Skocz do zawartości
lastnight

Uzależnienie od "stalkowania" narcystycznego partnera

Polecane posty

Witam.

Ponad dwa lata temu zerwałam kontakt z chłopakiem o osobowości narcystycznej, nazwijmy go Q.. 

Kiedy Q. mnie poznał (ok. grudnia 2016 roku) miał dziewczynę, ona mieszkała w innym mieście. Z obojgiem miałam kontakt. Od sylwestra 2016/2017 z Q. rozmawiałam coraz częściej (przez internet), niedługo potem już codziennie. Zaczęliśmy chodzić wspólnie do biblioteki się uczyć, czasem wpadał do mnie do akademika. Traktowałam go jak kolegę. W marcu 2017 dowiedziałam się, że od dłuższego czasu w jego związku jest źle i ze już wcześniej zrywał ze swoją dziewczyną. On nie mówił o tym za dużo, w ogóle mało opowiadał o życiu prywatnym. Zapytałam go, czy jego dziewczynie nie przeszkadza, że tak dużo rozmawiamy, ale twierdził, że nie. W maju 2017 wspólnie byli na moich urodzinach. Widząc ich wtedy razem zorientowałam się, że jestem zazdrosna i że prawdopodobnie zauroczyłam się Q. Ale nie wpłynęło to nijak na nasze relacje, bo się z tym nie zdradziłam.

W ich związku było coraz gorzej. W końcu jego dziewczyna dowiedziała się, że Q. ze mną rozmawia, bo okazało się, że jednak nie miała o naszej relacji pojęcia. Chciała ze mną o tym porozmawiać, ale nie byłam w stanie, stchórzyłam. Postanowiliśmy z Q. zerwać kontakt -  nie na długo. Oprócz niego nie miałam wtedy nikogo, dla kontaktu z nim zerwałam wszystkie relacje z moimi najbliższymi. On wtedy twierdził, że tez nie odpuści, bo jestem dla niego ważna. Kiedy wróciliśmy na wakacje do domów rodzinnych, on zerwał z dziewczyną, ona po jakimś czasie znalazła sobie kogoś nowego. Byłam więc od wiecznego pocieszania przez całe wakacje. Po wakacjach, zaprowadził mnie parokrotnie do łóżka (uprawiałam z nim seks przed pierwszym pocałunkiem z kimkolwiek, nie miałam wcześniej chłopaka). Na wakacjach, kiedy spaliśmy w pokoju z innymi znajomymi, dobierał się do mnie, mimo że mówiłam stanowcze "nie". Wmawiał mi potem, że udzieliłam zgody. Wciąż się kłóciliśmy, przy każdej okazji dążył do seksu. Z czasem czułam się coraz gorzej, samoocena spadła mi do zera, schudłam, miałam stany depresyjne, wciąż płakałam. I nie miałam z kim o tym porozmawiać.

Na zerwanie znajomości zdecydowałam się w sylwestra. Zostałam wtedy w domu rodzinnym, on poszedł na imprezę. Kiedy zadzwoniłam z życzeniami, powiedział mi, że całował się z moją koleżanką. Nazwał mnie tez wtedy, cytuję "szmatą do ruchania" (za co potem przeprosił, ale to nie miało już znaczenia). 

W 2018 płakałam codziennie, nie byłam w stanie się na niczym skupić. O sytuacji z Q. pokrótce napisałam mojej siostrze. Co jakiś czas przyjeżdżałam do niej (inne miasto) i całe pobyty płakałam w poduszkę. Chodziłam do biblioteki się uczyć, bo chciałam go tam spotkać. Po obronie licencjatu wakacje spędziłam u siostry, próbując dojść do siebie. Wciąż stalkowałam Q. na wszystkich portalach społecznościowych. 

Teraz, w 2020 jest już znacznie lepiej. Jestem w innym mieście, mieszkam z siostrą, jestem na innym kierunku, poznałam innych ludzi, pracowałam nad samooceną, zaczęłam odnawiać kontakty z najbliższymi, robię na powrót to co lubię. I przez większość czasu jest w porzadku.

Ale nadal mam w głowie Q. Odkąd zerwałam z nim kontakt, nie było dnia, żebym o nim nie myślała. Od dwóch lat stalkuje go, co prawda z przerwami - raz 2 tyg, raz miesiąc, raz dobiłam nawet do trzech. I czułam się wtedy lepiej. Ale wciąż wracam. Wciąż myśl o nim mnie meczy, często kiedy cos mi nie wychodzi, myślę właśnie o nim. 

Stąd moje pytanie- jak skutecznie uwolnić się od myśli o nim? Czy możliwe jest, żebym stała się w końcu obojętna? Nie potrafię zliczyć, jak wiele rad psychologów czytałam/oglądałam, próbując się do nich stosować. Ale wciąż wracam do "nałogu". Dodatkowo widzę, że nie potrafię przebaczyć samej sobie relacji z taką osobą jak Q. Wracając myślami do tamtych czasów, czuję odrazę. Zwłaszcza w kwestii seksu.

I kwestia ostatnia, która również mnie prześladuje - czy przeprosiny jego dziewczyny, kiedy tak dużo czasu minęło - to dobry pomysł? Czy zrozumie, będzie w stanie wybaczyć?

Dziękuję z góry za odpowiedź.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam podobnie od ponad roku, nie potrafię się pogodzić, że rozstałam się z moim partnerem wszystko runęło, potrzaskało się w drobny mak. Codziennie co godzinę sprawdzam czy jest czy się wyświetlił, ilu ma znajomych czy poznał kogoś nowego i tak w kółko i kółko. Jakaś opsesja, paranoja nie do wyzbycia.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.




  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć oraz spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.