Skocz do zawartości

Polecane posty

Witam mam 27 lat i jestem kobietą, lesbijką. Piszę ponieważ nie radzę sobie z rozstaniem z moja partnerką, ktora mnie zostawila. Niestety nikt z rodziny nie wie, ze mam taką orientację i strasznie sie z tym męczę, ale nie mogę im o tym powiedzieć. Zaczęło sie od tego, ze moja byla partnerka była w związku gdy ją poznałam i zdradzała swoją dziewczyne ze mną. Pisalysmy codziennie, rozwiazywalsymy wspólnie problemy, rozmawiałyśmy godzinami takie ludzkie przyzwyczajenie. Mi pasowaly takie warunki, ale z czasem zaczęłam do niej czuć coraz więcej i więcej. Az w koncu postanowila ze mna być i trwalo to niedługo, ale zostało mi niestety bardzo w pamięci,bo bardzo sie o nią staralam żeby byla ze mną szczęśliwa wysyłałam jej kwiaty, bylam zawsze na kazde jej zawołanie ona w sumie tez sie starala ciągle zapewniała, ze jest szczęśliwa ze mną i nie ma potrzeby niczego zmieniać, aczkolwiek po kilku tygodniach zaczela mnie zbywac, ze nie ma czasu i ze pracuje, kłamała, ze rozmawiała z przyjaciółką, a tak na prawdę rozmawiała z Panną z którą mnie zdradzała i czułam to, a ona oczywiście wmawiala mi napady zazdrosci, ze nie jest tak jak myślę. Więc dobra, uwierzylam i pojechalysmy na urlop na 4 dni na domki. Z jej przyjaciółka i koleżanką ja oczywiście byłam tam sama i znałam tylko ją. Wyszło jak wyszło ona byla w swoim gronie, a ja oczywiście sama. Nie polubiłam jej przyjaciółki tak na prawdę, bo we wszystko wtykala swój nos i bardzo ja kontrolowała i w dodatku była jak rozpieszczone dziecko. Denerwowalo mnie to. Zachowywala się tak jak by była zazdrosna, ja rozumiem nowa osoba, a ona zna ja od małego więc jak to tak może być, ze pojawia sie ktoś trzeci w ich zyciu. Śmiały sie ze mnie, ona traktowała mnie jak śmiecia, a ja za nią latalam jak opętana,bo nie chciałam jej stracić. Szukala ciągle powodów do rozstania, zwalajac na papierosy, na to, ze jej przyjaciółka mnie nie lubi i, ze wątpi, ze bedziemy razem. W drodze powrotnej pytałam jej czy chce się rozstać, bo widzę jak sie zachowuje,ale twierdziła, ze jest dobrze i nie mam czym się przejmować. Po kilku dniach napisała mi, ze to nie ma sensu, i musimy się rozstać. Pytałam dlaczego tak, a ona napisała mi, ze zakochala się w innej kobiecie i wszystko to co ja myslalam, ze było związkiem stwierdziła ze było tylko zabawą i nie mam juz na co liczyć tak na prawdę. Przestałam sie z nią odzywać. Ona nie nalegala na kontakt ze mną, ale ja właśnie odwrotnie. Czulam sie jak na odwyku. Brakowało mi jej tak bardzo, ze ponizylam sie do stopnia aby zostać jej przyjaciółką,bo myślałam, ze jeśli będę miala z nią kontakt to jeszcze wróci do mnie. Teraz zostałam sama, nie odzywa się już. Rozumiem, ze ułożyła sobie życie i pewnie jest szczęśliwa, ale ja nie potrafię sobie poradzić z tym wszystkim, ze mnie tak potraktowała i zostawila samą z tym wszystkim, gdzie dzięki niej moj dzień był piękniejszy, bo czułam, ze jest choć trochę. Nie mam sily na nic, nie chce mi sie chodzić do pracy, ciągle jestem senna i myślę o niej, ze jest z nią i co robi, czy myśli o mnie choć trochę. Proszę o pomoc, bo nie wiem juz jak mam sobie poradzić z tym wszystkim. Z dnia na dzień jest coraz gorzej, ale nie mam myśli samobójczych tylko po prostu strasznie zniechecam sie do wszystkiego, nie chce pracować, rozmawiać z kimkolwiek, nawet z rodziną. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry,

opisuje Pani dwa obszary swojego życia, które są dla Pani trudne.

Pierwszy to rozstanie z partnerką. Przeżyła Pani odrzucenie, poniżenie i zdradę. Dokonała tego osoba bliska, której Pani zaufała. Nic dziwnego, że to spowodowało u Pani silne obniżenie nastroju i żal po stracie.

W takiej sytuacji dobrze jest mieć wsparcie innych osób lub specjalistów, żeby nie zostawała Pani sama z różnymi myślami i emocjami.

I tu pojawia się drugi obszar, bo jak rozumiem, nie może Pani liczyć na wsparcie rodziny. Być może są w Pani życiu inne osoby z którymi może Pani podzielić się swoim problemem?

Jednocześnie sugeruję kontakt z psychologiem pracującym z osobami LGBT, może być on-line. Uzyska Pani wsparcie.

Gdyby obniżony nastrój się utrzymywał powinna Pani zgłosić się na konsultację do lekarza psychiatry. Na taką wizytę nie potrzeba skierowania.

Pozdrawiam,

Katarzyna

  • Jestem za to wdzięczny 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.




  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć oraz spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.