Jump to content
Lili44

Delegacje męża

Recommended Posts

Witam, 

Mam 37 lat, od 15 lat w związku, od 10 lat w małżeństwie. Jedno dziecko, 7 letni syn. 

Mam problem z wyjazdem męża na delegacje ale również z jego wyjściami towarzyskimi. 

Ostatnio pierwszy raz pojechał na delegację. Nigdy wcześniej nie jeździł i nie rozstawaliśmy się na noce. Przez cały pobyt był dobry kontakt, pisał, dzwonił dawał znać gdzie jest, nawet wysyłał zdjęcia. Po powrocie jak pokazywał mi zdjęcia umieszczone na grupie pracowniczej, zauważyłam jego rozmowy na forum z koleżanką z pracy. Wszystko w tonie żartu ale moim zdaniem na granicy. Teksty typu:" jesli ty wejdziesz pod stół to ja za tobą", "nie pomachałaś mi dziś"... Zrobiło mi się bardzo przykro. Mąż nigdy nie korzystał z takich komunikatorów, a tu nagle stał się osobą najbardziej aktywną. Koleżanka ciągnęła temat z dziwnymi podtekstami a mąż dał się wciągnąć w tą dyskusję. Zauważyłam że bardzo kręci ją ta rozmowa. 

Powiedziałam mężowi, że bardzo mi przykro, że jego żarty są dwuznaczne. 

Odpowiedział, że to głupie żarty, które nic nie znaczą, że nic złego nie miał na myśli i że uświadomiłam mu, że faktycznie nie powinien tak pisać. Przeprosił, powiedział że nie będzie sie w ten sposób już udzielać na forum. 

Wiem, że mówił szczerze, że zrobił to nieświadomie ale nie potrafię sobie z tym poradzić. Chodzę i płaczę po kątach. Jesteśmy kochającym się małżeństwem, mam do niego zaufanie ale nie ufam innym kobietom. Ta sytuacja pokazała jak można nieświadomie dać się wciągnąć w sego rodzaju flirt. 

Nie wiem co robić. Jak zapomnieć o tej sytuacji. A może przesadzam? 

Dodatkowo, mam straszny lęk przed jego wyjazdami. Nie chcę żeby jeździł w delegacje, żeby gdzieś bawił się beze mnie... Stresują mnie również jego wyjścia towarzyskie z zespołem z pracy... 

Nie umiem sobie naprawdę z tym poradzić.... 

Link to comment
Share on other sites

Nie ma Pani wpływu na to czy inne kobiety będą podrywać Pani męża czy nie. Mogą go podrywać, flirtować i uwodzić nie tylko w delegacji ale w każdym innym miejscu - u niego w pracy, na ulicy itp. Tylko od Pani męża zależy jak to się potoczy dalej, czy też pozwoli sobie na flirt z tymi kobietami czy jasno zakomunikuje, że nie życzy sobie takiego zachowania. Jak będzie chciał podrywac inne kobiety to to zrobi, jak będzie chciał zdradzić to też to zrobi. Pani nie jest od tego żeby go pilnować. On sam powinien wiedzieć co jest ok a co już nie. 

Jeżeli nie może Pani zapomieć o tej sytuacji to proszę powiedzieć o swoich obawach mężowi.

12 godzin temu, Lili44 napisał:

Jesteśmy kochającym się małżeństwem, mam do niego zaufanie ale nie ufam innym kobietom.

Pani boi sie tego, że jak jakaś kobieta zwróci uwagę na męża i zacznie z nim flirtować to on nie powie "stop" tylko też będzie z nią flirtować. Boi sie Pani tego, że mąż zgodzi się np. na seks jak jakaś kobieta się go o to zapyta, boi się Pani reakcji męża  - tak naprawdę nie ufa Pani swojemu mężowi. 

12 godzin temu, Lili44 napisał:

Dodatkowo, mam straszny lęk przed jego wyjazdami. Nie chcę żeby jeździł w delegacje, żeby gdzieś bawił się beze mnie... Stresują mnie również jego wyjścia towarzyskie z zespołem z pracy... 

