Skocz do zawartości
Zmartwiony

Nagle ktos mowi ze cie nie kocha odpocznijmy od siebie

Polecane posty

Witam mam mega problem jestem w zwiazku nie slubnym juz 17 lat mamy dwojke kochajacych dzieci , ja pracuje mam wlasna firme ktora zabierala mi duzo czasu  narzeczona zajmuje sie domem dziecmi wszystko co zwiazane z domem ja wzislem sie za utrzymywanie tego wynajmowane mieszkanie rachunki zakupy itp do tej pory zawsze sie dogadywalismy ja jak tylko konczylem prace proboealem pomagac bralem mlodsza corke w rozne swoje sprawy by narzeczona miala czas i spokoj na lekcje ze starszym synem no jsk moglem to pomogalem w soboty robilem zwkupy na caly tydzien zabieralem obydwoje dzieci ze ona mogla spokojnie odpoczac cos zrobic wokolo siebie ogolnie zawsze pomagalismy sie nawzajem w domu zawsze byl spokoj zero klotni lad i porzadek nie powiem praca pochlaniala sporo mojego czasu ale dzieki niej w domu nigdy niczego nie brakowalo zawsze wszystko bylo na czas oplacane wzialem sobie do serca ze musze na wszystoo zarobic zeby mieli godziwe zycie , a tu nagle w maju narzeczona mi oznajmila ze to nie jest dobre zycie ze ona nie czuje do mnie tego co kiedys ze jej uczucie wygasa do mnie zebysmy sobie dali troche czasu odpovzeli od siebie zatesknili za soba wyprowadzilem sie do rodzicow ale kazdego dnia odzywalem sie do niej prosilem blagalem zmienilem moj tryb pracy juz o wiele tego czasu jest wiecej ale ona nadal ze nic sie u niej nie zmienilo ze caly czas dzwonie pisze ja po prostu walcze o nas bardzo ja kocham nigdy mniej nawet teraz zrosumialem jak bardzo nie ma chwili bym o niej nie myslal nie jem nic mnie nie cieszy tylko rano wstaje mysle w pracy mysle ide spac mysle ciezko mi jedt bardzo pogodzic sie z tym wszystkim co to sie porobilo miedzy nami kiedy probuje rozmawiac o nas to ze mielismy zatrsknic mielismy odpoczac od tego wszystkiego pomyslec a ja tego jej nie daje ale ja insczej nie potrafie bardzo mi ich brakuje jej tej naszej bliskosci kiedy wytrzymam 2 dni bez odzywania to w 3 dniu pekam i znowu echodze na ten temat a ona juz sie denerwuje tym wszystiim i zamiast pilepszac pogarszam sytulacje , podpowiedzcie co mam zrobic by nie zwariowac i odzyskac to wszystko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem co przeżywasz, bo sam to przechodziłem jakies 3 miesiące temu. Moja żonacpo 12 latach powiedziała, że chce się rozstać i po 2 miesiącach się wyprowadziła. Przez te 2 miesiące nie wiedziałem czym żyje i cierpiałem strasznie. Wszelkie próby rozmowy ucinala stwierdzeniem, że czas na rozmowę był wcześniej, teraz już decyzję podjęła. Od momentu jej wyprowadzi coś we mnie pękło i zrozumiałem, że muszę patrzeć na kurs mojego statku, bo dryfowanie zawsze kończy się na skałach. Zacząłem dbać o siebie, mocno zaangażowałem się w pracę, którą ostatnio zaniedbałem, każdą wolną chwilkę spedzalem z córką, a jak byłem sam to zajmowałem się sobą. Po 2 tygodniach ona sama zaczęła inicjowac kontakty, spotkania, randki... Poczuła się zagrożona, bo do tej pory to ja za nią biegałem, a tym razem coś się zmieniło. Po 2 miesiącach od wyprowadzki już mówiła, że chciałaby wrócić, ale żebym ja się zmienił. Po 3 miesiącach już mieszkała u mnie. Bez żadnych deklaracji z mojej strony, że się zmienię. 

Konkludujac moje obserwacje:

1. Ona będzie tak długo twarda jak długo będzie miała świadomość, że zawsze i bezwarunkowo może do Ciebie wrócić. Bardzo podoba mi się powiedzenie cytowane przez Pana dr Olszaka: jeśli nie jestem dla Ciebie priorytetem, Ty nie jesteś dla mnie nawet opcją. 

2. Kobiety lubią rządzić i stawiać warunki, ale jak tylko wiedzą, że mają faceta który trzyma je w cuglach i nie pozwala sobie wejść na głowę. Tylko pozornie lubią kiedy facet na wszystko się godzi. 

3. Z tego co piszesz to ona nie pracuje. Z czego żyje? Z Twojej ciężkiej pracy? Odetnij ja od kasy. Wtedy miłość szybciej kobiecie wraca. Źle zrobiłeś, że się wyprowadziłeś - jej decyzja, to niech sama sobie zorganizuje swoje mieszkanie (chyba że mieszkałem u niej). 

4. Też prowadzę firmę, więc zdaje siebie sprawę, że czasem wracasz z pracy zmęczony jak koń po westernie, wkurzony jak osa. To jest dla niej nieprzyjemne, a dla Ciebie niezdrowe. Oddeleguj cześć obowiązków. Będzie mniej kasy? Jak widzisz dużo kasy niepomogło.

