Jump to content
Betsee

Chyba nie umiem żyć w związku

Recommended Posts

Witam,

jestem kobietą, mam 24 lata, studiuję zaocznie, na ten moment nie pracuję. 

Problem pojawił się około 3 lata temu, kiedy pierwszy raz w związku dotarło do mnie, że już nie chcę po prostu z kimś być na chwilę, tylko chcę być z kimś na poważnie i na lata. 

Miałam wtedy chłopaka, który w mojej głowie był ideałem, niestety miałam klapki na oczach i nie docierało do mnie, jak bardzo jest zazdrosny. W momencie, kiedy uświadomiłam sobie, że myślę o nim poważniej niż tylko "jest moim chłopakiem" nagle zaczęłam stawać się coraz większą łajzą życiową (nie umiem inaczej tego opisać). Przed związkiem byłam pewna siebie, robiłam co chciałam, rozwijałam się, czułam po prostu, że mogę wszystko. Im poważniejszy robił się związek, tym gorzej czułam się sama w swoim ciele, jego zazdrość w tym nie pomagała. Przestałam chodzić na kursy, zaczęłam się ubiorem zakrywać, wcześniej lubiłam pokazać chociażby swoje nogi, ramiona, dekolt, później im bardziej zakryta tym lepiej, po prostu stałam się taka nijaka. 

Kiedy w końcu związek się zakończył, odzyskałam siebie. Znowu zaczęłam żyć pełnią życia i się tym cieszyć, znowu zaczęłam chodzić na kursy, stworzyłam sklep internetowy, znów czułam, że mogę wszystko. Aż do czasu...

Poznałam mojego obecnego faceta, który pokochał mnie właśnie w tym momencie, kiedy czułam, że jestem super. Po kilku miesiącach związku przeprowadziłam się do niego, zostawiając karierę w innym mieście za sobą. Tak znowu zaczęłam stawać się życiową łajzą. Było czasem lepiej, czasem gorzej.

Po 1,5 roku mieszkania razem jest ze mną bardzo źle. Nie umiem się odnaleźć, mam wrażenie, że nic mnie nie cieszy, ciągle obwiniam siebie i płaczę jak tylko zwróci uwagę, że mogłam coś zrobić inaczej, w grudniu rzuciłam pracę, bo chciałam się zająć czymś innym i tego też jakoś nie mogę ruszyć, po prostu wszystko jest nie tak. Nie czuję się kobieco, nie czuję się seksownie, chodzę ciągle smutna. Nie wiem co mam zrobić, przez to sypie mi się związek, bo nie takiej kobiety oczekiwał. Myślał, że z moim podejściem zwojujemy świat, a tymczasem ja się rozsypałam. 

Potrzebuję pomocy, nie wiem co mam zrobić. 

Z góry dziękuję za rady!

Pozdrawiam, 

Życiowa Łajza

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.





  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć oraz spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.