Skocz do zawartości

Polecane posty

Witam. 

To będzie długa historia. Otóż mam 29 lat. 4 lata temu poznalałam chłopaka młodszego ode mnie o 4 lata. Ówcześnie byłam w nieszczęśliwym związku małżeńskim. Rozwiodłam się dla siebie żeby być z tym nowym chłopakiem. 

Na początku było wszystko fajnie. Doczasu gdy nie wciągnął się w mocny flirt z koleżanką z pracy. Poprosiłam go żeby zerwał z nią kontakt. Niestety pracy wtedy nie mógł zmienić. Zerwał z nią kontakt z tego co mi mówił bo nijak mogłam to sprawdzić. Działo się to jakoś w okresie naszego związku od sześciu miesięcy do roku. Zrozumiał swój błąd i obiecał że postara się więcej nie mieć podobnej sytuacji. 

 

W międzyczasie pojawiały się koleżanki jego które znał wcześniej niż mnie. Podam dwa przykłady. Jedna koleżanka pewnego razu wysłała mojemu chłopakowi zdjęcie w bikini gdy poszła na basen ze znajomymi. Napisała do niego krótką wiadomość że się dobrze bawi ze znajomymi i dodała do tego swoje zdjęcie. Poprosiłam go żeby z nią też zerwał kontakt bo uważam że to nie jest normalne że koleżanka do kolegi który ma dziewczynę wysyła tego typu zdjęcia. 

Następny przykład to jest również jego koleżanka z którą się zna  dłużej niż ze mną. Pewnego razu wysłała jemu gifa na messengera. Było to dwóch facet odbijajacych piłeczkę ping pongowa swoimi penisami. Również uznałam to za nienormalne i poprosiłam o zerwanie kontaktu. Dodam tutaj że ów koleżanka miała trójkę dzieci i męża. Do tego my mieszkamy za granicą polskiego kraju więc ów koleżanki były bardzo daleko od nas. Jedyny kontakt z nimi miał poprzez internet lub właśnie wiadomości. Oczywiście mój chłopak zrozumiał lub niezrozumiał ale się starał żeby było dobrze. Żeby nie było kłótni. Lub może dla własnego spokoju. Ostatecznie zerwał z nimi kontakt. No i chwilę był spokój. Do czasu gdy nie odkryłam że ma kolejna koleżankę tylko że tym razem to przedemna ukrywa. Argumentował to tym że gdybym się dowiedziała to poprosiłbym go o zerwanie kontaktu z tą znajomą również. Dodam od razu dla wyjaśnienia że przeglądam telefon swojego chłopaka od początku. Według mnie nie jest to oznaką braku zaufania a według mojego chłopaka jest. Ja się tłumacze że nie chciałeś mi o niczym mówić to sama zaczęłam sprawdzać a on mówi że na początku dzielił się wszystkim tylko później gdy prosilam o zerwanie kontaktu z jego kolazankami to jakoś się wszystko zaczęło psuć.  

 

No i jest ta jego koleżanka już jakoś znają się prawie dwa lata i dochodzi do kulminacji tego wszystkiego. Nasz staż związku wynosi dokładnie 3 lata. Trochę się szarpaliśmy ze sobą. Prosiłam go wiele razu żeby zerwał kontakt z tą koleżanka też.. Kilka razy obiecywał ale to były kłamstwa bo kilka razu nie usunął wiadomości od niej. Oczywiście dodam że te wiadomości nigdy nie były dwuznaczne. Żadnego flirtu lub ppdtekstow ani z jego ani z jej strony nie było. Ostatecznie dziewczyna postanowiła że wraca do kraju. Ja o tym nie wiedziałam. Mój chłopak wymyślil sobie ze pojedzie na spotkanie męskie do znajomych i może wróci nad rano. Tzn na pewno wróci nad ranem. Ostatecznie wrócił nad ranem i to co powiedział nie mogłam w to uwierzyć. 

 

Zamiast na spotkanie męskie to zrobił przyjęcie niespodziankę dla swojej koleżanki. Było dużo alkoholu no i ów koleżanka pocałowała go. On mówi że nieodezajemnil pocałunku. Odwiozl ja do domu i sam też pojechał do domu. Gdy mi o tym powiedział to wybuchłam i uderzyła go w twarz. Jakoś to wszystko przegryzlismy. Uznał że miałam rację mówiąc że się ktoś z was zakocha w drugim i będzie problem.  

 

Wcześniej 2 tygodnie przed tym wydarzeniem też coś ciekawego się wydarzyło. Mieliśmy jechać na wakacje. Moje Marzenie miałam spełnić. Lecieć do kraju o którym myślałam od dzieciństwa. Długo czekaliśmy na to. Ale na 3 dni przed wylotem zapomniał swojego telefonu do pracy. Niestety wzięłam go i zaczęłam czytać. Wiadomości znów zapomniał wykasowac. W tych wiadomościach było napisane że mnie zostawi po wakacjach że jeszcze chce mi dać ostatnią dobra rzecz. Ze chce spełnić moje Marzenie. Nie było napisane nic ze odejdzie do niej dosłownie. Ale w taki sposób że kobieta czyli ów jego koleżanka na pewno odbierała to w taki sposób że zostawi mnie dla niej. Ale tak się nie stało.. Jakoś jemu to wybaczylam zażądałam żeby z nią zerwał kontakt i oczywiście anulowalam wycieczkę. .. Jak się później okazało kontaktu nie zerwał bo zrobił dla niej imprezę ale to już pisałam.. 

