Jump to content
Angela 1111

Potrzebuje pomocy

Recommended Posts

Witam jestem mamą dwójki dzieci córka 2 lata syn 4.5 lat . Mam 23 lata i mieszkałam przez 5 lat z narzeczonym (ojcem dzieci ) i tesciami . Od samego początku były nie przyjemne sytuacje  głównie wynikały ze  strony jego mamy wtracanie się w wychowywanie naszych dzieci w nasz związek i wogole .. próbowałam przeprowadzać z nimi rozmowy w których uczestniczył mój narzeczony ale on tylko na chwilę bo zaraz się denerwowal i wychodził a ja musiałam sama z nimi rozmawiać oczywiście  moje prośby rozmowy niczego nie zmieniły .  Od 3 miesiący się wyprowadzilam od nich w raz z dziećmi ponieważ nie stawał narzeczony ani za mną ani za dziećmi udawał że go nie ma że nic nie widzi i nie słyszy.. aż doszło do sytuacji kiedy jego ojciec uderzył naszego syna oczywiście też nie zareagował nie mieszkałam tak tydzień potem się wprowadzilam ale za szybko się nie nacieszylam bo mojemu narzeczonemu coś strzelilo że tak powiem i zaczął mnie wyzywać że ma mnie dosyć że mam się wynosić w środku nocy i tak się też stało rano zabrałam dzieci i poprostu się wyprowadzilam po raz kolejny . Nie usłyszałam w dniu mojej wyprowadzki słowa przepraszam dopiero po nie pełnym miesiącu przyjeżdżał próbował mieć kontakt przez chwilę nie miałam ochoty patrzeć na nie go ale później się zgodziłam może też trochę ze  względu na naszego syna który dopytywal kiedy będziemy z nowu z tatą tłumaczyłam synowi dlaczego tak jest.. wkoncu wpadłam na pomysł że pójdziemy do terapeuty dla par poszedł ale to też skutku nie przyniosło był tylko na jednej wizycie i od razu po wyjściu powiedział że już więcej nie idzie widzę też że zaczyna bluznic przy mnie i dzieciach i jest nie miły szybko można wyprowadzić go z równowagi nie mam już siły do tego człowieka mówił że się zmieni że tak się nie będzie zachowywał oczywiście zmienił się ale tylko na chwilę cały czas mieszkam u rodziców .  U niego sytuacja jest taka że rodzice się mają wyprowadzić do drugiego domu bo tak sami postanowili kiedy się wyprowadzilam i uzgodnilam z narzeczonym ze jeżeli się oni wyprowadza to ja z dziećmi wrócę żeby dac nam szansę i zgodził się ale po upływie tygodnia on zaczyna nalegac że już mam się wprowadzić mimo to że jego rodzice jeszcze tam są bo on tęskni za nami  i nie rozumie że ja z nimi nie będę już mieszkać pod jednym dachem bo nie wybacze jego ojcu że uderzył naszego syna dodam jeszcze że kiedy chce mu wytłumaczyć że jest to dla naszego dobra że wolę poczekać to zaraz mówi że kogoś mam i dlatego nie chce się wprowadzić.    I tutaj mam pytanie czy wprowadzić się dla świętego spokoju i zacisnac zeby i czekać aż  się wyprowadza czy w spokoju czekać u rodziców? 

Nie ukrywam że mam już dosyć takiej sytuacji i chciała bym jak najszybciej żeby się uspokoiła ta sytuacja . 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.





  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć oraz spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.