Skocz do zawartości

Polecane posty

Cześć,

Mam 38 lat i chyba nie wiem po co żyję. A raczej co ze swoim życiem dalej czynić i dlaczego. A nade wszystko po co.

Niezbyt ogarniam do jakiej kategorii się wpisać, bo czuję ogólny dyskomfort, pasujący do każdej, bo i w życiu mi nie wyszło tak ogólnie.

Popadam w rozsypkę. Jestem z jedną kobietą od 21 roku życia. Wiernie i raczej wzajemnie. Ona mnie kocha, to wiem raczej, ale ja, jakoś jej nie. Takie mam poczucie, że ja nie umiem kochać. Głupie. Mamy wspólne dziecko. I wspólne pożycie, kiedy jestem w domu. Bo nie mieszkamy razem, bo jestem za granicą. I one niby chcą do mnie przyjechać, ale im to pewniejsze, tym bardziej się boję. A wracać nie chcę. A ogólnie, to też widzę, że one nie chcą za granicę. Tak to bez ładu i składu. Zresztą obiektywnie, to pewnie i one nie chcą wyjechać, mają swoje życie. Trochę się czuję, jak taki facet z doskoku dla żony i ojciec weekendowy dla córki. Więź niby jest. Z ich strony silna, a dla mniewcale. I mam wyrzuty sumienia.

I siedzę na tej zagranicy. Nie mam się do kogo odezwać poza pracą. Gnuśnieję. W pracy żyję. Ale po pracy w samotności popijam do monitora wina, i gledze na głupich grupach na FB.

Nic mnie właściwie nie cieszy. I się podejrzewam o depresje czy co tam. 

Ale innego dnia patrzę na to z innej strony. I podoba mi się. Mam spokój. I czas na pracę. I w sumie to lubię te dziewczyny, ale lubię też, że widujemy się kiedy i ile ja chcę, a nie muszę z nimi mieszkać. W życiu zawodowym same sukcesy i w sumie ta moja trochę już nie przystaje do mojej nowej rzeczywistości. Ani się nie dogada, ani nie ma nic do powiedzenie.

Nie wiem, w ogóle po co to piszę i czy ja potrzebuję psychoterapeuty, czy przyjaciela. Bo takiego w życiu nigdy nie miałem. Zawsze robiłem, czego oczekiwano to i szło tak, że nie ma się co zwierzać i z czego. Ale z wiekiem zaczynam czuć pustkę. I nie wiem dlaczego. Straciłem sens. Jakby mi uciekł ten królik, którego goniłem. Nie wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej , myśle ze boisz się tego , ze masz już swoje przyzwyczajenia , swoje zasady życia . Boisz się ze dziewczyny to zaburza , ze wejdą z butami . Teraz jest Ci dobrze bo to Ty decydujesz - przyzwyczaiłes się do tego stanu. 
Nie bój się bycia z nimi codziennie , może okazać się ze będziecie najszczęśliwsi na świecie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@lipalipski  piszesz, że "w życiu Ci nie wyszło tak ogólnie".

Ale życie składa się z wielu obszarów i sam piszesz o tym, że w sferze zawodowej się spełniasz, osiągasz sukcesy. Wymieniasz też inne obszary:

- rodziny, w którym z Twojej wypowiedzi wynika, że w wyniku rozłąki nie czujesz silnej więzi z żoną i córką, że Twój styl życia się zmienił i Twoi bliscy, Twoim zdaniem teraz nie do końca do niego pasują.

- przyjaciół, piszesz, że ich nie miałeś i nadal jesteś sam w realnym życiu i masz kontakty ze "znajomymi" na FB

- celów, marzeń i aspiracji - piszesz, że straciłeś sens i o tym, że zawsze robiłeś to czego od Ciebie oczekiwano.

Może teraz jest czas abyś zaczął spełniać swoje oczekiwania? Tylko Ty możesz nadać sens swojemu życiu. Przyjrzyj się obszarom swojego życia, tym wymienionym powyżej i tym, które jeszcze dostrzegasz. Zobacz co dla Ciebie jest ważne.

Jeśli stwierdzasz, że Ci w życiu nie wyszło to musiałeś to stwierdzić na podstawie porównania się z kimś komu Twoim zdaniem wyszło lub swoimi oczekiwaniami w stosunku do siebie. Czyli masz jakieś kryteria udanego życia. Możesz zastanowić się co możesz zmienić w swoim życiu aby te kryteria osiągnąć. Jakie decyzje i jakie działania podjąć oraz czy coś Cię blokuje przed zmianą.

To są pytania na które możesz sobie odpowiedzieć sam lub w towarzystwie psychoterapeuty.

Jeszcze jedno Twoje zachowanie zwróciło moją uwagę "po pracy w samotności popijam do monitora wina, i gledze na głupich grupach na FB.". Zwróć uwagę czy takie spędzanie wolnego czasu nie staje się Twoim nawykiem. Picie alkoholu w samotności, aby poradzić sobie z emocjami czy przerwać nudę to pierwszy krok do uzależnienia się. Alkohol, stosowany regularnie jest depresantem - wpływa negatywnie na nastrój, tłumi pozytywne emocje, obniża motywację do działania i prowadzi do jeszcze głębszej izolacje społecznej.

Pozdrawiam,

Katarzyna

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.




  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć oraz spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.