Skocz do zawartości

Cała aktywność

Strumień aktualizowany automatycznie     

  1. Wczoraj
  2. Wydaje mi się że moja partnerka może mieć problemy z osobowością (borderline), mój przyjaciel miał kontakt z osobami chorującymi na to i obaj stwierdziliśmy że coś w tym może być. Nie wiem jak przekonać partnerkę na zwykłą wizytę u psychologa w tej sprawie. Rozmowa na takie tematy kończy się zazwyczaj atakiem z jej strony
  3. Kilka miesięcy temu dowiedziałam się że mój chłopak masturbuje się do zdjęć osób który znam,do osób z mojego otoczenia ale także do filmów pornograficznych. Od tamtego momentu czuje się bezradna. Mimo iż zapewnia że już z tym skończył ,czuje strach. Nie potrafię mu zaufać,czy powinnam to wybaczyc? Jeżeli tak to jak?
  4. Witam jestem matka 14.5 latki ktoea nigdy nie sprawiala problemow .... od jakiegos czasu zawsze gdy na cis zabraniam itp to mówi że nie chce żyć itd A ostatnio zaczęła palić papierosy i przyznała się że próbowała parę razy marichuane twierdzi że to przez to że się nie kocha i nie chce żyć ..w domu tworzymy pełną rodzinę nie pijaca i bez kłótni..jesteśmy rodzina kochająca się i często córce mówimy jak jest ważna i że ja kochamy .... brakuje mi sił bo już nie wiem co się dzieje i gdzie szukać pomocy i jak moge jej pomoc .... pomóżcie i doradzić co robić proszę....
  5. Dodatkowo dodam, że wśród znajomych często kłamię, że byłam w związku aby nie zostać uznana jako np. cnotka czy różne inne określenia.
  6. Dzień dobry, mam 21 lat jestem studentką. Mam dużą grupę znajomych. Nie mam problemu z wychodzeniem z domu i spędzenia czasu. Na co dzień jestem uśmiechnięta osobą i aktywną. Jednak od kilku miesięcy mam problem z swoimi myślami. Otóż nigdy nie byłam w związku. Nie potrafię się związać. Na siłę szukam ideału... Trafił się już nie raz ideał jednak jak to zwykle bywa nie był mną zainteresowany. Od paru miesięcy jak wyżej wspomniałam mam problem z myślami otóż boję się związku. Mam obawy, że jeśli już spotkam taką osobę to będę się bała wejść w związek ze względu na to, że mając 21 lat nie miałam jeszcze żadnego kontaktu z chłopakiem. Moje obawy to przede wszystkim to, że owy kandydat może po prostu mnie odrzucić z tego powodu na starcie. Czuję się skrępowana z tego powodu... Nigdy też nie miałam intymnym inicjacji co najbardziej mnie blokuje. Boję się, że chłopak ten pomyśli, że jestem inna niż każda z dziewczyn w moim wieku. Nie zapowiada się na związek w najbliższym czasie, ponieważ w otoczeniu nie ma interesujących mnie osób a obawy z dnia na dzień są coraz większe. Dodam, że czuję się osobą samotną ze względu na to, że nigdy owej miłości nie doświadczyłam. Proszę o poradę. Pozdrawiam.
  7. Extra tekst... jaki jest tytuł tej poważnej książki ?
  8. Proszę mi napisać czy wszyscy ludzie potępiaja osobę która doznała poważnych krzywd od rodziców chce mieć swoją rodzinę i przestała pomagać swej chorej matce?
  9. Proszę mi napisać czy wszyscy ludzie potępiaja osobę która doznała poważnych krzywd od rodziców chce mieć swoją rodzinę i przestała pomagać swej matce?