Mąż może Panią zdradzić wszędzie, nie tylko w delegacji. Piękna kobiety tez są wszędzie. Rozwiązaniem tej sytuacji na pewno nie jest zabranianie mężowi jakiś wyjść z kolegami, koleżankami z pracy tylko poproacowanie nad poczuciem własnej wartości i chyba musi się tu odbyc szczera rozmowa z mężem. A przede wszystkim musi sobie Pani też szczerze odpowiedzieć na pytanie czy naprawdę Pani ufa mężowi bo z tego co Pani napisała to wynika, że nie.

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję. 

Rozmawiałam wielokrotnie o tym wszystkim z mężem. 

Twierdzi, że nie mam się czego obawiać, że kocha tylko mnie.Nie dał mi nigdy powodów do tego żebym mu nie ufała. Ta sprasa w delegacji to były żarty i twierdzi że w zespole wszyscy u niego tak żartują. 

A jednak cały czas w środku odczuwam straszny niepokój. Nie jestem w stanie przez to normalnie funkcjonować. 

Teraz żyję w stresie, że kiedyś znowu wyjedzie na delegację

Link to comment
Share on other sites

Wiem, że świadomie mąż by mnie nie zdradził, ale boję się że coś się stanie nie do końca świadomie, że nie będzie wiedział ze już przekroczył jakąś granice i nie mówię tu tylko o zdradzie fizycznej. Boję się że za dużo wypije.... Że poniesie go klimat wyjazdu, wolności... 

Link to comment
Share on other sites

Tak jak teraz na delegacji zachowywał się inaczej niż na co dzień. Normalnie nie korzysta z fb, nie udziela się na forach, nie lubi zdjęć... A z wyjazdu ma ich chyba ze 30...na każdym szczęśliwy, zadowolony, uśmiechnięty...

Albo twierdzi ze musi iść do baru czy na piwo "bo wszyscy idą", "bo z nimi pracuje", "bo nie będzie sam siedział w pokoju" 

Link to comment
Share on other sites

A czy poświęcacie sobie z mężem dużo czasu w sferze intymnej? Może warto o siebie zadbać od strony fizycznej? Nie tylko sport, ale seksowna bielizna, więcej czasu w łóżku. Jeżeli w ogóle miałoby dojść do zdrady, to z tego powodu że kobieta będzie pociągać Twojego męża fizycznie. A jak będzie miał w domu, to raczej nie będzie szukać poza nim ;) Gdy mąż jest na delegacji, możesz mu wieczorem wysłać zdjęcie w pociągającej bieliźnie. Mąż będzie myślał intensywnie o Tobie :) 

A tak poza sferą intymną: czy poświęcacie sobie dużo czasu, np na rozmowy? To też jest ważne. 

I czy podczas wyjść męża potrafisz sobie znaleźć jakieś zajęcie, czy np siedzisz i zadręczasz się?

1 godzinę temu, Lili44 napisał:

Wiem, że świadomie mąż by mnie nie zdradził, ale boję się że coś się stanie nie do końca świadomie, że nie będzie wiedział ze już przekroczył jakąś granice i nie mówię tu tylko o zdradzie fizycznej. Boję się że za dużo wypije.... Że poniesie go klimat wyjazdu, wolności... 

Masz na myśli że mąż zauroczy się choćby chwilowo w jakiejś kobiecie? Nawet jakby nie doszło do żadnego zbliżenia fizycznego? 

To co możesz zrobić to poświęcać mężowi dużo czasu i pod względem psychicznym i fizycznym. I nie zadręczać się. Ufać mu. Ewentualnie skorzystać z pomocy psychologa. Nie upilnujesz na każdym kroku męża. To że jest w małżeństwie nie znaczy że nie może czasami spędzać czasu bez żony.

Link to comment
Share on other sites

Układa nam się dobrze w sferze intymnej. 

