Skocz do zawartości

Cała aktywność

Strumień aktualizowany automatycznie     

  1. Dzisiaj
  2. Jestem dziewczyną, mam 18 lat. Od dłuższego czasu nie wiem co się ze mną dzieje, czuję się całkowicie odrealniona, czuję jakbym ciągle była we śnie. Zastanawiam się nad tym, czy wszystko to co mnie otacza nie jest przypadkiem moim wymysłem, czy ten świat naprawdę istnieje, czy nie wykreowałam tego w mojej głowie, a myśli o tym budzą mój lęk, ponieważ boję się, że całkowicie zwariuję. Moje nastroje są zmienne jak pogoda- w jednej chwili potrafię rozpaczać, nasilają się myśli samobójcze, po sekundzie jestem szczęśliwa jak nigdy, a jeszcze chwilę później narasta we mnie agresja i wyżywam się na wszystkim i wszystkich. Odczuwam także silną potrzebę samotności, chociaż nie chcę być samotna. Często pragnę umrzeć, a lęk przed śmiercią paraliżuje mnie, mam wrażenie, że nic nie ma znaczenia, że to wszystko jest tylko chorą wizją. Robię również różne rzeczy, których nie potrafię wyjaśnić- np. uderzam w ścianę aż do zdarcia kostek, bez powodu. Mam także problemy ze snem, po prostu nie mogę zasnąć, mam jakąś blokadę wewnętrzną. Nie mam pojęcia skąd się to bierze i dlaczego tak się dzieje, dlatego też zarejestrowałam się na tym forum, żeby móc się ,,wygadać". Stąd też moje pytanie, czym mogą być te zachowania, jak sobie poradzić sama ze sobą?
  3. Iwona333

    Toksyczny zwiazek

    Witam jestem tu nowa mam na imie Iwona zyje w toksycznym zwiasku nie potrafie sobie z tym poradzic chcialabym jakiejs porady
  4. psycholog Rafał Olszak

    Inne spojrzenie na zdradę

    Może wydać się to żartem, ale po namyśle niektórzy pewnie dojdą do wniosku, że jest to raczej przerażające... Kobieta nie zdradza mężczyzny. Odchodzi, kiedy on zdradził jej ideały. Mężczyzna nie zdradza kobiety. Odchodzi, kiedy odkrywa własne ideały. Skomentuj, polub lub udostępnij ten wpis na Facebook. CIEKAWOSTKA: Męski blog Refleksje mężczyzny prowadzi psycholog online z poradni psychologicznej, która oferuje internetowe porady psychologiczne oraz usługi takie jak terapia online, konsultacje psychologiczne przez e-mail.
  5. Wczoraj
  6. psycholog Rafał Olszak

