Skocz do zawartości

Cała aktywność

Strumień aktualizowany automatycznie     

  1. Dzisiaj
  2. Wczoraj
  3. psycholog Katarzyna Tuszyńska

    problem z stresem, lękiem, nastroje

    Dzień Dobry, dobrze, że Pan odezwał się na forum. Tych objawów nie można zignorować i powinien się Pan udać do lekarza psychiatry i porozmawiać z psychologiem. Do postawienia diagnozy i żeby odpowiedzieć na Pana pytanie potrzeba więcej informacji; chociażby ile to jest dokładnie: "od dłuższego czasu", "trochę czasu minęło" i co się dzieje w Pana życiu, np. czy przemoc ze strony ojca była jednorazowa czy te sytuacje się powtarzają. O tym najlepiej gdyby Pan porozmawiał a nie tylko pisał. Konsultacja z psychologiem może odbyć się on-line. Pozdrawiam, Katarzyna
  4. Ostatni tydzień
  5. psycholog Rafał Olszak

    Są ludzie jak...

    Są ludzie jak wulkany – pozostawiają po sobie zgliszcza i popiół. Bywają ludzie jak fale – z nikim się nie liczą, więc jeśli stawisz im opór, podtopią cię. Albo pociągną za sobą na dno. Są także ludzie bluszcze – pozbawieni samodzielności nie odstępują innych na krok. Niektórzy są jak kaktusy – ranią, jeśli nie umiesz do nich podejść. Zdarzają się również ludzie kwiaty – trzeba ich dobrze traktować w zamian za to, że cieszą oko. A moim ulubionym rodzajem człowieka jest osoba, która posiada wszystkie te cechy w przyjaznych dawkach. Ma gorące serce, potrafi ponieść jak fala, otula bez uwieszania się, umie wyznaczać granice i chroni to, co jest jej bliskie. Natomiast na widok motyla cieszy się jakby od jego przybycia zależało przetrwanie. Skomentuj, polub lub udostępnij ten wpis na Facebook. CIEKAWOSTKA: Męski blog Refleksje mężczyzny prowadzi psycholog kliniczny, psychoterapeuta online.
  6. Cześć jestem bezrobotnym mężczyzną mam 19 lat, mój problem polega na kiepskim nastroju od dłuższego czasu czuję się przygnębiony nie mogę się skupić, trudno jest mi zasnąć czasami nie mogę spać, byle jaka sytuacja wytrąca mnie z równowagi przez to mam ból w klatce piersiowej miałem też myśli samobójcze ale minęły, zaczęło się od kiedy miałem przez długi czas problem z kolanem nie mogłem chodzić w tedy ojciec znęcał się nade mną psychicznie czasem mnie też uderzył bo myślał że ja symuluje od tego czasu trochę minęło ale czuje się coraz gorzej nie jestem w stanie podjąć się żadnej pracy jak znajdę to po kilku dniach rezygnuje, jedynie co mnie uspokaja to muzyka czuje się wtedy zrelaksowany ale tylko na chwilę.Co to może być proszę o odpowiedź
  7. psycholog Rafał Olszak

    Gdzie ci mężczyźni?