Poza tym co napisałam to po prostu wydaje mi sie ze to nie wypada żeby żonaty i dzieciaty facet włóczył sie wieczorami po mieście... 

Pochodzę z domu gdzie facet nie jezdzil w delegacje nie chodził na piwo z kolegami. Moi rodzice twierdza ze facet szuka atrakcji na delegacjach. Mąż siostry jest przedstawicielem i duż jezdzi i oni ciągle twierdzą że kogos ma... I jak moj mąż bedzie wyjezdzal też mi będą tak gadać. 

A co myślicie o tych żartach z koleżanką? Powinnam się tym martwić? 

Link to comment
Share on other sites

Czyli rodzice Cię tak nakręcają. Pewnie chcą dobrze, ale Ty się potem zamartwiasz. 

Dlaczego nie wypada? Teraz są inne czasy niż wtedy kiedy Twoi rodzice byli młodzi. Jeżeli Twój mąż od czasu do czasu tak wyjdzie to według mnie jest to ok. Co innego gdyby więcej czasu spędzał na wyjściach z kumplami niż z Tobą i dzieckiem. 

23 godziny temu, Lili44 napisał:

Po powrocie jak pokazywał mi zdjęcia umieszczone na grupie pracowniczej, zauważyłam jego rozmowy na forum z koleżanką z pracy.

Po tym wnioskuję że mąż nie miał niczego do ukrycia przed Tobą, więc z chęcią Ci pokazywał te zdjęcia. Czyli on na serio nie brał tych żartów na poważnie, pewnie myślał że nie będziesz się tym przejmować.

 
Link to comment
Share on other sites

Witam mogę tylko powiedzieć z własnego doświadczenia zazdrość zniszczy każdy związek sam to właśnie przeżywam, Też cały czas w delegacji po powrocie do domu kiedy zasypiałem żona sprawdzała wszystko telefon kieszenie torbę nawet samochód po pewnym czasie bałem się wracać do domu bo jedno żle zrozumiane słowo doprowadzało do awantury z czasem przestaliśmy ze sobą rozmawiać najlepiej się rozmawiało przez telefon nie wiedzieliśmy kiedy skończyć. Sytuacje są różne ale na pewno warto walczyć o miłość, szczerze ci życzę szybkiego wyjaśnienia bo się będziesz zadręczać a to do niczego dobrego nie prowadzi.

Link to comment
Share on other sites

Sytuacja ogólnie jest jasna, kocham męża a on mnie jesteśmy bardzo dobrym małżeństwem tylko nie chcę żeby gdzieś wychodził lub jezdził beze mnie. Nie wiem jak to dokładniej opisać. 

Te żarty na delegacji o których pisałam to były żarty przy innych na forum nie prywatne... Każdy coś tam pisał. Ale zaskoczyła mnie nagła aktywność męża i dawanie się wciągnąć w głupie gierki tej kobiety.... 

Link to comment
Share on other sites

Dnia 7.02.2020 o 12:16, Lili44 napisał:

Nie chcę żeby jeździł w delegacje, żeby gdzieś bawił się beze mnie...

 

2 godziny temu, Lili44 napisał:

tylko nie chcę żeby gdzieś wychodził lub jezdził beze mnie.

 

8 godzin temu, Lili44 napisał:

Poza tym co napisałam to po prostu wydaje mi sie ze to nie wypada żeby żonaty i dzieciaty facet włóczył sie wieczorami po mieście... 

Pochodzę z domu gdzie facet nie jezdzil w delegacje nie chodził na piwo z kolegami. Moi rodzice twierdza ze facet szuka atrakcji na delegacjach. Mąż siostry jest przedstawicielem i duż jezdzi i oni ciągle twierdzą że kogos ma... I jak moj mąż bedzie wyjezdzal też mi będą tak gadać. 