    Aspoleczny przegryw

    Utknął Pan w życiu na mieliźnie, ale to nie znaczy, że nie ruszy. Proszę dać sobie na to czas i podjąć odpowiednie działania. Rozwiązania problemów, które Pan opisuje, warto rozpatrywać jako proces, który zajmie zapewne do kilka lat. To dobra wiadomość, że ocknął się Pan tak wcześnie i szuka pomocy już teraz. Życie nie jest sprawiedliwe, jedni startują w bagnie, inni wybijając się z trampoliny; tak to jest, trzeba to zaakceptować i robić swoje. Po pierwsze, proszę udać się do lekarza psychiatry żeby pogadać o tym, co Panu jest. Jeśli lekarz zdiagnozuje depresję, zaleci leczenie. Poza tym lekarz może Pana skierować na psychoterapię opłacaną przez NFZ, która przydaje się w takich okolicznościach, które Pan opisuje. Po drugie, proszę zaplanować rozwój rozłożony na najbliższych kilka lat (maksymalnie 7). Jeśli nie wie Pan, co chce w życiu robić, proszę udać się do doradcy zawodowego albo paru. W tym wieku zdarza się ludziom nierzadko, że jeszcze nie ogarniają swoich potrzeb. Po trzecie, biblioterapia. Słowo to nie ma nic wspólnego z Biblią, lecz oznacza bliską przyjaźń z biblioteką. Zabiera się Pan ostro za czytanie książek o wychodzeniu z dołów, kryzysów emocjonalnych, a także o asertywności, umiejętnościach konwersacyjnych, jak wzmacniać poczucie własnej wartości i jak zjednywać sobie ludzi (aktualnie jest Pan jak kaktus, nawet nie wie kiedy rani innych). Ponadto warto z uporem maniaka studiować dobre materiały na YT, artykuły w sieci. Może Pan też poczytać o tym, co to jest wyuczona bezradność, by jej przeciwdziałać. Po czwarte, głowa do góry. Do trzydziestki może się Pan tak wyrobić, że przekroczy swoje najśmielsze oczekiwania. Zwłaszcza, jeśli zajmie się też aktywnością fizyczną, siłownią. Proszę skupić się na własnym rozwoju, edukacji – owoce i nagrody przyjdą z czasem. U mężczyzn często działa to właśnie w takiej kolejności. Proszę nie pakować się w obecnym stanie w jakieś nieodpowiednie towarzystwo, nie sięgać po używki i nie szukać dowartościowania w przedwczesnym małżeństwie. Nie jest Pan przegrywem – to zniekształcone myśli podsuwają Panu taką etykietę, ale ona nie ma żadnej mocy, dopóki Pan w nią nie wierzy. Proszę zakasać rękawy i dobrze spożytkować najbliższych 7 lat, a potem wrócimy do tematu. Trzymam kciuki.
  7. psycholog Rafał Olszak

    Poczucie koherencji, sens życia (podcast)

    Czym jest poczucie koherencji i jaki ma związek z sensem życia? Temat omawia psycholog online, psychoterapeuta.
  8. psycholog Rafał Olszak

    Jak (nie) być frustratem seksualnym (podcast)

    Podcast dedykowany mężczyznom, którzy zmagają się z problemem frustracji seksualnej. Zawiera także wyjaśnienie, kim są incele.
  9. maciej1994

    Aspoleczny przegryw

    Jesli Pana urazilem to bardzo Pana przepraszam.przeczytalem darmowa porade i jesli moge cos dodac w skrocie to mam 24 lata po zawodowce/slaba praca z ludzmi starszymi z ktorymi nie mam o czym porozmawiac.Problem sie zaczal gdy wlasnie poszedlem do tej zawodowki moi koledzy poszli do lepszych szkol a ja nie umialem nawiazac nowych kontaktow.Potem siedzialem 3 lata w domi i zdziczalem nawet z rodzina przy stole nie rozmawiam wstydze sie odezwac.0 kolegow itd. A jak sobie radze? Wlasnie powoli juz sobie nie radze zyc w samotnosci.
  10. psycholog Rafał Olszak

    Wyuczona bezradność

    Jedną z najgorszych rzeczy, których można się nauczyć, jest bezradność. Mechanizm znany psychologii jako wyuczona bezradność sprawia, że człowiek nie podejmuje konstruktywnych działań i popada w apatię. Niektórzy naciskają klamkę do kilku drzwi z rzędu, a gdy wszystkie okazują się zamknięte, przestają próbować dalej, co skazuje ich na tkwienie w potrzasku. Jedna osoba źle się czuje z uwagi na smog w powietrzu w swoim mieście, więc przeprowadza się gdzie indziej – druga na sto sposobów mówi, że to za trudne. Jedna osoba widzi, że partner stał się toksyczny, więc odchodzi – druga zaciska zęby i trwa w destrukcyjnej relacji. Jedna osoba narzeka na szalejący feminizm i Europejki, więc z uporem maniaka szuka wyjątku od reguły albo przeprowadza się na Filipiny – tymczasem druga osoba zaczyna hejtować płeć przeciwną. No dobra, ten ostatni przykład trochę odjechany, ale prawdziwy. Myślę, że chwytacie o co chodzi. Reagowanie bezradnością często skazuje na nieszczęście. Nie tędy droga. Zawsze jest coś do zrobienia, co może poprawić sytuację. Skomentuj, polub lub udostępnij ten wpis na Facebook. CIEKAWOSTKA: Męski blog Refleksje mężczyzny prowadzony jest przez psychologa klinicznego.
  11. Ostatni tydzień
  12. psycholog Rafał Olszak

