Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
wisnia76

Internetowy romans

Polecane posty

Napisano (edytowany)

3 lata temu poznałam przez internet mężczyznę starszego od siebie o 12 lat obcokrajowca, innego wyznania, rozwodnika (twierdził, że z jej winy). Ja mam 43 on 54 lata. Sprawił, że zakochałam się w nim. Dużo rozmawialiśmy na różne tematy, aż doszło do sytuacji kiedy zaczęliśmy uprawiać wirtualny seks. On nie krył, że miał wcześniej wirtualne partnerki, ale nigdy nikogo do niego nie zmuszał i nie krył, że jest drugi raz żonaty. Ja byłam "inna" i prosił, żebym nie oceniała go na podstawie jego przeszłości. Przede mną romansował z kobietą z mojego miasta. Żona odkryła ten romans i mało nie doszło do kolejnego rozwodu. Czegoś brakowało mi w moim życiu, ponieważ weszłam w tą relację jak w masło. Faktycznie zachowywał się jak zakochany. Robił mi awantury, kiedy dowiadywał się, że kochałam się w mężem. Zawsze czekał, aż ja będę uprawiać seks z mężem, potem on w ramach rewanżu robił to samo z żoną. Obrażał się, znikał, stawał się zimny. Rozliczał mnie, że to o czym piszemy ma być tylko nasze i przepytywał mnie ze wszystkich szczegółów (chodzi o seks). Kiedy złość mu przechodziła, znowu było cudownie. Wiem jak to brzmi, ale dałam się wciągnąć w ten układ, ponieważ już coś do niego czułam. Po jakimś czasie jego żona przyłapała go na rozmowie ze mną na fb. Stał się znowu zimny. Pisaliśmy dalej, ale opanował sytuację w domu, znowu zaczął być czarujący i nasza znajomość kwitła dalej. Potem zerwał znajomość, bo znowu zaczął mnie przepytywać z życia intymnego i coś mu nie spasowało, stwierdził, że złamałam umowę i nasze ustalenia. Potem kolejny raz pogodziliśmy się, ale mnie ta huśtawka wykańczała, bo byłam zakochana. W międzyczasie wydał córkę za mąż, ala strasznie źle znosił tą sytuację, musiał dodatkowo kontaktować się  byłą żoną. W zimie dowiedziałam się, że bierze leki antydepresyjne. Znajomość trwała, ale kiedy 3 miesiące temu znowu obraził się o seks, zaczął być trochę inny, bardziej zlośliwy. Polubił zdjęcia swojej poprzedniej wirtualnej partnerki, stwierdził, że będzie kochał się z żoną kiedy chce, że ja mogę robić z mężem co chcę. Odwrócił sytuację o 180 stopni, ale nadal pisaliśmy, mimo, że mnie ranił. Tydzień temu jego obecna żona wyjechała na półtora miesiąca do swojego rodzinnego kraju. On w euforii oznajmił mi to i dodał mój numer w telefonie, zacżęliśmy trochę rozmawiać na whatssap. Cieszył się, że czuje się wolny i teraz będziemy mieli wiele dni na rozmowy (skype, messenger). Faktycznie widzieliśmy się kilka razy na skype. Z dnia na dzień stał się zimny. Powiedział, że żona stwierdziła, że widziała go online i zaczęła zadawać wiele pytań. On przemyślał sprawę i chce to wszystko zakończyć. Skasował konto fb, skype i zamknął adres email, którego używaliśmy. Wcześniej stwierdził, że nie będzie czekał, ąż wybuchnie skandal. Żona nigdy nie mówiła nikomu, kiedy przyłapała go z moją poprzedniczką, a później ze mną. Twierdzi, że cały czas coś podejrzewa i ostrzega go w każdej rozmowie. Teraz boi się, że ona kolejny raz odkryje całą sytuację, i cała jego rodzina się dowie. Ja czuję się okropnie. Nie mogę sobie poradzić ze swoimi emocjami. Wiem ja głupio brzmi ta historia, ale strasznie namieszał mi w życiu. Teraz z dnia na dzień zniknął. Ja nie umiem sobie przetłumaczyć, że tak będzie lepiej, bo sama mam rodzinę, którą bardzo zaniedbałam. Cierpię, bo złamał mi serce.