W zdrowym, dobrze funkcjonującym związku ludzie nie spędzają ze sobą 24 godzin. Każdy ma prawo wyjść gdzieś bez drugiej połówki, pójść ze znajomymi do kina, na imprezę czy gdzieś pojechać. Każdy ma prawo do spędzania czasu samemu, każdy tego potrzebuje a nie cały czas być razem. Proszę dać mężowi przestrzeń i przestać go osaczać.  Pani ma zły i przede wszystkim toksyczny pogląd, ze skoro mężczyzna ma żonę i dziecko to ma z nią siedzieć w domu. Wygląda to tak, że chce Pani męża zamknąć w złotej klatce i żeby spędzał czas tylko z Panią. Co Pani w życiu? Pracuje, siedzi w domu? Wychodzi Pani gdzieś z koleżankami na drinka, na jakiś basen czy masaż czy chociażby do kina? Coś na zasadzie - skoro ja siedze cały czas w domu to mąż też powinien.

10 godzin temu, Lili44 napisał:

A z wyjazdu ma ich chyba ze 30...na każdym szczęśliwy, zadowolony, uśmiechnięty...

To brzmi tak jakby Pani była zła, że mąż jest szczęśliwy i zadowolony...

Z tego co Pani napisała jak dla mnie to Pani niestety ale jest trochę toksyczną osobą, która chciałaby żeby mąż siedział cały czas w domu razem z Panią i nie daj Boże nigdzie nie wychodził bez Pani. Być może takie niewłaściwe wzorce ma Pani ze swojego domu rodzinnego. Proszę iść do psychologa.

Link to comment
Share on other sites

Pracuję. Czasami też mamy wyjścia z pracy ze znajomymi. Czasami też muszę pojechać na delegację ale nie zmienia to faktu, że nie chcę żeby mój mąż też tak robił. 

Napisałam na forum właśnie po to żeby ktoś mi powiedział czy to ja mam problem czy jest problem z moim mężem. 

Faktycznie jestem zła, że może się dobrze bawić beze mnie... I jestem zła że chce. Mówi mi, że pracuje w zespole i musi czassmi wyjść gdzieś z nimi choćby po to żeby nie odstawać od grupy. 

Teraz też mógł wrócić do mnie z delegacji dzień szybciej ale został jeszcze jedną noc żeby pójść z resztą zespołu do knajpy... Nie mogę się z tym pogodzić

Link to comment
Share on other sites

Tak jak napisałam wcześniej, normalnym jest, że nasza druga połówka chce spędzić trochę czasu bez nas, wyjść gdzieś ze znajomymi do kina, do knajpy, gdzies pojechać itp. Każdy musi mieć przestrzeń dla siebie.

Uważam, ze najlepiej będzie jak porozmawia Pani z psychologiem, przynajmniej jeden raz i opowie o swoich obawach i o tym co Pani czuje. Jestem przekonana, że psycholog bedzie wiedzieć jak rozwiązać ten problem.

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Właśnie obawiam się że i psycholog nie pomoże... Jeśli będę musiała zmienić podejście to mam wrażenie że po części przestanę być sobą, że będę udawać kogoś kim nie jestem i będę bardzo nieszczęśliwa... 

Każdego dnia budzę się i zasypiam z lękiem że mój mąż będzie musiał znowu wyjechać służbowo. Trzymam się go kurczowo jak zaraz miał zniknąć z mojego życia na zawsze... 

Link to comment
Share on other sites

Dziś rano wstałam z płaczem... Mąż pyta co się dzieje... Mówię mu, że nie mogę sobie poradzić z tą sytuacją... Dużo rozmawiamy, pyta co ma zrobić żeby mi nie było tak przykro, że zrozumiał że te żarty nie były ok, że niepotrzebnie dał się wciągnąć w tamtą rozmowę, że może nawet usunąć komunikator, że przeprosił, wyciągnął wnioski i więc taka sytuacja się nie powtórzy, że to przecież było na forum publicznym przy wszystkich... I że niepotrzebnie to przywołuję i rozdrapuję wciąż na nowo... 

