Skocz do zawartości

Polecane posty

Witam,

Mam 20 lat, rok temu napisałam dobrze maturę, aktualnie jestem studentką i również jestem w związku. Zarejestrowałam się tutaj z nadzieją jakiejś pomocy, bo nie wiem co mi do końca jest i co powinnam zrobić. 

Mój problem jest taki, że od około 2 lat nie potrafię odczuwać szczerej długiej radości, mimo że w moim życiu może się wszystko układać. Nie potrafię czuć z siebie zadowolenia, potrafię szczerze mówić o sobie najgorsze rzeczy, mam obniżoną samoocenę, są dni kiedy nie mogę na siebie patrzeć i nie wierzę w żadne dobre słowo na mój temat, każdy inny człowiek jest ode mnie lepszy, nie potrafię znaleźć motywacji, wiele rzeczy nie ma dla mnie sensu i jest mi obojętnych.

Zawsze byłam specyficzną osobą - czy to w dzieciństwie czy w wieku nastoletnim, a teraz dorosłym. Zawsze miałam problem z emocjami, mówieniem o nich, z zaufaniem, problem również z negatywnym nastawieniem do życia. Dorastałam w domu, w którym ojciec odkąd pamiętam pił, były tygodnie w których codziennie potrafił być pijany, ale były też dobre tygodnie, w których było lepiej. Mimo wszytko w dzieciństwie wstydziłam się zapraszać do domu znajomych w obawie, że zauważą mojego pijanego ojca, starałam się to ukrywać. Z jednej strony słyszałam w życiu sporo pozytywnych rzeczy, ale potrafiłam też nieraz słyszeć złe słowa o mnie nawet od mojego starszego brata czy taty, nie były to jakieś wyzwiska, ale potrafili sprawić, żebym czuła się głupsza, gorsza. Nigdy nie słyszałam od rodziców szczerego "kocham cię" czy "jestem z ciebie dumna/y". Teraz w życiu skupiam większą uwagę na negatywnych rzeczach, nie potrafię pozytywnie myśleć, a jeśli już myślę to jest to myślenie krótkotrwałe. Mam naprawdę dobre okresy, kiedy nie przejmuję się niczym, ale potem dopadają mnie okresy, kiedy mam natłok myśli i mętlik w głowie, czuję wtedy nawet obrzydzenie do jedzenia. Często boli mnie głowa. Mój chłopak chce mi pomóc, ale często jest tak że słyszę od niego słowa, że mnie nigdy nic nie zadowoli, że nie zwracam uwagi na jego starania, itp. mimo że bardzo chciałabym zmienić wiele rzeczy to wewnątrz czuję się bezsilna, jakby mnie coś hamowało, jakbym nie potrafiła podjąć żadnych działań mimo swoich chęci. Nie wiem już czy to jest coś normalnego czy powinnam udać się do specjalisty? Jestem bezsilna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry, 

dziękuję za podzielenie się swoją historią. Doceniam Pani otwartość i umiejętność sięgania po wsparcie - wyobrażam sobie, że może Pani być trudno ze swoimi aktualnymi trudnościami oraz przeszłością.

Czytam, że zauważa Pani, że pomimo, że Pani życie się układa - napisała Pani dobrze maturę, dostała się Pani na studia, jest Pani w związku - nie potrafi Pani odczuwać długo prawdziwej radości. Rozumiem, że zależy Pani na tym, żeby tę radość odnaleźć i potrafić ją szczerze odczuwać. Zauważa Pani, że to może mieć związek z obniżoną samooceną, czuciem się gorszą od innych, poczuciem bezsilności. Zgadzam się, że może tak być - prawdopodobnie wzmocnienie swojego poczucia własnej wartości sprzyjałoby odczuwaniu radości. Być może pomocne będzie odpowiedzenie sobie na pytania: co miałoby się zmienić w Pani życiu? Na czym Pani najbardziej zależy, jakie wartości, cele są dla Pani ważne? Czego Pani teraz potrzebuje? 

Pisze Pani o ważnej sprawie - chce Pani zmian. Na ten moment nie wie Pani jeszcze, jak ich dokonać, jak się za nie zabrać - to naturalne :) W trudnych sytuacjach nie zawsze musimy od razu wiedzieć, co, jak i kiedy zrobimy. Ważne jest, aby robić małe kroki na miarę swoich możliwości, widzę że Pani już taki krok zrobiła analizując swoją sytuację, opisując ją tutaj, szukając pomocy.

Pyta Pani, czy to coś normalnego, czy powinna się Pani udać do specjalisty - ja jako psycholożka pracuję zawsze z "normalnymi" Klientami :) To się nie wyklucza - każdy z nas doświadcza czasem różnorodnych trudności, a dla wprowadzania zmian i zwiększania jakości swojego życia czasem potrzebne jest wsparcie. Nie ma tutaj jednoznacznej odpowiedzi. Niekiedy wsparcie specjalisty okazuje się bardziej użyteczne, niż wsparcie bliskich, ponieważ mogą nie wiedzieć, jak to robić umiejętnie. 

Pozdrawiam,

Magda 


Psycholog online, psychoterapeuta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.




  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć oraz spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.