Skocz do zawartości

Polecane posty

Witam wszystkich, od 3 tygodni nie jestem juz z moja byla dziewczyna. Ona zerwala ze mna (przyczyna zamieciona pod dywan), ale po 2 dniach zaczela wchodzic w nowy zwiazek z jakims kolega co nie ma jej nic do zaoferowania (przyszlosci ani nic). Bylismy razem 2 i pol roku w ten sam dzien co zerwala powiedziala mi ze jest jej "pusto". Ja bylem taki ze za duzo jej dawalem bo miala auto, dom i wszystko co chciala (moj problem w zwiazku). Bylem z nia z wzgledow psychicznych niz fizycznych (potrzebowala pomocy zyciowo i to mnie w niej pociagalo).

Jej rodzina zaluje ze sie ze mna rozstala ale ona zyje w swoim swiecie, nie sluchajac nikogo, plynie jak woda z zyciem nie patrzac na konsekwencje.  Wiec ja po 2 tygodniach zaczalem sie czuc najgorzej, poprostu brakowalo mi jej nawet po takim czym co zrobila wciaz chce zeby wrocila do mnie. Z mojej desperacji, napisalem do wrozki ktora powiedziala mi ze ona myli fascynacje z miloscia i ze jej zwiazek z tym kolega sie rozpadnie bo on jej nie kocha, ale mu sie podoba co jest odwrotnoscia mojej osoby. Przepowiedziala mi tez ze bedzie chciala powrocic do mnie po tym ciosie jaki on jej zada.

Ja rozmyslam kazdy sie dziwi co jest ze mna nie tak ze czemu ja tak robie i wgl, ze chce byc dalej z nia... nie umiem sobie poradzic bez niej nawet skonczenie moich studiow w angli i mysl o pracy w policji nie daja mi radosci.

Ja jestem przekonany ze ona bedzie chciala wrocic ale nie wiem co zrobic poprostu z moimi uczuciami i emocjami... budze sie rano po snie o niej i czuje smutek i rozpacz. Pomagalem jej we wszystkim w nauce (przezemnie zdala do nastepnej klasy w anglii), w zyciu... no bylem za dobry poprostu i ze tak powiem zaglaskalem kotka na smierc. Chcialbym zmienic to poprostu mniej "osaczac" ja jakbysmy mieli wrocic do siebie po tym jak sie jej zwiazek rozpadnie z tym nowym kolega. 

Jednego dnia mam tak ze mowie zeby byla szczesliwa, a drugiego zeby sie rozlecial i wrocila do mnie. Kompletnie nie radze sobie i nie wiem co mam myslec o tej sytuacji, bo wiem ze moze byc ktos inny ale narazie chce jej...

Czy moglbym prosic o jakies porady, co zrobic najlepiej i czy jest sens wracac do niej jakby sie wydarzylo to co zostalo mi wywrozone. 

Dziekuje Pozdrawiam Przemek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.




  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć oraz spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.