 

Link to comment
Share on other sites

Problemem nie jest zachowanie męża tylko Pani. Pani jest niestabilna emocjonalnie skoro tak to wszystko Pani przeżywa i płacze w takiego powodu.

9 godzin temu, Lili44 napisał:

Właśnie obawiam się że i psycholog nie pomoże... Jeśli będę musiała zmienić podejście to mam wrażenie że po części przestanę być sobą, że będę udawać kogoś kim nie jestem i będę bardzo nieszczęśliwa... 

Brzmi to tak, że Pani jest wygodnie w tej sytuacji i nie chce Pani niczego zmeniać. Pani wręcz musi iść do psychologa bo Pani zachwanie jest toksyczne i sama zaczyna Pani tworzyć toksyczny związek - nie chce Pani żeby mąż gdzieś wychodził bez Pani, żeby siedział w domu. Sama Pani napisała 

 

Dnia 8.02.2020 o 10:29, Lili44 napisał:

Poza tym co napisałam to po prostu wydaje mi sie ze to nie wypada żeby żonaty i dzieciaty facet włóczył sie wieczorami po mieście... 

to nie jest normalne. W normalnym, zdrowym związku ludzie potrzebują przestrzeni dla siebie a nie przebywać cały czas z drugą połówką. 

Pani ma większy problem niż się Pani wydaje. Tu pomoże tylko psycholog, a jak nie chce Pani pójść do psychologa i dalej będzie tak osaczać męża to gwarantuje, że mąż bedzie wychodzić bez Pani na miasto czy gdzieś tam o wiele częściej - tylko teraz powód tych wyjść nie będzie taki, że mąż chce spędzić czas ze znajomymi tylko taki, że nie chce spędzać go z Panią...

Link to comment
Share on other sites

Bsrdzo mocne słowa ale widocznie takich potrzebowałam. Pomyślę faktycznie nad rozmową z psychologiem. 

A płaczę bo przeżywam, że mąż tak chętnie odpisywał tej kobiecie. Wiem, że to forum zespołowe, nie pisali tak na osobności... Widziałam, że ogólnie były tam różne "grube" żarty... Ludzie żartowali o gaciach, zakładaniu soidni, wspólnym spaniu... 

Denerwuje mnie też to, że ta kobieta jest pierwsza chętna na wszelkie wyjazdy, nawet jak nie ma tam nic konkretnego do roboty, zawsze chce jechać. Matka dwójki dzieci. Żona a kazdej nocy się szlajała do 3 nad ranem po barach. Jest bardzo ładna i atrakcyjna

Dobija mnie to wszystko

Link to comment
Share on other sites

Minęło trochę czasu... Kontaktowałam się z psychologiem póki co niewiele się zmieniło żeby nie powiedzieć, że nic. 

I choć rozum podpowiada że nic się przecież takiego nie stało wiem że mąż mnie w żaden sposób nie zdradził ale od tamtej pory nie moge sie pozbierać. Jakoś fakt że zachował się na wyjeździe zupełnie inaczej niż w domu spowodował że straciłam pewność co do niego. Nie umiem tego do końca wytłumaczyć... 

Jest wiele poranków kiedy wstaję i ryczę bez powodu, sprawdzam tel męza, jego aktywność na portalach społecznościowych, dopytuję go czemu czasami zakłada jakąś fajną koszule dla kogo to robi. 

Powiedział mi wczoraj że ma już dość. Ze żyje w ciągłym napięciu jakbym non stop szukała na niego jakiegoś haka... Ze przez całe malzenstwo był wobec mnie zawsze uczciwy ale chyba w końcu przestanie skoro i tak wciąż go o coś podejrzewam... 

W międzyczasie okazało się też że jestem w ciazy. Bardzo długo wyczekiwanej. Mąż przeszczesliwy, bardzo mnie wspiera, pomaga w domu, jest wspaniały... Tylko to ciągłe uczucie niepokoju że coś jest nie tak.... Nie potrafię się go pozbyć 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.





  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć i spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

  • ksiazka.jpg

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.