Zdziwilam sie! Nic nie mowil,ze wyjezdza,przeciez rodzina byla u niego. Zapytalam czemu nie mowil ze jedzie?! Bylam bardzo zla. Partnerka przeciez powinna to wiedziec.

Oznajmil,ze nie jest malpa ktora siedzi w klatce. Ze nikt ograniczac go nie bedzie i to ja stwarzam problem bo przeciez mowil ze go nie ma w domu jak jechalam. (Tylko,ze to byla 9rano wiec przypuszczam ze spedzil tam weekend z rodzina).

Koniec koncow jest taki,ze wykrzyczal ze to ja mam duzy problem z soba. Wykrzyczal ze zachowuje sie jak ulom i to wszystko moja wina i konczy zwiazek bo przez ta moja histerie wygaslo w nim wszystko i nie ma niczego.

Czy naprawde ja jestem winna?

Przeciez w zdrowym zwiazku mowi sie partnerowi o planach,poprostu mowi.

Link to comment
Share on other sites

Witaj

Nie jestem psychologiem, ale mam 38 lat i 20letni związek który właśnie się rozpada. Czytam co piszesz i przypominam sobie siebie sprzed 20 lat. Tak bardzo zarzucałam chłopaka miłością, że mógł poczuć się jak w klatce. W końcu faceci lubią trochę niedostępne kobiety. Ale mi się wydawało, że jak kocham to powinnam to okazywać na każdym kroku i spędzać z nim każdą chwilę. Wzięliśmy ślub a teraz naz związek się rozpada, bo idealizowałam go a tak naprawdę nigdy nie czułam się przy nim pewnie, bezpiecznie, kochana.  Nie chcę nic podpowiadać, ale jeśli naprawdę go kochasz i czujesz że daje Ci szczęście spróbuj być bardziej niedostępna. Pokaż że radzisz sobie sama. Przeczytaj "Dlaczego faceci kochają zołzy", świetnie pokazuje że faceci boją się różnych zachowań kobiet. Ale zastanów się też czy naprawdę on Ci daje szczęście. Czy wciąż żyjesz w niepewności gdzie i z kim jest. Czy czujesz, że jest uczciwy, że Cię kocha, że mu zależy. Jeśli miałaś jakiś problem a jego przy Tobie nie było bo wolał być ze znajomymi, to daje do myślenia. Nie daj sobie wmówić, że jesteś "nienormalna". Pół życia czułam, że wciąż robię coś źle. Musisz uwierzyć że nie zasługujesz na takie traktowanie. Może robisz coś nie tak, ale od tego jest prawdziwy partner żeby o tym rozmawiać a nie żeby słuchać od niego oskarżeń i szyderstw. Życzę Ci powodzenia z całego serca. Uwierz, że ktoś może Cię kochać i troszczyć o Ciebie i nie będzie  mu przeszkadzać Twoje duże zaangażowanie i zainteresowanie.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.





  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć oraz spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.