Skocz do zawartości
Piotr Okreglicki

Drugie dziecko z drugą kobietą, małżeństwo w rozsypce

Polecane posty

Witam 

Jestem mężczyzną, mam 28 lat. W wieku 18 lat miałem już syna z kobietą z którą byłem 2 lata, kiedy syn miał rok, nasz związek nie wytrzymał. Dokładniej ja nie wytrzymałem. 

Obecnie jestem w związku małżeńskim z inna kobietą od 6 lat. Oświadczyłem się jej szybko bo po 6 miesiącach znajomości co teraz wiem było totalnym błędem i nie wiem właśnie co mną aż tak targnęło, żeby się na to zdecydować wtedy w wieku 21 lat. Wszystko było super od początku, bardzo wyrozumiała, pomocna, wspierająca, motywująca kobieta. Już jednak w okresie narzeczeństwa zacząłem zauważać, że jednak robi się coraz bardziej negatywna, nerwowa, wymagająca, pełna kompleksów i obaw z poprzedniego związku, zazdrosna. Decyzja już była podjęta, a ja sobie mówiłem, że takie epizody czy spadki nastroju czy nerwy to normalka, no każdy ma prawo do tego, żaden związek nie jest idealny, na początek to zawsze jest cud miód a później się to trochę normalizuje i tyle. Doszło do ślubu i tylko coraz gorzej, więcej wymagań, ciągłe obawy o wszystko, zrzucanie na mnie odpowiedzialności za cały związek. Zaczęły się teksty typu za mało seksu, za mało zaangażowania, za mało kochasz, jestem zawsze na drugim miejscu itp. a co więcej od siebie dawałem tym więcej potrzeba było, jak w końcu nie wytrzymywałem i mówiłem, że nie mam już na to siły to nagle łagodniała i wszystko ok. Później tak jak pola ustępowałem tak go znowu zabierała. Zaczęło przeszkadzać i być trudne to, że mam dziecko z poprzedniego związku, wiele na ten temat rozmów, wyjaśniania, zapewniania itp,

Następnie problemy o pracę, wyjechaliśmy za granicę. Najpierw ja tylko pracowałem i wszystko zarabiałem to było dobrze. Jak zmieniliśmy miasto to tak się stało, że ona pracowała i zarabiała więcej a ja tymczasowo tylko 50% etatu i w tą stronę już to nie działało. Ciśnienie, że powinienem więcej zarabiać. Zacząłem robić treningi personalne jako, że mam do tego uprawnienia i doświadczenie, to zazdrość się włączyła, podejrzliwość, czemu tak długo, czemu tak dużo kobiet a mało mężczyzn. Zrezygnowałem z tego bo nie mogłem wytrzymać pretensji i jej podejrzliwości. Następna praca, to problem, że robię za dużo godzin, za bardzo się angażuje, teksty typu rodzina jest dla mnie nie ważna, wręcz się daje wykorzystywać. Ale jak standard życia się polepszał bo dostawałem awanse itp to super.  Muszę przyznać, że po pierwszych 3 latach byłem już dojechany tymi nieskończonymi wymaganiami, problemami, negatywnym nastawieniem.

Wtedy nie chciałem się rozwodzić bo myślałem, że to będzie masakra. Po pierwsze nie będzie łatwo bo ona twierdzi, że mnie bardzo kocha. Po drugie miałem myśli typu, co ja ze sobą zrobię, jak 25 latek z dzieckiem z młodego okresu plus rozwodnik sobie kogokolwiek znajdzie, poza tym złożyłem już przysięgi, jest ślub na niby dobre i złe i nie mogę się tak łatwo poddać, trzeba nad związkiem pracować.

Miałem jednak wrażenie, że związek tylko przysparza mi kłopotów jak wisienka na torcie w już trudnej sytuacji. Moi rodzice to przykład bardzo dobrego i zgranego małżeństwa, więc dla mnie obecnie małżeństwo jest totalnym zawodem w porównaniu do tego jak chciałbym i widziałem, że może to być. 

Była w krytycznym momencie konsultacja kilkukrotna z psychologiem dla par, niby poprawić komunikacje itp, coś to pomogło, ja też musiałem popracować nad asertywnością, wyrażaniem siebie, nie uciekaniem od kłótni, ale ona zdecydowanie nad wymaganiami, podejściem i nastawieniem. Chwilowo się poprawiło, miałem już dobre nadzieje, niby czegoś się nauczyliśmy itp. Passa dobra przez parę miesięcy i zaczęły się rozmowy o dziecku, raz na tak raz na nie się wymienialiśmy opiniami. Spowodowało to w sumie z naszej strony takie poluzowanie i mniejszą uwagę do antykoncepcji no i stało się szybko, że moją żona zaszła w ciąże. Ciąża to był ogólnie dramat z jej strony mimo, że ciąża przebiegała wzorowo i praktycznie bezproblemowo. Poród sam w sobie nawet powiedziałbym, że nas przybliżył do siebie. Tylko teraz nasza córeczka ma 8 miesięcy i z żona jest totalna rzeźnia. Nie mogę z nią wytrzymać, wszystkie problemy się zintensyfikowały. Ciągłe nerwy, ciągłe wymagania nie do zaspokojenia, ciągle więcej mimo, że już nie tylko finansowo ale też w domu przejmuję większą część obowiązków. Ona jest ciągle przemęczona zajmowaniem się dzieckiem kiedy ja jestem w pracy. Zrezygnowałem już od dawna z jakichkolwiek nadgodzin, odmówiłem awansu, żeby być więcej w domu, ale ciągle za mało i jej tak ciężko. Na ten moment czuje do niej już nienawiść, ale nie wiem jak z tego wybrnąć. Nie chce odchodzić, ale przede wszystkim od córki, chce mieć normalną rodzinę i być ojcem dla córki. Wszyscy mówią, że o to taki ciężki okres bo dziecko, ale ona już znerwicowana, kłótliwa i wymagająca była długo przed tym. Czuję się jak w totalnym rogu do którego sam się zapędziłem.

 

Będę wdzięczny za jakiekolwiek pomocne refleksje na ten temat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.




  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć oraz spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.