    – Czuję się taka samotna. Gdzie ci mężczyźni? – Jest Pani pewna, że jest hetero? – Tak, nie mam co do tego wątpliwości. – Czyli podobają się Pani niektórzy mężczyźni? – Tak, niektórzy. – Kiedy ostatnio zaprosiła Pani któregoś na kawę? – Jeszcze czego! – Nie wolno Pani? – Wolno, ale to robota dla faceta. To on ma zdobywać kobietę! – Ilu fajnych facetów Panią zdobywa tygodniowo? – Zero. – To może pora trochę pokokietować? – O nie, nie należy niczego ułatwiać mężczyźnie! – Czy ta strategia się sprawdza? – Może i nie, ale przynajmniej nie tracę godności i nie wychodzę na desperatkę! – Poznawanie nowych ludzi albo flirt to desperacja? – Tak, to uwłaczające, gdy kobieta ma zrobić pierwszy krok. – Czy jest cokolwiek, co wypada Pani zrobić, co mogłoby pomóc? – Mogę dawać subtelne sygnały, że mężczyzna ma u mnie szanse. – Nie szkoda Pani czasu na te gierki? – Jestem jeszcze całkiem młoda. Mam dopiero 30 lat. Mam czas. – Czy w ciągu ostatnich kilku lat ta strategii działała? – Niespecjalnie. – Rozumiem. Właściwie ma Pani rację. Ma Pani dużo czasu. Wielu ludzi zaczyna rozumieć dopiero około 60-tki, że po życie trzeba sięgać garściami zamiast czekać aż inni załatwią sprawę. Do 60-tki wiele osób chowa głowę w piasek, tchórzy kryjąc się za konwenansami, narzuca sobie wymyślne standardy, które sabotują ich cele. Proponuję zatem, byśmy wrócili do rozmowy za 30 lat. Co Pani na to? – Pan na pewno do tego czasu się wypali bo praca psychologa to jakaś masakra, a ja pewnie utknę na kanapie z dwoma kotami i zapuszczę tam korzenie. Chyba lepiej rzeczywiście coś zmienić... Skomentuj, polub lub udostępnij ten wpis na Facebook. CIEKAWOSTKA: Męski blog Refleksje mężczyzny prowadzi psycholog online.
  8. Witam, Chciałabym po krótce opisać swoje problem. Mam 22 lata, zaraz 23, były partner jest w moim wieku. Byłam z nim 6 lat w związku. Niestety partner nie myślał o wspólnej przyszłości, każdy temat związany z mieszkaniem, zaręczynami kończył się kłótnią. Nie chciał odkładać na naszą wspólną przyszłość, nie chciał znaleźć także lepiej płatnej pracy. Podczas 5 rocznicy związku powiedział, że nie jest gotowy na zaręczyny, że nie zapewni mi stabilizacji, twierdził że na wszystko jest jeszcze czas. Żył chwilą, nie myślał o przyszłości, rzadko gdziekolwiek wychodzilismy. Kazda klotnia w związku kończyła się moimi przeprosinami, mimo iż wina nie raz leżała po jego stronie. Miał problemy w domu, zawsze go wspierałam i pomagalam do granic możliwości. Niestety on, ani planów ani ambicji, braku rozmów na tematy ważne, postanowiłam, że się rozstaniemy. Po rozstaniu doszło do zbliżenia z moim znajomym, i na tym naszą znajomość się zakończyła (on chciał, ja nie ). Odezwał się były, postanowiłam że dam mu szansę i pogodzilismy się. Chciałam być z nim szczera, powiedziałam mu o wszystkim. Przez kilka miesięcy przy każdej okazji wypominal mi to, co zrobiłam, skreslil nasz związek, mimo iż uważam, i to nie tylko ja, że problemy z jego zachowaniem i podejściem do życia były o wiele poważniejsze niż coś, co wydarzyło się, gdy razem nie bylismy. Nie mamy kontaktu, nie rozmawiamy ze sobą. Chciałabym się dowiedzieć, co robić w tej sytuacji. Próbuje zrzucić na mnie poczucie winy, w sobie żadnej winy nie widzi. Jest mi bardzo ciężko, jestem załamana, przygnebiona.. Jak poradzić siebie z pustką i poczuciem winy ?
  9. psycholog Rafał Olszak

    Koniec małżeństw?

    Czy mamy do czynienia ze zmierzchem instytucji małżeństwa? Czy nadciąga rychły koniec małżeństw? Coraz rzadziej są zawierane i jednocześnie coraz większy odsetek kończy się rozwodem. Co dalej z małżeństwami? Jakie są przyczyny obecnego stanu rzeczy? Temat omawia do bólu szczerze i bezceremonialnie psycholog kliniczny Rafał Olszak.
  10. psycholog Rafał Olszak

    Co czyni materiałem na męża, żonę

    Nie każdy mężczyzna jest materiałem na męża i nie każda kobieta jest materiałem na żonę. Kluczową kwestią jest stosunek do bliskości. Jeśli dla kogoś jest ona absolutnym priorytetem, więc jest skłonny wiele dla niej zrobić, to stały, formalny związek może się udać. Jeśli jednak dla kogoś inne potrzeby są dużo ważniejsze, a trudno je zaspokoić będąc w monogamicznej relacji cały czas żyjąc z jednym i tym samym człowiekiem, trwała relacja ma marne szanse i prawdopodobnie podzieli los małżeństw kończących się rozwodem. Zwłaszcza, gdy obie strony od początku nie inwestują tyle samo. Skomentuj, polub lub udostępnij ten wpis na Facebook. CIEKAWOSTKA: Męski blog Refleksje mężczyzny prowadzi mężczyzna, psycholog kliniczny, psychoterapeuta par i małżeństw oraz osób indywidualnych.
  11. Klaudia