    Aspoleczny przegryw

    Szanowny Panie, zwróciłem się do Pana z uprzejmą prośbą, by uwzględnił instrukcję darmowej porady, bo dla psychologa nie jest bez znaczenia, jaki na przykład jest wiek osoby, której ma udzielić konsultacji. Jest mi przykro, że mówi Pan do mnie w ten sposób, bo nie czuję, że na to zasłużyłem; wolałbym, aby Pan tego nie robił.
  13. psycholog Rafał Olszak

    Pozytywna psychologia i szczęście

    Pewna wybitna pani psycholog, nawiasem mówiąc moja promotorka z okresu studiów, w zwyczajowy dla ludzi z tytułem profesora sposób rzekła w jednym z wywiadów, iż „Badania pokazują, że ludzie, którzy priorytetyzują pozytywność, naprawdę są szczęśliwsi niż ci, którzy niczego w tym kierunku nie robią.” Tymczasem ja, jak przystało na szeregowego, który walczy z chorobami takimi jak depresja będąc na pierwszej linii frontu, to znaczy w gabinecie psychoterapeutycznym, ująłbym to przystępniej. Znacie to uczucie, kiedy planujecie urlop i w końcu po dłuższym czasie klamka zapada? U niektórych osób, w tym u mnie, pojawia się takie nastawienie, że co by się tam na miejscu nie stało i co by się nie okazało, nic nie popsuje mi urlopu i koniec, basta. Ileż łatwiej jest zachować dobry humor nawet jeśli dobre opinie w sieci okazały się zamówionym przez hotel marketingiem szeptanym a biuro podróży zapomniało wspomnieć o przykrych niespodziankach. Albo okazuje się, że masz zapalenie płuc i musisz spędzić połowę wakacji w szpitalu. Ten sam myk można stosować częściej aż wejdzie to w krew i stanie się nawykiem. Sprawi, że co by się nie działo człowiek będzie skłonny z uporem maniaka szukać pozytywów i kurczowo trzymać się jasnej strony życia. Nie po to, by zaprzeczać mrocznej stronie, bo ona i tak nie da o sobie całkiem zapomnieć, lecz po to, by się na niej nie koncentrować. By akceptując istnienie ciemności zmierzać w stronę światełka w tunelu zamiast załamywać ręce. By, jak to mawiają samozwańczy guru od rozwoju osobistego, umieć robić słodką lemoniadę z kwaśnych cytryn. By dostrzegać coś hartującego w wędrówce przez piekło, jeśli przyjdzie nam nim podróżować. Z blizn można być dumnym jak ci twardzi faceci w filmach akcji z lat 80-tych albo traktować je jak piętno, balast, kulę u nogi czy świadectwo słabości. „Podziurawiło mnie, pokiereszowało, ale przeżyłem, więc jestem mocny.” Podsumowując, profesor Ewa Trzebińska ma rację – sprzyja się poczuciu szczęścia podejmując świadomy wysiłek, czasem bardzo duży, by dostrzegać coś pozytywnego w tym, co nas spotyka. W przeciwnym wypadku narażamy się na wzmożone doświadczanie bólu istnienia, a to przecież raczej nie jest potrzebne. Sam z siebie daje on w kość wystarczająco. Wersja audio + bonus: CIEKAWOSTKA: Męski blog Refleksje mężczyzny prowadzi psycholog online oferujący usługi takie jak terapia online, psychologiczne porady przez Internet, pomoc psychologiczna za pośrednictwem Skype.
  14. maciej1994