Edytowano przez wisnia76

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Droga wisnia76,

romans był wirtualny, ale emocje, które w Pani powstały są zupełnie realne. W psychologii poznawczej mówi się, że mózg jest ślepym narządem i nie ma dostępu do faktów, ale jedynie do naszych wyobrażeń na temat tych faktów. Badacze z Uniwersytetu Stanforda zrobili taki eksperyment, podczas którego badali aktywność mózgu osób czytających fragment thrillera o wartkiej akcji. Pomimo tego, że była to tylko lektura i nikt nie uczestniczył fizycznie w opisywanej historii, przez około 5 dni po lekturze, w mózgu były pobudzone w taki sposób, jakby czytelnicy "tam byli", w realnej akcji, włącznie z pobudzeniem kory ruchowej. Pomimo tego, że Pani romans dział się w świecie wirtualnym, Pani mózg był pobudzony, jakby to działo się w świecie realnym. Za tym pobudzeniem stały też reakcje hormonalne, fizjologiczne, a udany witrualny seks był bardzo silnym bodźcem podtrzymującym tę relację- dla mózgu działo się tak, jakby wszystko było "naprawdę" tu i teraz. Pani cierpenie jest zatem normalną reakcją na zerwanie. Wbrew pozorom, to zdarza się wielu osobom, zarówno kobietom i mężczyznom, którzy poznali kogoś w internecie i ulegli urokowi drugiej osoby.

Z Pani opisu wynika, że nigdy Pani nie spotkała tego kochanka na żywo, jednak tak długi okres romansu pozwolił na wytworzenie w Pani umyśle bardzo silnej reprezentacji tego mężczyzny, zupełnie tak, jakby on był realnie obok Pani. Jednakże... kluczowe słowo, to reprezentacja. W rozmowach za pośrednictwem komunikatorów, nawet, jeśli jesteśmy bardzo szczerzy i mówimy 100% prawdy, druga osoba zawsze odbiera nas wedle swojego wyobrażenia. Skoro ja jestem szczera, to zakładam, że druga strona też musi być uczciwa- a to nie zawsze tak jest :( Internetowe romanse często polegają na minimalizowaniu słabszych stron i wyolbrzymianiu zalet drugiej osoby. Owszem, w relacjach na żywo tez się tak dzieje ("różowe okulary"), jednak znajomość w internecie ma to do siebie, że łatwiej jest kreować pewne stany: można zastanowić się nad doborem słów, nie odpisać na jakąś wiadomość, wyslać bardzo korzystne zdjęcie, nie pisać wtedy, gdy ma się zły dzień itd. Fakt, że nie poznała Pani na żywo tego mężczyzny, pozostawia pole do zadania pytania, czy on na pewno był z Panią zawsze szczery? Czy dawał Pani tyle samo zaangażowania i dobrej energii ile Pani? Co się działo, gdy nie byliście Państwo on-line?

Z Pani opisu wyłania się bowiem relacja pełna nierówności, chęci kontrolowania Panią przez tego mężczyznę, karania Pani i uwikłania w manipulację. Pani oddała dla tej relacji dużo swojego czasu, energii, swoich uczuć, zaufania, a nawet, wedle Pani słów "zaniedbała rodzinę". Nie mamy pewności, czy ten mężczyzna był gotów oddać Pani to samo, chcąc zadbać o Pani szczęście. Wcześniej już kilkakrotnie nie był szczery i uczciwy wobec swoich partnerek realnych i wirtualnych. Potrafił zaspokoić pewne Pani potrzeby, ale równocześnie zranić Panią bardzo mocno.

W tym miejscu trzeba się zastanowić nad korzyściami, które z tej relacji płyną. Co na pewno się stanie, jeśli będzie Pani dążyła do jej utrzymania, odtworzenia? Co dalej będzie z Pani rodziną i realnym partnerem? Jakie uczucia będą Pani towarzyszyły przez ten czas? I alternatywnie:  co się stanie jeśli Pani również skasuje swoje adresy mailowe i konta, za pomocą których się kontaktowaliście? Jak będzie wyglądać Pani życie, jeśli nie będzie Pani pisac do niego maili, wiadomości? Co będzie Pani robić w zamian? I jak się Pani będzie czuć z tymi nowymi zachowaniami? Z którą wersją życia czuje się Pani lepiej?

Zapraszam do indywidualnej konsultacji, jeśli będzie Pani gotowa porozmawiać o swojej relacji.

Z wyrazami szacunku

Mirela Batog

 

Edytowano przez psycholog Mirela Batog

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  



  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć oraz spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.