  10. Witam odwiedzających. Zastanawiam się jak mam opisać w tzw skrócie siebie hmm cieżko trochę, może się uda😏 40letnia samotna matka, pracująca. Z doświadczeń jaki składa się mój charakter, moje życie: wykorzystywana seksualnie w dzieciństwie przez członków rodziny, wychowywana przez 9lat przez matkę później "pojawia" się tata, człowiek despotyczny ,bez uczuć, alkoholik...po latach dostaje wyrok za znęcanie się psychiczne i fizyczne nad rodziną. Moje małżeństwo(ok10lat),liczne zdrady męża - rozwód. Kolejny partner,dziecko- alkohol, hazard ze strony partnera. Rozstanie. Trzeci partner...i tu się zaczyna historia. Po jednej stronie Pokrewna dusza, człowiek przy którym chcę się zestarzeć. Głębokie uczucie z mojej jak i jego strony po drugiej dzielące nas kilometry( mieszkamy i pracujemy w innych województwach ok300km) jego zamiłowanie do "piwa" ( pije bo lubi)i jak się okazuje zazdrość , brak zaufania ,szacunku(wnioskuje to że sposobu czasami pisania, mówienia z jego strony). No i każdego bagaż doświadczeń. On również po rozwodzie Odeszłam od niego a nadal go Kocham.Towarzyszy mi w myślach w każdej chwili. Tęsknie...ale wiem , że nie mogę kolejny raz dać się wykorzystać nie chodzi mi fizycznie ale uczuciowo,mentalnie... Zabrzmi to śmiesznie ale intuicyjnie mam wrażenie, że będę kolejny raz skrzywdzona przez osobę której ufam,kocham. Więc się odcinam, uciekam Wiem może napisałam chaotycznie ale jak zminimalizować stan w jakim się znajduję i co jest tego przyczyną i dlaczego taka jestem Nie wiem już co mam robić i myśleć na ten temat...
  11. Wiem, że powinnam raczej zająć się sobą ale też nie chcę przegapić tej okazji na prawdziwy związek
  12. Tak, mogłeś się za bardzo wkręcić i psychika daje znać objawami fizycznymi. Badania masz zrobione więc wyluuuuzuj 😉
  13. Zamiast skakać po partnerach powinnaś nauczyć się nauczyć być samą. Kochać siebie i rozwijać. Nieuzależniać swojego szczęscia od bycia w związku.
  14. Mam na imię Martyna, 19 lat. Mój problem polega na tym, że nie umiem wytrwać w związku z jednym partnerem. Chciałabym się ustatkować, co pewnie śmiesznie brzmi biorąc pod uwagę mój wiek ale tak jest. Tyle, że gdy za każdym razem jak znajdę odpowiednią osobę, nie potrafię oprzeć się innym mężczyzną, którzy też mi się podobają, nie chodzi tutaj o wygląd zewnętrzny ale charakter. Jakiś czas temu byłam w związku z obojgiem facetów, co się wydało i nie skończyło się dobrze. A teraz znowu mam ten problem, jestem w związku z cudowną osobą ale poznałam również innego mężczyznę, który jest tak samo cudowny, nie wiem co mam ze sobą zrobić, czuję się bardzo źle sama ze sobą. Potrzebuję pomocy.
  15. Proszę o pomoc, nie wiem już co robić. Moje relacje z rodzicami zawsze były dość poprawne, oni uważali wręcz ze wychowali mnie w sposób idealny. Nigdy się nie zbuntowałam jako nastolatka, za to wszystkie awantury w domu były o to, że powiedziałam coś nie takim tonem jakim życzyli sobie tego moi rodzice. I tak im zostało do moich dorosłych lat. Mój ojciec jest osobą, jak to sam określa, bardzo ekstrawertyczną, co się objawia tym, że w towarzystwie mówi tylko on, on wszystko wie najlepiej. Jestem z wykształcenia tłumaczem języka rosyjskiego i on tez zna ten język. Ale za każdym razem kiedy pytał mnie jak coś jest po rosyjsku i mu odpowiadałam, mówił mi ze jestem głupia i się nie znam. Tak w żartach to mówił. Od dziesięciu lat jestem mężatka i mam kilkuletnie dziecko. Mój mąż jest bardzo wyczulony na szacunek i poczucie własnej wartości, z tego względu nieraz zachowania mojego ojca go irytowały, a i ja zaczęłam na nie bardziej zwracać uwagę, bo z wiekiem mój ojciec zaczynał się coraz gorzej zachowywać, a mama zawsze go tłumaczyła, zawsze