    Aspoleczny przegryw

    Panie Rafale po samym tytule powinien Pan wiedziec w czym lezy problem.Rzeczywiscie ocalilem siebie bede musial zapytac gdzie indziej...
  15. Dzień Dobry! Mam do Pani Pytanie. Czy na dwubiegunowosc będę leczyla się całe życie ? Bardzo Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam.
  16. psycholog Rafał Olszak

    Rynek matrymonialny to nie Titanic

    – Dlaczego większość mężczyzn skreśla mnie na wstępie za to, że jestem samotną matką? Doprowadza mnie to do szału. – To ciekawa obserwacja. Socjologowie raczej zauważają, że współcześni mężczyźni bywają tak zdesperowani, że żadnej kobiecie niczego nie odmawiają. – Nie odmawiają przygód. Żeby coś na stałe, to już mało który. Czemu tak się dzieje? – To zależy. Może być wiele wyjaśnień. Po tym jak pani stawia pytanie, zakładam, że ma pani jakąś własną teorię, czy tak? – Oczywiście! Większość to po prostu nieodpowiedzialni egoiści i tchórze. – To raczej przejaw pani gniewu aniżeli powód. – No cóż, faceci tłumaczą to inaczej. Wmawiają mi, że to wina kobiety – bo głupia uległa instynktowi i urodziła dziecko przystojnego samca alfa, który oczywiście potem zniknął z jej życia. A następnie ona szuka misiowatego samca beta z miękkim sercem, żeby wziął na siebie wychowywanie potomstwa innego faceta. Ale żaden nie chce być takim łosiem. – To z kolei raczej przejaw gniewu mężczyzn aniżeli powód. – W takim razie nie wiem, co o tym sądzić… – Myślała pani kiedyś o adopcji dziecka? – Nigdy mi to nie przeszło przez myśl. Nie było powodu. – Jak to, przecież jest tyle sierot. Ktoś mógłby pomyśleć, że adopcja jest czymś bardzo odpowiedzialnym, altruistycznym i odważnym. – Ale ja mam własne dziecko. – A zatem zna pani główny powód. – To znaczy? – Większości ludzi po prostu nie przechodzi nawet przez myśl inwestowanie w cudze dziecko. Ani kobietom ani mężczyznom. Bo mogą mieć własne. – To co ja mam zrobić? – Przede wszystkim, żeby nie dostawać szału i nie mieć zszarganych nerwów warto przestać oczekiwać od ludzi czegoś, co pani też nie mieści się w głowie. Dystans. – Ale ja bym nie skreślała samotnego ojca. – W ilu związkach z samotnymi ojcami pani była? – Akurat z żadnym. – Mhm. – Pff, mi się i tak wydaje, że kobiety są bardziej empatyczne. – Nie chcę pani martwić, ale samotni ojcowie zgłaszają ten sam problem, co samotne matki. W ogóle mężczyźni są częściej skreślani i to za więcej cech. Generalnie jest zdecydowanie więcej singli niż singielek. – No ale niektórzy ludzie przecież wiążą się z samotnymi rodzicami. Dlaczego? – Pyta pani dlaczego niektórzy wyłamują się ze schematu? – Tak. – Niektórzy dopiero dzięki temu zyskują coś, czego dotychczas byli pozbawieni. – A konkretnie? – To zależy