Jump to content
  • psycholog-online-2-ocalsiebie.jpg

Recommended Posts

Witam. Bardzo proszę o pomoc. Mój problem dotyczy ogromnych wyrzutów sumienia, które zaburzają normalne funkcjonowanie i odbierają chęć do życia. Jestem dwudziestoletnią kobietą. Mój problem pojawił się rok temu, z mojej winy. Zdradziłam swojego ukochanego, całując się z innym mężczyzną. Nie byłam jeszcze wówczas fizycznie blisko ze swoim partnerem, bo byliśmy wtedy dopiero po dwóch spotkaniach ze sobą w rzeczywistości. Nasza znajomość dwa lata opierała się wyłącznie na pisaniu przez internet. Ja bardzo chciałam spotkać się wcześniej, jednak mój partner nie z powodu jakichś wewnętrznych obaw. Pomimo tego, że była to wówczas znajomość wyłącznie internetowa, byliśmy emocjonalnie i psychicznie bardzo związani oraz wyznawaliśmy sobie szczerze miłość. Po pierwszych dwóch spotkaniach z nim w rzeczywistości, byłam z przyjaciółkami na imprezie i tam też całowałam się po zażyciu alkoholu z nieznajomym. Mam świadomość, że alkohol nie jest żadnym wytłumaczeniem. Teraz jestem ze swoim partnerem już rok w normalnym związku. Dodam, że mieszkam z nim na odległość i obecnie nie widzę go już miesiąc, z powodu epidemii. Normalnie spotykamy się raz na 2/3 tygodnie. Około tydzień temu pojawiły się we mnie ogromne wyrzuty sumienia, z którymi nie potrafię sobie poradzić. Czuję w klatce piersiowej ucisk, ciągle przyspieszone bicie serca i nie mam na nic ochoty. Nie chce mi się jeść, nie mogę spać, a jak słyszę głos ukochanego podczas rozmowy telefonicznej, to łzy same cisną mi się do oczu. Bardzo chciałabym powiedzieć ukochanemu o tym, co zrobiłam, ale on jakiś czas temu wyraźnie powiedział mi, że nie wybaczyłby mi jakiejkolwiek zdrady. Jest bardzo konsekwentny i bardzo trzyma się swoich zasad oraz idei. Nie wiem, czy istnieje jakiś inny sposób, aby uwolnić się od tego ciężaru, który w sobie noszę. Najbardziej ciąży mi na sercu ta myśl, że dzieli mnie z nim od rozstania tylko to, żeby się dowiedział, co zrobiłam. Kocham go szczerze i wiem, że oboje nie widzimy świata poza sobą. Nie wiem, co robić. Staram się o tym nie myśleć, aby czuć się jak wcześniej, bo przecież przez rok o tym nie myślałam, ale to na nic. Nie wiem, dlaczego nagle wróciło do mnie to wspomnienie i nie pozwala normalnie funkcjonować. Chciałabym porady, jak sobie poukładać to wszystko w głowie, bez powiedzenia mu o wszystkim, bo wiadomo jakie byłyby tego konsekwencje.

Link to comment
Share on other sites

Cześć,
prawda jest niestety taka, że dopóki nie powiesz mu prawdy, to te złe emocje nie znikną... Budowanie związku, przyszłości na takim incydencie, to niestety nigdy nie wychodzi dobrze. No i w końcu - wychodzi na jaw.
Hm... sama zawsze mówiłam, że nie wybaczyłabym zdrady. W końcu dowiedziałam się, że mój ukochany robił to wiele miesięcy, niemal całe 4 lata. Były to "tylko" wirtualne zdrady, ale okazało się też, że jest od tego uzależniony, więc postanowiliśmy walczyć. Jednak finalnie on zaczął iść na łatwiznę i chyba wyłącznie dlatego zakończyłam to.
Myślę, że jeżeli po tym ciągle udowadniałabyś mu, każdego dnia, jak bardzo go kochasz i ile dla Ciebie znaczy - on zapomniałby o tym. Jednak coś jest w tym powiedzeniu - prawdziwa miłość przetrwa wszystko...

Pozdrawiam :)

Link to comment
Share on other sites

Cześć,

Dziękuję bardzo za radę. Masz całkowitą rację. Budowanie coraz większej, poważniejszej relacji na kruchych fundamentach prędzej czy później doprowadziłoby do katastrofy. Zdobyłam się na odwagę i powiedziałam mu prawdę, niestety tylko telefonicznie, bo innej opcji nie miałam w obecnym czasie. Mogłam poczekać do spotkania, ale nie zniosłabym kolejnych dni, tkwiąc w zakłamaniu i dusząc to w głębi siebie, a przed nim udając, że wszystko jest w porządku. Nauczyła mnie ta sytuacja wiele. Zrozumiałam, jak wiele mogę stracić. Wierzę, że nie ma przypadków w naszym życiu i wszystko ma jakiś wyższy cel, uczy nas czegoś i jeżeli wyciągniemy odpowiednie wnioski, to jest to solidną nauczką i cenną lekcją. Tak jak powiedziałaś - prawdziwa miłość przetrwa wszystko, jednak wiem, że więcej nie mogę dopuścić do takiej sytuacji. Piętno tego co zrobiłam zostanie w moim sercu już chyba na zawsze, bo zraniłam osobę, na której zależy mi najbardziej na świecie. Atmosfera jaka teraz jest pomiędzy mną a ukochanym jest bardzo trudna. Wiem, że muszę dać mu czas na odbudowanie zaufania, ale wiem też to, że damy radę. 

Pozdrawiam :)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.





  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się do pytania zadanego na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć i spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

  • ksiazka.jpg

  • PODCASTY-OCALSIEBIEpl.jpg

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.