stawała po jego stronie, jednocześnie będąc bierna i udając ze ona umywa ręce i przecież zawsze mnie wspiera. Jakis czas temu wybuchła wielka awantura w dniu naszej przeprowadzki kiedy moi rodzice opiekowali się moim dzieckiem. Byliśmy szaleńczo zmęczeni a ojciec robił uwagi ze nie mamy prawa być zmęczeni bo sami się na to zdecydowaliśmy wiec powinnismy być szczęśliwi. Mąż odburknął mu coś zirytowany i został przez ojca ochrzaniony jak małe dziecko ze nie będzie się do niego zwracał tym tonem. Do tego dochodzi podkopywanie przez ojca moich rodzicielskich decyzji i mojego autorytetu jako rodzica. Przy moim dziecku jawnie je kwestionuje i robi po swojemu. W ostatnim czasie doszło do sytuacji, w której mój ojciec po większej ilości alkoholu bardzo wulgarnie mnie nazwał, usłyszał to mój mąż i moje dziecko. Mąż stanął w mojej obronie, mówiąc ze tata od dawna podkopuje moje poczucie własnej wartości i jeszcze słyszy to nasze dziecko. Od tamtej pory nie mam kontaktu z rodzicami, napisałam im ze potrzebuje czasu żeby to siebie wszystko poukładać i jestem zapisana do psychoanalityka. Najpierw probowali mnie skłonić do spotkania lub telefonu pisząc mi ze mama się bardzo złe z tym czuje, cały czas płacze itp. Kiedy odmówiłam zaczął się szantaż emocjonalny. Od wyśmiewania mojej wizyty u psychoanalityka, bo chyba nie będę się leczyć z relacji z rodzicami z którymi nie mieszkam od tylu lat, przez udowadnianie mi ze przecież tyle lat mnie wspierali pomagając przy dziecku i ze to ze ojciec wyrzucił mojego męża z domu za fraki to było staniecie w mojej obronie bo mama zrobiłaby to samo gdyby zdążyła przed tata (wiem ze to brzmi bez sensu ale to ich autentyczna argumentacja), aż po podkopywanie mojej relacji z mężem i próby wejścia pomiędzy nas oraz groźby ze któreś z nich popełni samobójstwo. A to wszystko dlatego ze nie przyjęłam od razu przeprosin, nie chciałam się spotkać i od razu wszystkiego zamieść pod dywan i potrzebowałam czasu. Proszę o radę co mam robić. Na razie ignoruje ich wiadomości, nie mam siły przepychać się z nimi w smsach...
  16. Proszę o pomoc, nie wiem już co robić. Moje relacje z rodzicami zawsze były dość poprawne, oni uważali wręcz ze wychowali mnie w sposób idealny. Nigdy się nie zbuntowałam jako nastolatka, za to wszystkie awantury w domu były o to, że powiedziałam coś nie takim tonem jakim życzyli sobie tego moi rodzice. I tak im zostało do moich dorosłych lat. Mój ojciec jest osobą, jak to sam określa, bardzo ekstrawertyczną, co się objawia tym, że w towarzystwie mówi tylko on, on wszystko wie najlepiej. Jestem z wykształcenia tłumaczem języka rosyjskiego i on tez zna ten język. Ale za każdym razem kiedy pytał mnie jak coś jest po rosyjsku i mu odpowiadałam, mówił mi ze jestem głupia i się nie znam. Tak w żartach to mówił. Od dziesięciu lat jestem mężatka i mam kilkuletnie dziecko. Mój mąż jest bardzo wyczulony na szacunek i poczucie własnej wartości, z tego względu nieraz zachowania mojego ojca go irytowały, a i ja zaczęłam na nie bardziej zwracać uwagę, bo z wiekiem mój ojciec zaczynał się coraz gorzej zachowywać, a mama zawsze go tłumaczyła, zawsze stawała po jego stronie, jednocześnie będąc bierna i udając ze ona umywa ręce i przecież zawsze mnie wspiera. Jakis czas temu wybuchła wielka awantura w dniu naszej przeprowadzki kiedy moi rodzice opiekowali się moim dzieckiem. Byliśmy szaleńczo zmęczeni a ojciec robił uwagi ze nie mamy prawa być zmęczeni bo sami się na to zdecydowaliśmy wiec powinnismy być szczęśliwi. Mąż odburknął mu coś zirytowany i został przez ojca ochrzaniony jak małe dziecko ze nie będzie się do niego zwracał tym tonem. Do tego dochodzi podkopywanie przez ojca moich rodzicielskich decyzji i mojego autorytetu jako rodzica. Przy moim dziecku jawnie je kwestionuje i robi po swojemu. W ostatnim czasie doszło do sytuacji, w której mój ojciec po większej ilości alkoholu bardzo wulgarnie mnie nazwał, usłyszał to mój mąż i moje dziecko. Mąż stanął w mojej obronie, mówiąc ze tata od dawna podkopuje moje poczucie własnej wartości i jeszcze słyszy to nasze dziecko. Od tamtej pory nie mam kontaktu z rodzicami, napisałam im ze potrzebuje czasu żeby to siebie wszystko poukładać i jestem zapisana do psychoanalityka. Najpierw pPRr