od człowieka i tego, co ta druga strona oferuje. – Ach te wasze psychologów „to zależy”! Jak tu was nie kochać! – Rynek matrymonialny rządzi się własnymi prawami. To nie Titanic, nikt tu nie jest oszczędzany, kobiety nie mają lżej. Wszyscy jego uczestnicy są bezwzględni prawie jak na wojnie, a on sam przypomina maszynkę do mięsa. Właśnie dlatego raz jeszcze zachęcam, by nabrać dystansu, ograniczyć oczekiwania, wziąć głęboki wdech. Inaczej można dostać bzika i znienawidzić płeć przeciwną. Ciężko żyć z nienawiścią do połowy populacji. Skomentuj, polub lub udostępnij ten wpis na Facebook. CIEKAWOSTKA: Męski blog Refleksje mężczyzny prowadzi psycholog online udzielający porad przez Internet. Możliwe są: konsultacje przez Skype, psychoterapia online.
  17. Witam, jestem kawalerem, 25 lat. Jakiś miesiąc temu zostawiła mnie dziewczyna, dosyć nagle. Zanim doszło do rozstania widywałem się z psychologiem i miałem podejrzenie depresji związanej z pracą i ogólnym kryzysem emocjonalnym. Próbowałem spotykać się z kimś innym bo sądziłem, że mam to już za sobą ale po jakimś czasie wróciły do mnie te myśli a przede wszystkim sny z nią związane przeplatane z bezsennością, co wpływa negatywnie na mnie i bliskich. Czy jest sposób żeby sobie z tym poradzić i czy może to oznaczać, że to nadal/znowu jest depresja?
  18. Jestem obcymkracowcem. Mieszkam w Polsce przez 10 lat ale... Nielegalnie... Miałem trauma w dzieciństwie. Byłem molestowany przez starszego brata przez prawie 8 lat i ja molestowałem siostry młodszą przez 2 lata czy coś bo myślałem że to normalne. Kiedy byłem miarę mądrzejszy widziałem że to jest źle i miałem straszne zły poczucia. Nawet nie powiedziałem rodziców o tym fakcie bo myślałem że nikt mnie nie będzie ufał i wstyd mi było z tego. Jak miałem 15 lat uciekałem z domu i mieszkałem za granicą, studiowałem za granicą dostałem stypendium na studia w Wielki Brytania. Kończyłem studiach tam pracowałem i zarabiałem. Ale nigdy nie byłem zadowolony. Do pewnego stopnia gdzieś miałem żal i tendencje do samo zniszczenia. Przyleciałem do Polsce bo miałem ten fascynacji do Polski bo miałem dobrą nauczycielką historii w szkole jak byłem z rodzicami i zawsze gdzieś mi głębiej polska mnie ciagalo. Więc rezygnowałem z pracy i przyszedłem tu na studiach. Miałem dziewczyna która była bardzo dobra i wszystko było prawie w porządku przez prawie 2 lat. Nie wiem czemu ale do niej powiedziałem o co mnie stało dzieciństwie i tam zaczynało problemy. Było tak jakbym dama było otwarte i ten mój przykrość i żal zniszczyło nasze związek. Zaczynało mnie stresować i miałem flashbacki jak mieliśmy mieć stosunku i to mnie naprawdę i jej najbardziej skrzywdziło. 