Jump to content
JaTy

Niełatwe życie z ojcem nerwusem

Recommended Posts

Witam.

 

Mam 31 lat, ostatnio pracowałem 7 lat. Jestem osobą bardzo wrażliwą i ciężko bardzo mi jest z ojcem, który jest emerytem górnikiem (ma 58 lat) i gnębi mnie czasem, czasem tak to denerwuje, że po prostu się nie da. 

 

Ale po kolei. Może opiszę najpierw sytuacje, do jakich dochodzi między nami. On jest alkoholikiem, może nie strasznym, ale ma w sobie takie coś, że jak już ten czwarty, piąty dzień bez piwa się zbliża, to wybucha o byle co. Czegoś nie zrobię, coś źle powiem, zaraz kłótnia. W jego oczach widać, że ma głęboką nerwicę, gul mu skacze jak nie pije piwa ten czwarty dzień i wtedy wyżywa się na mnie. Drzemy się w domu jak jacyś nienormalni ludzie, ja nie odpuszczam i on nie odpuszcza. Wczoraj na przykład była taka sytuacja, że mieliśmy długą podróż, ja wszedłem do domu, wiadomo koronawirus od razu wymyłem ręce, on tego nie widział, wszedł pięć minut za mną i od razu, że rąk nie myłem. Krzykłem, że przed chwilą myłem właśnie ręce, a ty głąbie po prostu tego nie widziałeś i już wybuchła awantura, o głupie mycie rąk, żarliśmy się chyba z 15 minut. Ja nie odpuszczam i on nie odpuszcza.

 

Często są to jakieś błachostki, nie mam już sił i nerwów się z nim kłócić.. Zamierzam odpuścić, nie wiem jak będzie się darł mam wsiąść na rower i gdzieś jechać? Proszę o duże, dobre porady, bardzo proszę, nie mam już siły na tego zgreda, nerwusa. Dodam, że ja nie piję w ogóle alkoholu.

Link to comment
Share on other sites

Mały update po ponad miesiącu: 

 

Nadal jest taki sam. W kółko te same smuty, zdziadział, nie chce mi sie z nim żyć: nie mogę w spokoju przeczytać kilku kartek książki, bo jemu tylko robota w głowie. Dobrze, że chociaż mam przy sobie tabletki uspokajające Labofarm, bo chyba bym go znowu "zabił". Polecam je wszystkim, którzy są w dołku przebywając z rodzicem alkoholikiem/narkomanem.

Edited by JaTy
Link to comment
Share on other sites

Czytam Twój wątek i zastanawiam się co Cię jeszcze trzyma przy boku ojca alkoholika w wieku 31 l? Ja nie miałam ojca alkoholika, ale za to toksycznego. Potrafił mi naubliżać, traktować jak szmatę, a ja chowałam się jak mysz pod miotłą. Dla mnie wyprowadzka w wieku 16 l. do internatu była zbawienna! Od 12 lat nigdy nie wróciłam do domu na dłużej niż kilka weekendów w roku. W międzyczasie wzięłam ślub, rodzice się rozwiedli i zerwałam z ojcem kontakt. I wiesz co? Żyje mi się duuużo lepiej. Spokojniej. 

Izolacja od toksyków to dla mnie jedyny ratunek. Masz 31 l. więc może pora zacząć układać sobie samemu życie? Choćby biedniej, choćbyś miał zacząć od wynajmowania pokoju w pojedynkę, ale warto spróbować... Nie ma nic gorszego gdy dom staje się piekłem...podczas gdy powinien być bezpiecznym, spokojnym azylem. 

 

Powodzenia

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.





  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć oraz spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.