  17. Ostatni tydzień
  18. Jestem kobieta, mam 18 lat. Od dluzszego czasu zauwazylam, ze mam duże problemy z rozmowa. Jesli mnie cos denerwuje, wybucham zloscia, przeklinam, krzycze. Nie uspokoje sie, poki nie wyjdzie na moje. Gdy moj chlopak juz sie zdenerwuje to konczy ze mna rozmowe, wtedy placze, potrafie plakac kilka godzin. Nie mam sily zyc, placze i spedzam tyle godzin w lozku, poki sie nie pogodzimy. Nie umiem tego zmienic, wczesniej jeszcze probowalam sie jakos kontrolowac, nie wybuchac agresja, teraz juz nawet sie nie zastanawiam i od razu przeklinam i krzycze. Kiedys byla taka sytuacja, ze zerwalismy, oboje bardzo te przeżyliśmy, przeczytalam jego wiadomosci z kolegą, pisal z nim, ze marzy o tym, zeby byc ze swoja przyjaciółka (o ktora przez caly zwiazek jestem zazdrosna), tlumaczyl sie ze to zarty. Ale mnie to nie przekonało, ciagle mam z tylu glowy, ze on chce z nia byc. Dzis sie zobaczyli i zrobilam mu awanture. Ma jej zdjecia w telefonie, ciagle z nia pisze, buziaczki, serduszka, podoba mu sie i mowil, ze to jest idealna osoba na dziewczyne. Wybuchalam agresja, bo nie chce zeby sie z nia widywal, ale on stwierdzil, ze robie problem z niczego. Wiele jest takich sytuacji, ze jak cos mnie boli, to krzycze...
  19. Witam. Jestem mężczyzną 36 lat. 4,5 miesiąca temu miałem ryzykowny kontakt seksualny z mężczyzną który okazał się być nosicielem hiv. Wpadłem w ogromny strs i lęk. Zrobiłem 7 testów i wszystkie wyniki są ujemne. Ostatni po 14 tygodniu czyli niby pewny. Ja jednak od 2 tygodnia po tym wydarzeniu mam zmiany w jamie ustnej i towarzyszą mi bóle mięśniowo kostne. Zrobiłem wiele badan i odwiedziłem różnych lekarzy. Niby wszystko dobrze. Nie wiem co mam o tym sądzic. Czy to może być problem z psychika? Co mam robić?
  20. Tkwiłam bardzo długo w pewnym związku , żyłam w złotej klatce... Po wielu latach próby przekonywania partnera do zmiany "podejścia do życia, chęci założenia rodziny..." , pełna frustracji - odeszłam... Minęły dwa lata... Napotykam ludzi nieosiągalnych , posiadających swoją historie , życie... Gdzie mam szukać w sobie "usterki"? Dlaczego przyciągam jak magnes osoby "nie dla mnie"? Nie chce być samotna, bardzo mnie to boli , zaczynam się nienawidzić...
  21. Jestem kobietą, mam 18. lat, wspaniałego, wspierającego mnie chłopaka. Współżyjemy od sierpnia zeszłego roku. Około listopada zaczęłam chorobliwie obawiać się niechcianej ciąży, a nawet wmawiać sobie jej objawy. Stosuje dwie metody antykoncepcyjne (tabletki i prezerwatywy), lecz wciąż się boję. Poza tym wmawiam sobie HIV. Nie mam realnego powodu. Raz, by się uspokoić, zbadałam się, wynik negatywny, lecz od tego czasu panikuję, że mogłam zakazić się w punkcie pobrań krwi. Wciąż widzę u siebie objawy: bóle gardła, afty, osłabienie. Przepłakuję sporą część dnia, obawiając się nawet nie o własne zdrowie, a o to, że mogłam zarazić chłopaka, np. przez kontakt z krwią lub źle użyte prezerwatywy. Przebadać mogę się dopiero za 2 miesiące i nie wiem, czy mi to pomoże. Co robić?
  22. Szanowny Panie, nie da się rozwiązać tego typu problemów przez forum. Zdecydowanie zalecam niezwłoczną konsultację z seksuologiem.