6 lat byliśmy razem. Mi jest bardzo trudno spac. Muszę spać na siły... Jak zaczynałem spać i ona mnie tam przytuli czy nawet przez sen dotyka ja się obudzę agresywnie. Ona zawsze mi powiedziała że ja się śpię niespokojnie. Żal mi było dla niej że taka dobra kobieta muszę męczyć z mną. Pewnego dnia decydowałem że muszę rozstać z nią i przy jakiś bzdurną kłótnie rzuciłem nóż na nią i powiedziałem jak ona nie będzie wychodziła z mego życia to ją zabije. Już się rozstaliśmy w tej noc. To było jakiś 4 lata temu. Między czasie mój studia poszło do dna i ja zaczynałem efektywnie zniszczyć mój życia. W 2010 miałem problemy za sobą i nie przedłużyłem karta pobytu. Czyli już prawie 9 lat temu... Jestem miarę mądry i czasami nawet myślę że jestem sociopatem. Pracowałem na różny stanowiskach prowadzę korki z języków i naukowy tematów, piszę pracę inżynierska, licencjata i magisterskich i zarabiam sobie. Ale mój dyplom jeszcze nie obroniłem przez mój nielegalne pobytu. Do dziś pisałem 2 licencjat 3 praca inżynierska 3 magisterskie i sprawdzałem 2 doktoranckie pracy. Jestem dolowany chyba mam depresja ale nie jestem pewny. Mój sytuacja jest taka że ja muszę kłamać non stop żeby być poprostu. Nie mogę mieć żaden związek bo traumat i nie chce mi się ciągać inną osoby do mój cyf... Nie mogę legalizować mój pobyt bo na 100% będzie deportacja. Jak będzie deportacja to dokąd? Jestem obywatelem kraj X, urodzone w kraj Y nie mam kulturowo czy osobowo związek ani krajem X ani krajem Y. Jedynym mieście gdzie swobodnie czuję to jest tu ale to też jest stres bo policja straż graniczna czy miejska. Przez to że miarę dobrze mówię po polsku oni myślą że jestem mulatem... Nawet jak uśmiecham do ludzi to ja wiem że to jest fałszywe uśmiech bo raz widziałem przy lusterko jak się uśmiecham. To jest uśmiech bez oczy i to wygląda strasznie. 3 razy spróbowałem samobójstwo ale nie udało mi się. Nie wiem gdzie iść nie wiem po co jestem potrzebne. Ostatnio to daje pieniądze dla bezdomnych i dla fundacji różny żeby czuć że jestem potrzebne. Nie mogę żyć dla siebie...
  19. Jestem mężatką, mam 30 lat i dwójkę wspaniałych dzieci. Z mężem dogaduje na stopniu tolerancyjnym, czasem jest słodki i kochany a za chwilę wybucha gniewem i staje się inną osobą. Od kilku tygodniu uczęszczam na zajęcia zumba fitness, instruktorka zaczęła wzbudzać we mnie emocje i uczucia których nigdy wcześniej nie doznałam. Nie chcę mi się jeść, źle sypiam, cały czas o niej myślę, nie mogę wybić sobie tego z głowy (zawsze byłam przeciwniczką związków homoseksualnych). Nie mam pojęcia co z sobą zrobić 😞 mam zrezygnować z zajęć? Nie wiem. Nie powiem jej o tym bo nie wiem jak zareaguje. Proszę o poradę bo zaczynam odchodzić od zmysłów.
  20. Problematyczna

