Skocz do zawartości

Polecane posty

Cześć, chciałam tu podzielić się moim pewnym problemem. Mianowicie od pewnego czasu,około 6 miesiecy jestem w związku na odległość z mężczyzną poznanym na pewnym portalu randkowym.On mieszka we Włoszech a ja w Polsce. Jest dość nietypowa relacja ponieważ spotykamy się mniej więcej co miesiąc,spędzając ze sobą kilka dni. Jednak mój ukochany ,nie chce poznać mojej rodziny,ja również nie znam nikogo z jego rodziny i przyjaciół.Wiem o nim w sumie nie za wiele.Ze jest Francuzem,mieszka i pracuje we Włoszech,ma 35 lat,czyli jest ode mnie sporo starszy,bo ja mam 22. Tu pojawia się problem,ponieważ moja rodzina całkowicie nie akceptuje tej relacji.Do tej pory spotykaliśmy się w Polsce,ale on już od dawna nalega żebym go odwiedziła w Mediolanie. Moi rodzice są temu przeciwni,ponieważ twierdzą że za mało o nim wiem i nie powinnam lecieć do niego sama.Twierdza,że może mnie skrzywdzić,że na pewno już nie wrócę do Polski,bo on jest handlarzem żywym towarem.Ja na prawdę go kocham i nie sądzę żeby mógł mnie skrzywdzić.Jednak ostatnio powiedział,że jeśli teraz ja nie przylecę to będzie koniec.Bo on był już w Polsce tyle razy,że teraz jest moja kolej.Rozumiem go trochę,ale on twierdzi że jestem dorosła i powinnam powiedzieć rodzicom że wyjeżdżam gdzieś z koleżanką A tak na prawdę przylecieć do niego... Nie wiem co robić...Z jednej strony mój ukochany,którego stracę jeśli tam nie polecę,a z drugiej rodzina,która miałabym tak oklamać... To takie trudne,nie wiem co powinnam zrobić...Czy problem tkwi w nadopiekuńczej jak twierdzi mój ukochany rodzinie,czy w nim który w sumie szantażem każe mi w tajemnicy przed wszystkimi do niego lecieć...Moze na prawdę za mało o nim wiem.Tak bardzo męczy mnie ta sprawa...To takie trudne.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Szanowna Pani,
sytuacja jest rzeczywiście dość szczególna. Przede wszystkim budzi podejrzenia fakt, że partner nie chce poznać Pani rodziny. Trudno się dziwić, że są sceptyczni, skoro nawet nie usiłuje tego odmienić. Nie jestem pewien, czy ten wyjazd jest dla Pani w tej sytuacji bezpieczny. Rozumiem stanowisko tego mężczyzny, ale faktem jest, iż to on jest znacznie dojrzalszy wiekiem, a Pani jest osobą bardzo młodą. To raczej on musi wykazać się wyrozumiałością i zapewnić Pani oraz Pani najbliższym poczucie bezpieczeństwa, zwłaszcza, iż jest mężczyzną a Pani ma wyjechać w tak młodym wieku poza granice swojego kraju. Tym (bezpieczeństwem) moim zdaniem należy zająć się w pierwszej kolejności, ale ostatecznie zrobi Pani to, co uważa za słuszne. Może Pani też rozważyć wyjazd ze znajomymi na wycieczkę tam i przy okazji spędzi Pani trochę czasu z partnerem. Wtedy może rodzice Panią z większym spokojem puszczą, wiedząc, że ktoś nad Panią będzie czuwał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dziękuję za tak szybką poradę.Jestem bardzo wdzięczna.Chyba rzeczywiście ten wyjazd nie jest dla mnie zbyt bezpieczny...Tym bardziej,że nie znam włoskiego i byłabym tam całkowicie zdana na niego. Jeśli rzeczywiście zerwie ze mną kontakt,to może tak bardzo mu na mnie nie zależy i powinnam się z tym pogodzić,chociaż to bardzo trudne. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Partner któremu zależy nie wymusza niczego szantażem. Poza tym, nakłania Cię żebyś okłamała rodzinę że jedziesz z koleżanką a sam nie pofatygował się do Twojej rodziny by go poznali i aby ich uspokoi i zapewnić że będziesz bezpieczna. To byłoby najwłaściwsze posunięcie i on jako dorosły facet powinien tak postąpić. Mi tu śmierdzi i to bardzo. Nie jechałabym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak,ma Pani rację,ten wyjazd może być dla mnie niebezpieczny. Chciałam się poradzić na tej stronie,ponieważ na prawdę już nie wiedziałam  co o tym wszystkim myśleć...Zależy mi na nim,ale jeśli szantazuje mnie w ten sposób to chyba nic dla niego nie znaczę. Dziękuję za radę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nikt nikogo nie szantażuje, z tego co rozumiem.

Facet oczekuje normalności na zasadzie: raz Ty, raz ja.

Brak zainteresowania poznawaniem rodziny też jest oczywisty; sama piszesz, że bardzo słabo się znacie, a poznawanie rodziny, to w naszej kulturze, rodzaj deklaracji.

Osobna kwestia, że nazywanie tej znajomości 'związkiem' jest mocno na wyrost. Raczej wirtualny romans, który kiedyś będziesz postrzegać jako ciekawe wspomnienie.

Sam przerabiałem podobne relacje, znam ludzi którzy przerabiają.

Jedynym realnym problemem jest tutaj całkowita niedojrzałość Autorki. Stara- bez urazy- baba a o wszystko pyta mamy. To jest chory układ i trudno się dziwić facetowi, że nie ma ochoty wdeptywać w taką rodzinę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.




  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć oraz spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.