Jump to content

Recommended Posts

Witam!

Mam 20 lat i po krótce opiszę swój życiorys żeby łatwiej było mi przybliżyć moje obecne odczucia. Urodziłem się i wychowałem w małym miasteczku w tradycyjnej katolickiej rodzinie. Byłem wyjątkowo grzecznym dzieckiem, nigdy nie robiłem problemów i nie naciągałem rodziców na zabawki czy słodycze. W pewnym momencie życia zacząłem sobie uświadamiać że jest ze mną coś nie tak. Czułem że różnię się od reszty rówieśników, pod względem seksualności. Moja wiedza w tamtym okresie była znikoma i jedyne co wiedziałem o gejach to to że należy ich napierdalać i nienawidzić. Wydawało mi się że po prostu nie ma innej alternatywy. Bałem się sam sobie przyznać że jestem gejem i sam rzucałem na lewo i na prawo homofobiczne hasła. Pękłem na początku liceum. Strasznie się tego bałem ale powiedziałem przyjaciołom o tym. O dziwo przyjęli to normalnie. Wtedy postanowiłem ujawnić się rodzicom, bo w końcu wychowywali mnie tyle lat więc nie powinienem przed nimi ukrywać takich rzeczy. Wtedy wszystko się zjebało. Ojciec nie odzywał się do mnie przez tydzień, a matka chciała mnie wysłać na jakieś msze uzdrawiające i prosiła żebym odmawiał nowennę pompejańską. Po kilku tygodniach mama się "uspokoiła" a ojciec stwierdził że co by się nie działo i tak jestem jego synem (miłe prawda?). Mimo wszystkich tych słów cała ta sprawa stała się tabu. Pamiętam jak poszedłem na piwo z przyjacielem (hetero, który miał i ma nadal tą samą dziewczynę) a ojciec widział nas i stwierdził że "dziwnie się do niego uśmiechałeś" potem zaczął pierdolić o tym że jeśli ma mnie chronić to muszę się ogarnąć i inne pierdoły. Czułem się jakby każdy mój ruch był obserwowany przez pryzmat z mojego gejostwa. Czułem się jak dzikie zwierzę, które zadomowiło się w cywilizowanym świecie. I chyba przez to mam problem z otwarciem się na kogoś. Mam wrażenie że już nie potrafię kochać. Moje relacje rodzinne z dnia na dzień stawały się coraz gorsze. Miałem próbę samobójczą połączoną z ucieczką z domu (jakkolwiek mrocznie by to nie brzmiało, nie chciałem by znaleziono moje ciało). Skończyło się na wizycie u psychiatry, serii badań i psychotropach, które nie pomagały, a jedynie wywoływały potworny ból głowy. Zacząłem udawać że wszystko jest już dobrze i odstawiłem leki. Problemy zacząłem topić w alkoholu. W pewnym momencie zacząłem dostrzegać w tym problem. Ziarnkiem nadziei okazało się zioło. Gdy paliłem byłem pełnym energii nawet przez kilka dni od zapalenia. Jarałem okazjonalnie, towarzysko. Miałem w planach uciec za granicę (nie ważne gdzie, ważne żeby się odciąć i zacząć życie na nowo). Plany niestety lub stety nie wypaliły Tak czy siak postanowiłem że wyprowadzam się do Warszawy, między innymi po to by studiować. Na tą wiadomość relacje z rodzicami dziwnie się polepszyły i jest na prawdę spoko. Już przed wyjazdem zacząłem palić marihuanę czysto problematycznie. Po wyjeździe paliłem codziennie. Inaczej nie dawałem sobie rady z myślami, które dręczą mnie od kilku lat. W końcu doszedłem do wniosku że nie mogę tak robić w nieskończoność i że zioło to nie lekarstwo a zwykła używka jak każda inna. Wracając do studiów wybrałem informatykę, bo wydawała się najlogiczniejszym wyborem. Zwłaszcza finansowo. Ale w życiu nie chodzi tylko o pieniądze, prawda? Jedyne co tak na prawdę powstrzymuje mnie przed zabiciem się są przyjaciele. A w zasadzie przyjaciel, który został w moim miasteczku oraz przyjaciółka, która wyjechała na wyspy żeby zarobić jak najwięcej kasy. Czuję się jakby ktoś wyrwał część mnie. Czuję pustkę. Nie wiem czego chcę od życia i od samego siebie. Chcę porzucić studia, ale nie chcę ranić rodziców, którzy mają nadzieję że przyniosę im dumę. Od kilku lat zżera mnie ten przeklęty ból istnienia i miliony pytań i odpowiedzi w głowie. Mój system wartości ciągle wariuje i a to żyję ze świadomością że nie ważne jaki zastałem świat, ważne jakim go opuszczę, a to że świata nie da się zmienić i są pewne zależności, które sprawiają że chcąc nie chcąc nienawiść, wojny i wszelkie zło musi istnieć. Mam dość już tego. Pomocy

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.





  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć oraz spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.