    Aspoleczny przegryw

    Jeżeli czujesz potrzebę porozmawiania, wygadania się to zapraszam. Może nie jestem psychologiem, ale jakoś będę może umiała pomóc.
  21. Problematyczna

    Zablokowała się na uczucia

    Uważam, że powinieneś dać jej czasu tyle ile będzie potrzebowała, z niczym nie przyśpieszać, o nic nie pytać, dać jej swobodę. Najważniejsze to nie być nachalny swoimi uczuciami wobec niej, bo to działa z odwrotnym skutkiem (wiem to po sobie). Na pewno jak nie będzie czuła nachalności ani presji z Twojej strony z czasem sama się otworzy, niektórzy tak mają. Zachowujcie się wobec siebie jak do tej pory, a temat uczuć na razie odłóżcie na drugi plan, jeśli jej naprawdę zależy to związek powinien przetrwać. Czasami trzeba się trochę oddalić, żeby druga osoba zatęskniła i stwierdziła, że w niej też są uczucia miłości. Powodzenia
  22. psycholog Rafał Olszak

    Mężczyzna u psychologa

    Dzisiaj szczypta humoru czyli „U psychologa – historia zmyślona, co nie znaczy, iż nieprawdziwa”. Sesja 11 – Panie psycholog, nie masz pan pojęcia jak łatwo zagranicą było mi być singlem i mieć święty spokój! – Gdyż? – Nie ma tam na kim oka zawiesić! A Polki skubane są takie piękne, że zwariować można! – Jeśli to pana pocieszy, naturalnych instynktów nie leczymy, więc przynajmniej oszczędzi pan na terapii. – A szkoda! Człowiek może przez te diabelstwo narobić tyle głupstw, wpakować się w alimenty i tak dalej. Ja to na widok niektórych kobiet dostaje jakiegoś amoku. Przydałaby się na to jakaś kuracja! – W takim razie cofam to, co powiedziałem. Jeśli chodzi o szał zakochania, impulsywne reakcje i inne takie nieszczęścia można popracować nad inteligencją emocjonalną. Wspomagalibyśmy aktywność kory przedczołowej, która działa hamująco wobec układu limbicznego odpowiedzialnego za emo… – Z pana to jest biznesmen! Sesja 14 – Możemy już zostawić w spokoju moją korę przedczołową. Ta ekspedientka z galerii handlowej powiadomiła mnie, że spóźnia się jej okres. – Mhm. – No właśnie… Ale wie pan, mam pewien pomysł. Ona ma dziwne poglądy i średnio się z nią dogaduję, a poza tym ciągle jęczy żebym ją gdzieś zapraszał i oczywiście za wszystko płacił, ale ma kobiece kształty i ładny uśmiech. Skoro potomek ma przyjść na świat to pomyślałem, że się jej oświadczę. I tak ją sobie wychowam, na pewno będzie inna po ślubie. – O, to całkowicie zmienia postać rzeczy. Pora uznać, że psychoterapia za panem nie nadąża. Polecę panu dobrego psychiatrę… Skomentuj, polub lub udostępnij ten wpis na Facebook. CIEKAWOSTKA: Męski blog Refleksje mężczyzny prowadzi psycholog online.
  23. psycholog Rafał Olszak

    Jak pielęgnować związek (podcast)

    Po co i w jaki sposób pielęgnować relacje z innymi ludźmi: przyjaźń, miłość. Jak troszczyć się o związek. W jaki sposób podsycać uczucie, troszczyć się o związek, dbać o małżeństwo? Odpowiedzi znajdują się w podcaście:
  24. psycholog Rafał Olszak

    Jak dbać o związek (podcast)

    Jak troszczyć się o małżeństwo, pielęgnować związek, dbać o relacje. Temat powiązany
  25. Ludwik

    Co nowy związek to kicha...

