Skocz do zawartości

Polecane posty

Dzien dobry, mam na imie Ania i mam 32 lata. Od roku jestem w zwiazku malzenskim. Moj maz za swoje hobby uwaza gry online. Prace ma zmianowa i wiekszosc czasu albo jest w pracy albo spi przed praca albo odsypia po pracy. Nie wychodzimy nigdzie ani nie spotykamy sie ze znajomymi bo zazwyczaj bardzo szybko robi sie zmeczony, przysypia nawet w gosciach i chce wracac do domu. Sytuacja zmienia sie gdy w gre wchodzi granie. Wtedy po 12h w pracy z zapalem siada na cala noc przed komputer. Bardzo sie o to klocimy, zwlaszcza ze maz nie ma skonczonej szkoly i gdy ma sie uczyc to zawsze uzywa argumentu ze jest wykonczony. Ozywa tylko przy graniu. Ustalilismy ze niszczy to nasz zwiazek i zgodzil sie ograniczyc granie do gora paru razy w miesiacu. Czesto jednak sledzi czat na komorce i gdy tylko koledzy zapraszaja go do grania to chce uzyskac ode mnie "pozwolenie" na nocne granie. Gdy sie nie zgadzam zaczyna sie klotnia, obrazanie i spanie na kanapie. Tak czy tak wieczor spedzamy osobno a maz oskarza mnie ze nie rozumiem jego pasji i przeze mnie jest nieszczesliwy. 

Co robic? Wedlug mnie on jest od tego uzalezniony bo reaguje agresja gdy tylko nie moze grac a akurat by chcial. Mimo ustalen nie trzyma sie ich i za kazdym razem gdy nie zgadzam sie na granie wszczyna klotnie, gdy pogra to przychodzi przeprosic, ustalam na nowo ze bedzie z tym walczyl ale potem znowu jest to samo. A ostatnio nawet zaczal stosowac argument ze nie bede dyktowac mu co ma robic. 

Co mam robic? Zgadzac sie na granie? Byc stanowcza do konca? Zagrozic odejsciem? (Podzialalo raz ale tylko na 2 tyg) tak czy tak jestem zostawiana sama. (A jestem w 8msc ciazy) Frustracja we mnie narasta bo ja glownie zarabiam na dom, gotuje i sprzatam. On zaslania sie zmeczeniem po pracy, nie robi nic zeby skonczyc szkole i znalezc lepsza prace za to na gre i czat ma zawsze sile.

Pomocy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kim Ty jesteś by dawać mu pozwolenie na robienie tego co lubi?

On jest Twoim mężem czy synem? To, że woli spędzać swój czas na graniu zamiast spędzać go z Tobą chyba o czymś świadczy, warto się nad tym zastanowić dlaczego tak jest.

Czy on Ci czegoś zabrania i daje na coś pozwolenie? To jest chore...

Niech każdy żyje swoim życiem, swoimi zainteresowaniami, jeśli w takim układzie obie strony nie chcą same znaleźć czasu dla drugiej strony to po co jesteście razem? Jaki tego cel?

9 godzin temu, Ania1988 napisał:

Zagrozic odejsciem?

A co on ma 7lat i kręcone włosy? Nie wyszkolisz go, nie zmusisz, nie zmieni się pod Twoje dyktando - zrozum to!

Zmienić można się tylko i wyłącznie jeśli sami tego chcemy.

9 godzin temu, Ania1988 napisał:

ja glownie zarabiam na dom, gotuje i sprzatam

Mimo tego, że on pracuje na zmiany to Ty zarabiasz więcej?

To, że sprzątasz i gotujesz to już Twój błąd, tak go nauczyłaś i się przyzwyczaił.

Dlatego też traktujesz go jak synka, mamusia ugotuje, posprząta, zabroni grania.

W związku powinniście dzielić obowiązki po równo.

 

Ja na Twoim miejscu powiedziałbym mu, że ze swoim czasem może robić co zechce i nigdy już mu tego nie wypominał. Po prostu obserwuj, jeśli sam z siebie nie będzie próbował spędzać z Tobą czasu to już dla was za późno. 

 

Powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziekuje 17nataku ze poswieciles czas na przeczytanie mojego posta i odpowiedzi. Z pewnoscia masz troche racji choc temat jest glebszy - ciezko w paru zdaniach dokladnie go opisac. 

Okreslenie "pozwalam mu" wzielo sie stad ze kiedys po rozmowie sam doszedl do wniosku ze nie kontroluje godzin przed komputerem, ze sam nie potrafi narzucic sobie dyscypliny bo zbyt go to wciaga i zostawia to w moich rekach-taka jakby chlodna ocene sytuacji bo czasem patrzac z boku widzi sie wiecej. I tak-kazde z nas cos na poczatku dobrowolnie "oddalo" dla zwiazku. Ja tez nie chodze juz po dyskotekach i podejrzewam ze kazdy maz "zabronilby" swojej zonie spedzac co piatkowa noc w klubie. To akurat wydaje mi sie normalne ze decydujac sie na zwiazek pewne formy spedzania czasu czy nawyki z czasow kawalersko/panienskich nalezy porzucic. Brak wymagan i liberalizm w stosunku co do partnera powoduje czesto wrecz odwrotne skutki bo czuje ze nam na nim nie zalezy-rob jak chcesz-czyli jest nam wszystko jedno.