5. Skieruj swoje myśli na siebie. - TO BARDZO WAŻNE! Pomyśl co należy zmienić, żebyś odzyskał radość życia. Jakieś zapomniane hobby na które nie było czasu? Sport? Książki? Spotkanie z kumplami? Może kup sobie samochód który był marzeniem z Twojego dzieciństwa? 

6. Sposób w jaki się rozstajecie dużo mówi o ludziach. Ja przez ostatnie 6 miesięcy bardzo zmieniłem swoje postrzeganie żony. Już wiem do czego może się posunąć jak będzie czuła się zagrożona, wiem jakie kłamstwa potrafi nawymyslać na mój temat żeby się bronić (wysłała mi pozew rozwodowy, którego w końcu nie złożyła w sądzie). Wiem też że trzeba się zabezpieczać na kolejny kryzys- i emocjonalnie i finansowo. 

7. Bardzo dużo dowiedziałem się o osobach wokół mnie. Naprawdę dobra lekcja kto jest kim, na kim polegać, a na kim nie, kto chce pomóc a kto jest fałszywy. 

8. Dla dobra dzieci powinieneś robić wszystko żeby wróciła, ale dla Twojego dobra musisz to zrobić tak, żeby to ona chciała wrócić. To dlatego żebyś nie słyszał pozniej: chciałeś żebym wróciła, to teraz skacz koło mnie. 

9. Nie możesz jej dawać wszystkiego, bo potem nie będziesz mógł dać jej więcej i będzie tylko gorzej. 

Wytrwałości życzę i pamiętaj, żeby w tym wszystkim pozostać facetem i mieć swój honor. 

Powodzenia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dziekuje za szczera odp.. tak walsnei jest wszystko jak bylo tu napsiane leglem jak nigdy do okola nikt mnei nei poznaje w przeciagu 2 miesicy nie calych schodlem juz 12kg, nei spie nei jem tylko paieros papieros , jestem nie pijacy nei uciekam w zadne uzywki bo mysle to jest jeszcze gorsze tylko poprostu sobier nie radze w glowie z tym wszystkim jak mozna nagle takie rzeczy robic drugiej osobie z ktora tylenascie lat sie spedzilo w dobrych i zlych chwilach  naprawde miedzy nami sie dobrze ukladalo zawsze wsyzstko bylo w porzadku jdynie ze za duzo pracowalem ale tak jak pisze tylko ja pracowalem w domu wszystko utrzymywalem bo wzialem sobei to do serca ze mezczyzna ma to wszystko ogarnac tym bardziej mam dobra prace dobrze paltna tylko pochlaniajaca spro czasu ale wychodzilem z zalozenia ze mlodzi jeszcze jestesmy kiedy jka nei teraz do czegos mozemy dojsc mieszkanie mamy wynajmowane chcialem jakos stworzyc nam warunki kupic dom cos zeby bylo juz naszego a nei co miesiac puka wlasciciel i tylko rzada swoich %%% a tu nagle takie slowa z jej strony i co najgoprsze zrobilem sie ta przylepa prosilem blagalem robilem wszystko zeby zbaczyla ze zrozumialem wszystko ze otowrzylem oczy i chce to naprawic w jej oczach ale ona nie nie i nie ale chyba przez to ze za bardzo nacikalem na nia tymi wszystkimi pytaniami tymi sms dzwonieniem , dzis jak to przeczytalem to zaciskam zeby i robie wszystko by sie nei odzywac nei bede pisal nic nie bede robil tylko czekal mysle ze tylko w taki sposob moze ona jedynie inaczej na to wszystko spojrzec bo nawet osttanio mi mowila ze juz ja mecze psychicznie bo mialem dac spokoju zatesknienia a nekam ja co chwil atym wszystkim , wiec teraz tak bede robil zobaczymy , mamy dwojke dzieci sa male 10 i 3 wiec mysel jest o co walczyc tym bardziej ze moje uczucie nigdy do niej nie bylo mniejsze a teraz jedynie dostrzeglem jakie jest naprawde wielkie , dzieki za slowa otuchy pozdrawiam serdeczxnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Zmartwiony badz twardy 🙂 Kolega wyzej napisal wszystko co jest do zrobienia w Twojej sytuacji, tego sie trzymaj a narzeczona zapuka do Twych drzwi szybciej niz myslisz 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ok dzieki za dobre slowa , takj tez bede robil i zobaczymy jak to wyjdzie mysle ze duzo czasu tu potrzeba ze w pare dni nic sie nei zrobi musze uzbroic sie w cierpliwosc zagryzc zeby i czekac wytrwale , bo szkoda mi to psuc w taki sposob tym bardziej bylem fair play w zwiazku nic nei robilem zlego nie zdradzlaem nie pilem, kazdy jej mowil ze takiego chlopa to ze swieca szukac  tylko troszke sie zatracilem w tym czasie pracy ale mysel ze to nie az tak duzy problem bo w takjich rzeczach trzeba duzo rozmawiac i wszystko mozna zawsze szybko zmienic u nas akurat zabraklo szczerej rozmowy moze jeszcz praca byla w domu chyba weszlo to w stopien monotoni ze zawsze bylem w domu i nie bylo nawet keidy za tesknic za tym drugim ale ja nigdy tak nawet nei pomyslaem , ale jzu przeprowadzilem prace gdzie indziej i pozostaje mi cieprliwie czekac na dobre chwile w naszym dalszym zyciu , raz jeszcze dzieki za dobre slowa otuchy 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.




  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć oraz spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.