Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
aabbccdd

chęć do życia

Polecane posty

Dzień dobry,

mam 25 lat, pracuję. Od kiedy pamiętam nic w życiu nie daje mi satysfakcji. Nic mnie nie cieszy i nie wiem dlaczego tak jest. Nie mam chęci do życia do tego stopnia, że po wypadku miałam depresję z powodu tego, że przeżyłam. Nie umiem zadać pytania, bo nie umiem znaleźć źródła problemu. Wiem, że problem jest, ale nie do końca rozumiem gdzie...
Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry,

bardzo ogólnie Pani napisała o sobie. Odnalezienie problemu, o którym Pani pisze wymaga przynajmniej rozmowy i zadania wielu pytań. Pani niewątpliwie obniżony nastrój może mieć wiele przyczyn. Pisze Pani, że nie odczuwa satysfakcji odkąd pamięta - czyli z okresu dzieciństwa? Jakie zatem było Pani dzieciństwo? Jakie relacje z najbliższymi osobami? Jaki wypadek Pani przeżyła? Czy depresja była zdiagnozowana i leczyła się Pani na nią? Czy obecnie Pani się leczy? Czy jest Pani samotna czy w związku?

To tylko przykłady pytań, które powinien Pani zadać psycholog aby znaleźć przyczynę Pani trudności.

Pozdrawiam,

Katarzyna

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dzień dobry.

Napisałam ogólnie, bo nie spodziewałam się odpowiedzi. Nie umiem pisać o sobie. Jeśli ktoś się nie zapyta, to nie powiem. Pamiętam, że jako dziecko już unikałam ludzi. Nie bawiłam się z dziećmi. Gdy wszyscy bawili się w grupie, ja szłam do piaskownicy. Robiłam tak w przedszkolu... Trzymałam się blisko, tak by mieć w zasięgu wzroku, ale nie być przy kimś. Byłam bardzo spokojnym dzieckiem. Nigdy się nie zbuntowałam. Chyba marzenie rodziców - ciche, spokojnie, nie niszczy, grzeczne, posłuszne. Nie znam ojca. Mama do tej pory pracuje od rana (około godz 7/8 rano do nawet 22.). Często wyjeżdża w delegacje. Mam młodszego brata, który cały czas mnie poniża. Jedyne co od niego słyszę to idiotka, kretynka, debilka ipt. A ja nigdy mu nic nie powiedziałam. Nie odzywam się do niego. W zeszłym roku miałam wypadek w którym doznałam kilku urazów wewnętrznych. Najpoważniej miałam uszkodzoną wątrobę. Lekarzom udało się ją zszyć. (nie będę pisać nic więcej o wypadku, bo wiem jak to się skończy). Nie stać mnie na lekarza. Miałam wizytę u psychiatry. Po 15 minutach wpisał mi skierowanie do szpitala - nie poszłam. Przez tydzień brałam leki (nie pamiętam jakie i nie chcę pamiętać), ale sama przerwałam kurację. Mam zbyt silną niechęć do robienia czegoś dla siebie i życia. Nie zostałam zdiagnozowana. Leki, które brałam w ulotce miały napisane, że są dla osób z silnymi lękami, schizofrenią, jakimiś zaburzeniami... Całe życie jestem sama. Nie mam żadnych znajomych.

Pozdrawiam i dziękuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  



  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć oraz spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.