Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
Malina25

Ludzie z mojego otoczenia próbują przekraczać moją granice i mówią, że "mam kija w dupie"

Polecane posty

Napisano (edytowany)

Witam,

jestem 30 letnią kobietą. Z natury jestem osobą asertywną, która jasno stawia granice, jasno komunikuje swoje zdanie czy potrzeby. Od 2 miesięcy mam nową pracę w korporacji, jestem pracownikiem biurowym. Problem polega na tym, że spora część osób, z którymi pracuje przekracza moje granice, które stawiam albo w ogóle je olewają, nie biorą odpowiedzialności za swoje zachowanie a kiedy ja jasno komunikuje, że nie życzę sobie danego zachowania to często słyszę "ale Ty masz kija w dupie, "innym to nie przeszkadza", "'znowu wydziwiasz", "znowu przesadzasz" itp.  Podam kilka przykładów.

1. Jeden kolega, od kórego mam dostawać dość często rapory, które muszę uzupełnić itp. i które muszę przesłać mojemu przełożonemu notorycznie się z nimi mocno spóźnia przez co ja nie mam wystarczająco dużo czasu żeby zrobić swój raport. Zakomunikowałam żeby kolega pilnował swojego czasu i żeby nie spóźniej się z tym raportem bo później ja muszę przez niego zostać po godzinach pracy. Za pierwszym razem usłyszałam "no dobra dobra", za drugim razem usłyszałam, że on z poprzednią osobą, która pracowała na moim miejscu tak późno wysyłał rapory i nie było z tym problemu a ja wydziwiam. Skończyło się na tym, że poszłam do naszego przełożonego, powiedziałam co i jak, osoba ta porozmawiała z kolegą i teraz dostaje raporty na czas ale musiało dojść do interwencji kierownika bo jak ja kilka razy mówiłam żeby kolega wysyłał mi raport na czas to to nic nie dawało opórcz tego, że kilka razy usłyszałam "ale o co ci chodzi?".

2. Inny kolega, który pracuje tam od dłuższego czasu czasami mówi do niektórych koleżanek, z którymi ma największy kontakt w pracy "słoneczko", tak samo było ze mną. Od razu powiedziałam mu, że nie chce żeby tak do mnie mówił i żeby zwracał się do mnie po imieniu. W odpowiedzi usłyszałam "ale o co ci chodzi?". Jak ponownie usłyszałam w swoim kierunku "weź mi słońce wyślij dane tego klienta" to powiedziałam, że nie życzę sobie zwracania się do mnie w taki sposób to powiedział do mnie, że mam "kija w tyłku i to są tylko takie żarty". Odpowiedziałam, że takie żarty mnie nie bawią i że jasno powiedziałam, że do mnie ma tak nie mówić i nie mam zamiaru się powtarzać. W odpowiedzi usłyszałam, że innym to nie przeszkadza, odpowiedziałam, że ja nie jestem te "inne koleżanki" tylko sobą.

3. Kolejna sytuacja była taka, że dziewczyny z biurek koło mnie rozmawiały, a raczej plotkowały, za głośno a ja nie mogłam się skupić, więc powiedziałam, że są za głośno, ja nie mogę się skupić a robię ważną rzecz i poprosiłam żeby były ciszej, zaczęły się teksty "oj tam, nie jesteśmy tak głośno", "nie przesadzaj" itp. Dopiero po zwróceniu uwagi przez inną kobietę dziewczyny rozmawiały ciszej.

Tych sytuacji jest więcej ale podałam tylko 3 przykłady. Jest mi cięzko i męczy mnie to bardzo, że ja coś mówię, o coś proszę a osoby z mojego otoczenia albo mnie olewają albo zaczynają ze mną dyskutować na temat tego dlaczego ja właśnie o to proszę i dalej próbują przekraczać moje granice. Męczy mnie zachwanie tych ludzi i przede wszystkim denerwuje mnie to, często jestem w pracy zdenerwowana tym, że ktoś nie szanuje moich granic. W mojej poprzedniej pracy takie sytuacje zdarzały się, ale bardzo rzadko, nie jestem przyzwyczajona, że tak często zdarzają się tego typu sytuacje ani do tego, że pomimo tego, ze ja o coś proszę to inna osoba dalej przekracza moją granice.

Moje pytanie brzmi: jak sobie radzić w sytuacji kiedy ja stawiam komuś granice a ta osoba je ignoruje i odpowiada mi "masz kija w dupie"? Co mam odpowiadać tym ludziom?

Edytowano przez Malina25

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry,

w zasadzie każda grupa ludzi, której członkowie często ze sobą często przebywają wytwarza swoistą kulturę czy normy współżycia społecznego dla tej grupy. Napisała Pani, że w poprzedniej pracy było inaczej. W tej widocznie większość wymienionych przez Panią zachowań jest akceptowanych, nikt nie zwracał na to uwagi lub osoby zwracające uwagę przystosowały się do panujących zasad.

Można powiedzieć, że są dwa skrajne sposoby wejścia do nowej grupy osób:

1. przystosowuję się do zasad panujących w grupie. Trochę jak w przysłowiu "jeśli wchodzisz między wrony musisz krakać tak jak one"

2. działam według swoich zasad - pozostaję sobą

Obie metody są trudne. Pierwsza bo często trzeba zrezygnować z siebie, zmodyfikować swoje zachowanie, założyć maskę. Zyskuje się być może akceptację grupy na zasadzie "swój człowiek", ale nie jest się do końca sobą. Co frustruje i męczy.

Druga bo może się okazać, że jest się długo samotnym, innym i nie ma się poczucia akceptacji i wspólnoty z grupą.

Dobrze, że Pani dba o swoje granice. Na pewno słowa o kiju w dupie nie powinny być powszechnie akceptowane podobnie jak lekceważenie czyjegoś imienia i używanie przezwisk.

Swoją pozycję w tej firmie może Pani wyrobić dbając o swoje granice tak jak to Pani robi oraz swoim profesjonalizmem, dostarczaniem wykonanych zadań na czas czy pomaganiem innym w sferze zawodowej. Wzbudzi to z czasem szacunek i zaufanie do Pani co przełoży się na inne relacje.

Pozdrawiam,

Katarzyna

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  



  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć oraz spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.