Skocz do zawartości

Polecane posty

Znacie przypadek gdy ktos bil w rodzinie i po terapii przestał  ? W dzieciństwie  bylam swiadkiem przemocy fizycznej i psychicznej.  Typowy schemat miesiaca miodowego. Na moje nieszczescie krotko po slubie i w sumie  rocznym znaniu sie zostalam 3 razy pobita przez meza. Klasyczne sprowokowalas mnie. Nie chce z nim byc. Jestem w ciazy. I wiem ze ciaza laczy nas na zawsze. Zastanawiam sie czy by jej nie przerwać.  Bardzo mnie to boli. Od dluzszego czasu spie placze jestem agresywna. Mowi przebacz. Zmienie sie. Ja mu nie wierzę. Nod razu po slubie osaczal mnie odcial od znajomych. Czuje sie przy nim obca boje sie. Opadam juz z sił  i nawet nie mam z kim l tym porozomawiac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Kananka napisał:

Zastanawiam sie czy by jej nie przerwać. 

Skoro mąż Cie bije to strach pomyśleć do czego będzie zdolny jak się dowie, że uśmierciłaś jego dziecko.

Wiadomo, on skończy w więzieniu ale martwiłbym się o Twoje zdrowie.

Dziwne, że przed ślubem nie przejawiał takich zachowań lub Ty przymykałaś na to oko myśląc, że się zmieni?

Terapia i druga szansa zawsze są opcją, ale zastanów się czego Ty tak na prawdę chcesz.

Tego faceta jako swojego męża, lecz żeby przestał Cie bić czy rozwodu i alimenciarza?

  • Podoba mi się to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

On sam chce aborcji jezeli razem nie bedziemy. Nie ukrywalabym tego przed nim.

Przed slubem bywal... porywisty. Nigdy  mnie nie uderzyl nie wyzywal. Wiedzialam ze nie daje sobie w kasze dmuchac co do innych. Mielismy ciezki czas brak jego pracy przeprowadzka moje placze.  I go przerosło i radzil sobie agresja. Placze teraz  ciagle przeprasza. Wyprowadzil  sie i czeka na moja decyzje . Chcialabym  nie byc w ciazt zeby miec czas na przemyślenia  a nie mam bo zabieg musze wykonac teraz.  Chcialam miec meza i dzieci ale po tym co zrovil nie umiem na niego patrzzec.  Czuje wstret i obrzydzenie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jestem juz na skraju szalenstwa. Chcialabym z kims porozmawiac. Rodzina wie mniej wiecej co zrobil ale nie wie o ciazy. Na pewno by mnie namawiali na spróbowani3. Bo  nawet teraz tak jest.  A ja nie moge zniesc tego ze pobil mnie jak wiedzial z jestem   wciazy. Bil po glowie plecach bez opamietania. Albo nie chcial w twarz albo wiedzial ze to byloby widac. Nawet jak posikalam sie z bolu nie przestawal dopiero jak mnie zemdlilo. Brzydze sie go. Chcialabym to dziecko ale on jest niebezpieczny. Niechaco wyrywajac mu telefon uderzylam go w zab. I uznal to za wystarczajacy powod. Sam chcial dziecka tak bardzo.   Nie chce zyc z pietnem zabojcy ale zniszczyć  sobie zycia i dziecku tez nie chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W tej sytuacji zdecydowanie warto dać sobie prawo do skorzystania ze wsparcia odpowiednich specjalistów. Proszę skontaktować się z telefonami zaufania. Na przykład którymś z tych.

"STOP" 22 621 35 37
Centrum Praw Kobiet dla kobiet dotkniętych przemocą i dyskryminacją.
Dyżurny psycholog: wtorek, środa, piątek w godz. 10-15.
Dyżurny prawnik: poniedziałek w godz. 10-13, czwartek w godz. 11-14.
 
ePoradnia Psychologiczna 116 123
Oferta Poradni kierowana jest do osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym, potrzebujących wsparcia i porady psychologicznej.
 