  23. Witam. Mam 33 lata jestem obecnie mężem wspaniałej dziewczyny i spodziewam się dziecka niestety jestem też uzależniony od masturbacji i porno. Od dziecka jestem uzależniony od masturbacji. Później doszły gazety pornograficzne i filmy. Później internet i wszystko co z tym związane. Wszystko nasililo się jakieś 6 lat temu, kiedy byłem w poprzednim związku, który trwał 3 lata z dziewczyną która była jeszcze bardziej uzależniona od perwersyjnego sexu i masturbacji i miała posesję na punkcie spermy . Przez trzy lata żyłem w toksyczny związku, gdzie każdy dzień opierał się na przyjemności cielesnej. każdy poranek znaczynal się tym, że robiłem jej dobrze językiem. Później przy śniadaniu masturbowal em się jej do jedzenia, bo obu nas to podniecało, a ona wymagała odde mnie spermy w każdym posiłku i napoju. Masturbowałem się i uprawialismy sex conajmniej 6/7 razy dziennie dodatkowo na bieżąco masturbowal mnie i przechowywana moja sperme w butelce po mleku w lodówce na wypadek gdybym musiał gdzieś wyjechać. Kiedy miałem wolne, a ona była w pracy prosiła żebym przychodził do niej do banku i dokarmial ja... Czyli robiła mi dobrze ustami w ubikacji i trzymała spreme jak najdłużej w buzi żeby potem ja polknac. Kiedy uprawialismy seks oralny po tym jak dochodzilem jej w środku, czekała aż sperma wpłynie miseczki później z przyjemnością ja wypijała... Przez te 3 lata bez przerwy towarzyszyły nam filmy porno i używki wspomagające erekcje czy wytrysk. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że choć wyrwalem się z tamtego związku i teraz mam cudowna i normalna żonę z którą spodziewamy się dziecka i z którą łączą nas wspólne pasję i zamiłowania, a nie tylko seks, ja wciąż nie radzę sobie z tym nałogiem. Bez przerwy mam ochotę się masturbować i pare razy spuszczałem jej się do np. kawy ale ona nie cierpi spermy i zawsze źle się potem czuła. W dodatku kiedy długo się nie masturbuje, a dla mnie długo to wytrzymać 1 dzień. Poprostu mi odwala. Potrafię cała noc nie spać i oglądać jakieś nagie zdjęcia albo wchodzić na chaty i się masturbować dla obcych dziewczyn. Byle tylko ktoś widział jak się spuszczam. To jest chore nienawidzę tego i nienawidzę siebie. Ale bez przerwy czuje cholernie silna potrzebę żeby to zrobić i im dłurzej się wzbraniam tym gorzej to się kończy. Ostatnio nie masturbowal em się przez tydzień w końcu parę dni temu nie mogłem spać cała noc i wszedłem na jakiś portal i zacząłem udostępniać zdjęcia mojego penisa i nagrania jak się masturbuje... Naprawdę potrzebuje pomocy, bo sam fakt że ja kocham i to że dziecko pomaga, ale cały czas mam w głowie ta myśl żeby iść to zrobic, bo to w końcu tylko chwila przyjemności i nikt się nie dowie... Proszę pomóżcie z tym walczyć, nie chce więcej krzywdzi osoby która tak bardzo kocham i czuć się jak najgorsza świnia
  24. Dzień Dobry, zgłasza Pani problem ze snem - przebudzenia w ciągu nocy oraz natarczywe negatywne myśli przed snem i w czasie przebudzeń. Po pierwsze powinna się Pani udać do lekarza, żeby sprawdzić skąd wynikają problemy ze snem. Przyczyny mogą być różne. Jeśli chodzi o negatywne myśli to wskazana jest konsultacja z psychologiem żeby Pani dotarła do źródeł tych myśli i nauczyła się sobie z nimi radzić: zatrzymywanie myśli czy odwracanie uwagi. Może też Pani zadbać o dobry nastrój przed snem na przykład poprzez relaksację lub medytację. Wiele technik dostępne jest on-line. Pozdrawiam, Katarzyna
  25. Dzień Dobry, napisała Pani bardzo mało o sobie. Nie wiem nawet ile Pani ma lat, jaka jest Pani sytuacja rodzinna, zawodowa i w jakim kierunku chciałaby się Pani rozwijać, od kiedy występują problemy z motywacją. Ciężko odnieść się do tak ogólnej wypowiedzi. Pozdrawiam, Katarzyna
  26. Dzień Dobry, na pewno wizyta u psychiatry jest niezbędna w celu postawienia diagnozy i leczenia. Oczekując na wizytę u lekarza może Pan udać się do psychologa, żeby porozmawiać o swoich problemach i uzyskać wsparcie. Po wizycie u psychiatry, mając diagnozę i zależnie od niej ustawione leczenie farmakologiczne może Pan rozpocząć psychoterapię. Pozdrawiam, Katarzyna
  1. Załaduj więcej aktywności

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.