Jump to content
  • psycholog-online-2-ocalsiebie.jpg

paula2308

Toksyczny zwiazek

Recommended Posts

Witam serdecznie. Jestem tutaj nowa. Chce się z kims podzielić swoim problemem i uzyskać szczera opinie. To będzie jeden z tych dłuższych postów i z góry przepraszam. Mam 29 lat i jestem niecały rok po ślubie (25.08.2018), ale w związku jesteśmy od przeszło 12lat. Można łatwo policzyć, ze byliśmy jeszcze dziećmi jak się poznaliśmy. Mój mąż jest osoba, która nigdy nie okazywała uczuć, nie komplementowała, nie była przy mnie jak byłam chora, czy jak broniłam prace inżynierska i nie pamietała nawet o urodzinach. Z biegiem czasu zaczęliśmy dojrzewać i pojawili się inni mężczyźni zainteresowani moja osoba. Nie byłam święta, bo potrafiłam umówić się na kawę, bez jego wiedzy, ale zawsze coś mnie do niego ciągnęło, ze wracałam a on dowiadywał się o tych potajemnych spotkaniach i dawał mi kolejne szanse. Przez to wszystko on tez postanowił mnie oszukać w tej kwestii i spotkać się z inna kobieta. Przez to wszystko podejrzewam, ze oboje popadlismy w początki depresji. Przestaliśmy wychodzić z domu, każde z nas uciekało do pracy czy znajomych. Odsunęliśmy się od rodziny. On zaczął mnie bardzo kontrolować ( z jednej strony to rozumiem) sprawdzać telefon, google maps gdzie byłam, grafiki w pracy itp. Bardzo mnie to raniło, lecz nie potrafiłam odejść. Cały związek czekałam na oświadczyny ale się nie doczekałam. Oświadczyny nastąpiły w przeddzień ślubu w samochodzie pod Auchan. Bardzo mnie to zabolało, gdyż obiecywał ze to zrobi cały czas, a ja na to bardzo liczyłam.  Slub wzięliśmy, żeby umocnić związek. Niestety cały czas ma do mnie ograniczone zaufanie. Cały czas jestem pod kontrola... nie śpimy po nocach. 4miesiace temu poznałam wspaniałego faceta. Czuje się dobrze w jego towarzystwie. Tylko dlaczego ja nie potrafię odejść od męża??? Czy to jest miłość czy to przywiązanie? A może toksyczna relacja z szantażem, ze jak odejdę to się zabije. Zerwałam wszelki kontakt z tym mężczyzna. Nie doszło między nami do niczego, choć wiem ze on się zakochał bardzo a ja tez nie jestem obojętna. Rodzina mówi ze jestem zaślepiona. Ze mnie wykorzystuje i ze jest uzależniony. Bierze narkotyki i twierdzi ze to przeze mnie. Proszę oceńcie sytuacje czy to ze mną jest problem, czy z nim? Czy może z obojgiem z nas. Pogubiłam się w życiu. Nie mam ochoty wychodzić z łóżka. Nie widzę sensu życia. Czy taki związek ma jakakolwiek przyszłość bez nerwów, leku, podejrzeń czy stresu? Czy dziecko zmieni sytuacje? Pozdrawiam i czekam na Wasze opinie ;) 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.





  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się do pytania zadanego na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć i spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

  • ksiazka.jpg

  • PODCASTY-OCALSIEBIEpl.jpg

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.