Warszawska „Niebieska Linia” - przeciwko przemocy 22 668 70 00
pomoc psychospołeczna i prawna w zakresie przeciwdziałania przemocy w rodzinie.
prowadzenie działań diagnostycznych i interwencyjnych, świadczenie pomocy specjalistycznej oraz wspieranie profesjonalistów.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jak się 'niechcąco wyrywa komuś telefon'?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mial w ręku i chcialam  wyrwac mocno bo myslalam ze trzyma a on lekko tylko i puscil i w impecie o niego  uderzylam. Juz jestem po aborcji.  Bardzo tego żałuję.  Nie czuje sie juz czlowiekiem. Zaluje ze nie powiedzialam mamie. Teraz  jest zalamana. Posluchalam sie rad znajomych ze bedzie bil ze nie odpusci i posluchalam sie własnego  strachu. Balam sie. Nie moge na siebie spojrzec. To co zrobilam... 3 razy wychodzilam z eszpitala i slyszalam jego glos ze albo razem albo usuwamy bo nie dam ci spokoju.  Nie mialam pewności  ze sie zmieni. Z płaczem  sie poddalam. Nikt sie nie zapytał  tam czy jestem pewna. Nie bede umiala  z tym zyc. Nie ma sensu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Daruję sobie i nienapiszę co mi się ciśnie na usta..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli facet bije kobietę to jest zwykły szmaciarz, i przepraszam za wyrażenie ale taka prawda. Nie oceniam dokonania aborcji, ale mogłaś skorzystać z wizyty u psychologa przed zabiegiem. Ja dopiero dziś to czytam co napisałaś. To co zrobiłaś będzie Cie prześladować długo, sama sobie z tym nie poradzisz. Nie jestem wrogiem aborcji, ponieważ są różne sytuacje życiowe, itp. jako ateista nie mam problemów religijnych. Ale wiem że to Ty musisz się teraz zmierzyć z tym wszystkim sama, zrobić rachunek wyciągnąć wnioski. Twoje życie toczy się dalej. Nigdy nie wiąż sie z facetem który podnosi rękę na kobietę, bo nie warto poświęcać  zdrowia dla troglodyty. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jestem tu krótko dużo czytam histori ... Ale tu nie mogę się powstrzymać od komentarza. Jestem wrogiem aborcji i nie potrafię tego zrozumieć... Skoro piszesz ze juz przed ślubem był "porywczy" to mogłaś przemyśleć decyzję ślubu czy nie decydować się na dziecko...  Chyba wiedziałaś jakie mogą być tego konsekwencje... Świadomie i z własnej woli  pozbyłas się dziecka więc nie zrzucaj winny na znajomych że Ci doradzali!!! Szczegółowo opisujesz jak cię bił... Ofiary przemocy często mają problem by mówić o tym otwarcie... Ale nie wnikam! Dla mnie powinnaś ponieść konsekwencję tego co zrobiłaś 

  • Dziwi mnie to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 1.06.2019 o 07:14, Kananka napisał:

Mial w ręku i chcialam  wyrwac mocno bo myslalam ze trzyma a on lekko tylko i puscil i w impecie o niego  uderzylam. Juz jestem po aborcji.  Bardzo tego żałuję.  Nie czuje sie juz czlowiekiem. Zaluje ze nie powiedzialam mamie. Teraz  jest zalamana. Posluchalam sie rad znajomych ze bedzie bil ze nie odpusci i posluchalam sie własnego  strachu. Balam sie. Nie moge na siebie spojrzec. To co zrobilam... 3 razy wychodzilam z eszpitala i slyszalam jego glos ze albo razem albo usuwamy bo nie dam ci spokoju.  Nie mialam pewności  ze sie zmieni. Z płaczem  sie poddalam. Nikt sie nie zapytał  tam czy jestem pewna. Nie bede umiala  z tym zyc. Nie ma sensu

Szanowna Pani,

po takich wyznaniach może Panią spotkać w Internecie ostracyzm i osądzanie. Radziłbym porozmawiać o tym z psychologiem, bo niestety nawet na tym forum są ludzie, którzy gotowi są Panią potępiać, co tylko pogarsza sprawę. Skoro temat ten tak bardzo Panią trapi, zdecydowanie proszę skorzystać ze specjalistycznej pomocy. Żeby udać się do psychoterapeuty na NFZ trzeba najpierw pójść do lekarza psychiatry (nie jest wymagane skierowanie, wystarczy się umówić) - on da skierowanie na terapię. 

Ze względu na osądzający charakter niektórych wypowiedzi temat zamykam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.



  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć oraz spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.