 

Było kilka razy tak że mówił że nie wie czy mnie kocha. Ze on nie wie czy wogole jest zdolny do miłości. Niestety oboje pochodzimy z trudnych rodzin. Mi się wydaje że on jest DDA i ddd. U siebie podejrzewam dda z naciskiem na przeciwna stronę. Czyli zbyt duża kochliwosc. Za to mój chłopak nie potrafi okazywać uczuć. Tzn już. Bo na początku to mi mówił kilka komplementow dziennie. Mówił że mnie kocha. Przytula ale teraz tego nie ma. Za to ja po tym wszystkim co przeszłam nadal każdy dzień mówię mu ze go kocham i że jest wspaniały... 

 

Chciałabym zadać jakieś pytanie ale już nawet nie wiem o co chciałam pytać. 

Czasem nie mogę w to uwierzyć że jako 3.5 roczny związek tak dużo się już wydarzyło. Tak dużo krzywdy.. I szczerze boję się przyszłości. Chciałabym mieć z nim dziecko ale się boję. On mówi że jeszcze powinniśmy poczekać. Eh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Skomentuje. Rozumiem że masz za sobą nieszczęśliwy związek, i masz prawo podejrzewać obecnego partnera o zdrady itp. Też jako dorosły facet 46 lat mam koleżanki, i czasem na FB któraś coś podeśle nawet z podtekstem erotycznym, ale to o niczym nie świadczy. Takie obrazki czy gify są tylko na rozluźnienie naszego szybkiego życia.  Mam sporo znajomych, koleżanek, czy to w pracy czy w miejscu zamieszkania, ale traktuje je tylko jako dobre znajome, można się w towarzystwie pośmiać głupoty gadać , nic na poważnie. Ty zaś od samego początku dyrygujesz swojemu facetowi z kim mu wolno, a z kim nie wolno się kontaktować rozmawiać. Nie sądzę by znajoma z FB miała na myśli romans z Twoim partnerem, takie rzeczy ludzie sobie wysyłają. To wyznacznik obecnych czasów. Przeczytałaś SMS-y i nie dziw się że po głowie chodzą mu myśli by coś zmienić swoim życiu. Chciał Cie zabrać na wycieczkę, szkoda że odwołałaś bo na takich wyjazdach można się nawzajem odkryć na nowo, odskoczyć od dnia codziennego, zapomnieć o pracy i życiu doczesnym. Mogłabyś ten wyjazd wykorzystać na poprawę relacji i pogłębienie uczuć. A tak nie widzę przyszłości dla tego związku, ja jako facet gdyby mnie tak ktoś kontrolował, to wole zostać samotny, bo jak to mówił pewna filmowa postać " Mówią że bez miłości nie da się żyć, osobiście uważam że tlen jest ważniejszy" 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem wszystko. Czyli istnieje szansa że temu wszystkiemu nie tylko on jest winny ale ze razem na to pracowaliśmy. Czuję że on chce odejść ale nie potrafi bo jest nadwrazliwy. Chyba się że mną męczy a przez to nie czuje się szczęśliwy. Jedyne wyjście to szczerze z nim porozmawiać.. Ale już się boję na samo myśl... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ok wszystko wszystkim, nadmierna kontrola nie jest ok i doprowadza do szału, wiem bo robie tak ze swoim mężem tylko u mnie to calkiem inna kwestia i mam podstawy. W każdym bądź razie nie zgadzam sie z przedmówcą w reszcie. Przeciez on sam jest sobie winien, jak można komus ufać jak kłamie, jak robi niespodzianki dla jakiejś kolezanki w tajemnicy, jak pisze do innej że zostawi obecną kobiete. Kurde nic w nadmiarze nie jest dobre, ale tacy juz jesteśmy. Jest zagrożenie, więc zaczynamy sie przed tym bronić, moze troche irracjonalnie myslimy ale to "zapobieganie" czemuś co nie chcielibyśmy żeby nas spotkało. 

Koleżance moge jedynie doradzić przede wszystkim szczerą rozmowe, i przystopowanie z tym sprawdzaniem. Powiedz mu jak to widzisz, ze bpisz sie ze Cie oklamuje czy tam zdradza, powiedz ze chcialabys sie czuć pewnie a on Ci tego nie zapewnia. Swoją drogą przestan myśleć ze wszystko jest złe, bo to taka troche samospełniająca przepowiednia. Nie swiadomie, ciagle o tym mowiąc, ciągle o tym myśląc, i powtarzając partnerowi ze cos robi wbrew Tobie, sprowadzisz to na siebie :/

Więcej od siebie nie dodam bo ja mam inny światopogląd, dla mnie nie ma czegos takiego w związku jak kolezanki faceta, czy koledzy kobiety. Ale nie chce zaszkodzic wiec polecam to co wyzej napisalam. Powodzenia ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.




  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć oraz spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.