    Mam 49 lat. Od 2 lat rozwiedziony, od 4 mieszkam z synem. Ex-żona wyprowadziła z córką (11 lat), syn (20 lat) został ze mną. NIe mam problemu z kontaktem z córką. Moje relacje z ex bardzo powoli ale jednak się normują. Na dniach złożę wniosek o podział majątku. Mamy umówione jak to zrobimy, więc to powinna by tylko jedna sprawa z sądzie. Chcę znaleźć mocną, głęboką relację z kobietą, zakochać się i być szczęśliwy. Wierzę, że to możliwe i wciąż szukam tej jedynej ale jak tylko rozpocznę jakąś relację to bardzo szybko przychodzi zobojętnienie i brak emocji powoduje, że wycofuję się. Nie lubię się za takie szczeniackie zagrania. Nie chcę być z kobietą, której nie kocham , już wolę być sam. Nie chcę płytkiej, miałkiej relacji. Spotykałem się i wciąż spotykam z kobietami, wierząc że trafię na tą przy której odbierze mi oddech i będę wiedział, że to właśnie ta. Być może to głupie i mam jakieś braki, "upiory przeszłości", itd. przez które po prostu nie umiem/ nie wiem jak taką relację zbudować. Jak mam sobie pomóc ?
  26. Witam. Mam 22 lata i dwójkę dzieci w wieku 2 i 3 lata. Z mężem nie żyjemy ze soba ze względów osobistych nie dogadujemy sie itd. Dwa miesiące temu wyprowadzilam się wraz z dziećmi do nowego mieszkania, wcześniej mieszkaliśmy razem z moją mamą oraz dwiema siostrami ( wiek 12 i 3 lata). Na tym samym osiedlu co mieszka moja mama mieszkaja takze moi dziadkowie. Których zawsze odwiedzalam chocby w drodze do pobliskiego sklepu osiedlowego. Z dziećmi mieszkamy obecnie jakies 15-20 minut pieszo od mamy. Nie ukrywam ze czesto płacze i chce powrotu do domu swojej matki oraz rodzenstwa. Z mama wszystko robilysmy razem, wspolne zakupy, spacery, wyjścia na plac zabaw, mozemy rozmawiać o wszystkim. Wieczorem razem spedzalysmy czas ogladajac razem filmy i rozmawiajac gdy dzieci juz spały. Często płacze i chcialabym znowu mieszkać z mamą i blisko rodziny. Wieczorem gdy dzieci juz śpią nie mam sie do kogo odezwac i siedze sama przed telewizorem. Idąc do mamy w odwiedziny na kawe patrze na swoj stary pokój i na calr mieszkanie i mam lzy w oczach. Jestem zżyta z siostrami oraz mamą. Źle sie czuje wchodzac i bedac w 'pustym' domu. Nie mam z mim posiedziec pogadac, przez telefon to nie to samo. Mimo ze wiem ze jest to głupie zachowanie i poczucie, inny na moim miejscu by sie cieszył ale ja wcale nie czuje sie szczęśliwa. W domu u mamy zawzze ktos byl mama siostry bylo nas 6ciu zawsze bylo z kim pogadac kiedy odwiedzic dziadków a teraz czuje sie jak bym byla zupelnie sama. Zle sie czuje będąc gościem w domu mojej mamy ktory przychodzi na kawe. Jedno dziecko moje jest autystyczne, krzykliwe zadziorne niegrzeczne. Mam wrazenie ze mama cieszy sie ze ma hmm 'cisze' w domu a ja jestem poprostu załamana tym wszystkim nie wiem co mam o sobie myśleć
  27. psycholog Rafał Olszak

    Brak zaufania

    Szanowna Pani, zwracam się z uprzejmą prośbą o uwzględnienie instrukcji darmowej porady. Wskazane są tam informacje, które należy podać odnośnie osób, których konsultacja dotyczy.
  28. psycholog Rafał Olszak

    Dobry związek to także konflikty

    Czym różni się dobrej jakości związek od słabego? Rozmaicie można to mierzyć. Statystycznie różni się liczbą konfliktów. ALE UWAGA! W kiepskiej relacji jest średnio więcej sporów niż w dobrej jakościowo, ale też całkowity brak sprzeczek może w NIEKTÓRYCH związkach oznaczać dwie niefajne rzeczy. Po pierwsze, że ludziom już nie zależy. Po drugie, że wpadli w pułapkę bezkonfliktowości i za wszelką cenę udają zgodnych, a w efekcie problemy pozostają nierozwiązane. Jaki z tego wniosek? W związku chodzi o autentyczność, więc nie uśmiechajcie się na siłę, gdy w głębi serca nie jest wam do śmiechu. Dla higieny warto czasem troszkę skonfrontować swoje oczekiwania, poprosić o informację zwrotną, przedłożyć swoje bolączki, wyłożyć kawę na ławę. W cywilizowany, asertywny sposób, bez karczemnych awantur, rzecz jasna. Najwięcej konfliktów w relacjach zdarza się wtedy, gdy ludzie spędzają ze sobą relatywnie dużo czasu. Idzie weekend, więc pozostaje mi tylko życzyć konstruktywnych dyskusji przy herbacie. Tylko uprzedźcie partnerów, że zamierzacie poruszyć trudne tematy – nikt nie lubi przykrych niespodzianek. Skomentuj, polub lub udostępnij ten wpis na Facebook. CIEKAWOSTKA: Męski blog Refleksje mężczyzny prowadzi psycholog online - terapeuta par i małżeństw oraz osób indywidualnych.
  1. Załaduj więcej aktywności

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.