Pracuje na zmiany - albo 12h od 7do19 albo 12h od 19 do 7 (hotelarstwo) ja pracuje w zagranicznej firmie po 8h dziennie. (I tak mam takie stanowisko ze zarabiam wiecej) Moje zajmowanie sie domem nie wzielo sie z powietrza. Ja z pracy wracam o 16, on przy dniowce o 20. "Dla zasady" mam 4h spedzic na kanapie czekajac az on wroci po 12h pracy i posprzata? No mozna...ale traci mi to zlosliwoscia i zawiscia. 

Jestem pokoleniem w ktorym jesli sie cos psuje to sie to naprawia a nie mowi "trudno, nic sie juz nie da zrobic". Gdyby to byl chlopak to moze rada ze jest juz po ptakach w jakikolwiek sposob sklonilaby mnie do rozwazan czy juz dla nas nie jest za pozno. Ale jestesmy rodzina. Rodziny bez walki do upadlego sie nie porzuca. Czy gdybym napisala ze moj maz jest alkoholikiem to tez doradzilbys zeby go z tym zostawic i zobaczyc czy sam odstawi kieliszek jak mu zalezy? 

Moj maz chce cos zmienic i oczekuje ze ja mu w tym pomoge bo on czuje ze sam nie da rady. Ja niestety dzialam na slepo i potrzebuje porady jak moge go odpowiednio wesprzec. Co mu pomoze i utwierdzi w tym ze robi postepy a co bedzie prowadzic do frustracji. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ciężki temat. To co przychodzi mi do głowy wartego ewentualnego rozważenia to:

- zmiana pracy partnera na stałe godziny, jedna zmiana

- znalezienie czegoś wspólnego, co będziecie z chęcią razem robić, coś co da mu więcej przyjemności niż granie (tutaj temat jest bardzo obszerny, począwszy od wspólnego uprawiania jakiegokolwiek sportu, przez wspólne gotowanie, po zwykłe spacery czy odpoczynek nad wodą lub w parku na kocu - poszukaj w swoich i jego wspomnieniach, może macie coś takiego, zastanów się co was do siebie przekonało, co sprawiło że się w sobie zakochaliście, może jak przywołasz te wspomnienia to odstawi gry i przypomni sobie dlaczego z Tobą jest)

- szczera rozmowa, na spokojnie wytłumaczyć mu jak się z tym czujesz, co o tym sądzisz, bez wyrzutów i rozkazów, tylko przedstawienie Twoich odczuć by wiedział jak się z tym wszystkim czujesz

 

Życzę powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Ania1988

Z Pani opisu zachowania męża zachodzi podejrzenie, że mąż może być uzależniony od gier. Uzależnienie jest chorobą i ma konkretne, opisane w literaturze objawy (w cudzysłowie cytaty z Pani wypowiedzi obrazujące dany objaw):

1. utrata kontroli nad graniem - "nie potrafi narzucic sobie dyscypliny bo zbyt go to wciaga"

2. spędzanie coraz więcej czasu przy komputerze - "nie kontroluje godzin przed komputerem"

3. chęć, przymus grania -  "Ustalilismy ze niszczy to nasz zwiazek i zgodzil sie ograniczyc granie do gora paru razy w miesiacu. Czesto jednak sledzi czat na komorce i gdy tylko koledzy zapraszaja go do grania to chce uzyskac ode mnie "pozwolenie" na nocne granie." "Mimo ustalen nie trzyma sie ich"

4. granie pomimo strat - pogorszenia relacji z Panią "Ustalilismy ze niszczy to nasz zwiazek", brak zainteresowań,  "maz nie ma skonczonej szkoly i gdy ma sie uczyc to zawsze uzywa argumentu ze jest wykonczony", "Nie wychodzimy nigdzie ani nie spotykamy sie ze znajomymi bo zazwyczaj bardzo szybko robi sie zmeczony, przysypia nawet w gosciach i chce wracac do domu"

5. koncentracja życia wokół gier - "Sytuacja zmienia sie gdy w gre wchodzi granie. Wtedy po 12h w pracy z zapalem siada na cala noc przed komputer. Ożywa tylko przy grach:"

6. nerwowość, frustracja gdy nie może grać - "Gdy sie nie zgadzam zaczyna sie klotnia, obrazanie i spanie na kanapie. Tak czy tak wieczor spedzamy osobno a maz oskarza mnie ze nie rozumiem jego pasji i przeze mnie jest nieszczesliwy", "reaguje agresja gdy tylko nie moze grac a akurat by chcial"

Już 3 potwierdzone objawy świadczą o uzależnieniu.

Pisze Pani, że mąż chciałby się zmienić. Powinien zgłosić się do poradni leczenia uzależnień i porozmawiać z terapeutą oraz z lekarzem. Następnie rozpocząć terapię. Może też szukać wsparcia na grupach samopomocowych dla osób uzależnionych od gier.

Pani wsparcie może polegać na mówieniu mu o zmianie w jego zachowaniu jeśli taka zajdzie a jeśli nie to pokazywanie mu jakie konsekwencje wywieraj jego granie na Wasze wspólne życie.

Sugeruję aby Pani również spotkała się z terapeutą uzależnień aby dowiedzieć się jak najwięcej o mechanizmach uzależnienia, leczeniu i o tym jak Pani powinna zadbać o siebie.

Pozdrawiam,

Katarzyna

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.




  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć oraz spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.