    Siostry

    Jestem Klaudia mam 21lat, jestem narzeczoną Michała. Odkąd się zareczylismy, czyli już ponad rok on poznał większą część mojej rodziny a ja jego, rodzice są fantastyczni przyszły teść raczej cichy, teściowa miła jak trzeba pomoże aczkolwiek sama pierwsza się nie wychyla ani nie wtrąca, babcie też w porządku jak to zazwyczaj babcie w rodzeństwie brat i dwie siostry, brat świetny i na świętach pożartuje i potańczy i pomoże jak trzeba ale siostry istny koszmar nie potrafię ich zaakceptować kompletnie. Ta starsza to pcha się rękami i nogami miesza się we wszystko i mąci, ma 27 dopiero znalazła chłopaka a jest znawca związków, mielismy okazję pracować razem w Anglii i i w Szwajcarii z nią i z jej chłopakiem.. Gdyby nie to że potrzebujemy pieniędzy w życiu bym si na to nie zgodziła. Z Michałem nigdy nie miała bardzo dobrego kontaktu a wręcz zazwyczaj się mijali odkąd się zareczylismy miesza się we wszystko, w to co gotuję gdzie chce spędzić imprezę, sylwestra, walentynki itp. Nawet gdy chciałam swojemu narzeczonemu zrobić jego wymarzone urodziny to się wtrąciła i zrobiła wszystko po swojemu a ja nie miałam prawa mieć własnego zdania.. Cokolwiek nie zrobiłam to źle. Teraz planujemy ślub i wesele to jest jeszcze gorzej ona mi mówi w czym mam iść w czym ma iść Michał i nie rozumie że to jest nasze wesele i nasz dzień. Nie wiem co mam zrobić żeby przestała się we wszystko wtrącać mieszać i mącić powiedzieć spokojnie jej sie nie da bo zaraz zrobi awanturę i coś nagada teściowej jak zwykle a mam dość siedzieć cicho i zgadzać się na wszystko. I jest jeszcze druga siostra młodsza.. Istne chodzące zło, jeszcze rok temu nie mogliśmy wyjść na imprezę bo jej się nudzi siedzieć samej siedzieć, dziewczyna ma 13 lat a nie potrafi zrobić sobie śniadania czy nawet herbaty, jest nastolatka każdy obchodzi się z nią jak z jajkiem. Gdy chcemy spędzić wieczór u mnie w domu u mnie nocować to ona zaraz wydzwania, strzela fochy bo jej to nie pasuje. Gdy jesteśmy u Michała to nie mamy ani chwili prywatności, wlazi do pokoju jak do siebie kładzie się do nas na łóżko, w telewizji musi lecieć to co jej się podoba, rano gdy wstaje i chciałabym się ubrać to muszę siłę przykrywac kołdrą bo ona już siedzi w pokoju. Gdy Prz niej Michał mnie przytula to ona zaraz Trzaska drzwiami i strzela fochy wyzywa go ode debili a on nic. Kompletnie nic. Gdy delikatnie chciałam mu powiedzieć że to coś nie tak, że tak nie powinno być to zaczął bronić i jednej i drugiej a na mnie naskoczyl. Naprawdę długi czas już siedzę i nic się nie odzywam. Dla każdej od zawsze byłam bardzo miła jak trzeba było pomoc to pomogłam ale mam ju naprawdę ich dość nie mam już siły. Odechciewa mi się przychodzisz do swojego narzeczonego, nie chce żeby on przychodził do mnie bo wiem że zaraz będzie milion telefonów i SMS. I już powoli chyba odechciewa mi się tego ślubu. Nie wiem kompletnie co mam robić, bardzo go kocham ale boję się że one wszystko zniszczą. Co mam robić?
  12. Dziękuje bardzo za odpowiedź.
  13. psycholog Katarzyna Tuszyńska

    Nastolatka

    Dzień Dobry, Jest Pani bardzo zraniona bo zaufała Pani osobie, która jak się okazało manipulowała Panią. Nie ma w tym żadnej Pani winy, wobec takiej sytuacji była Pani bezsilna. Śni się Pani gwałt bo cała sytuacja jest bardzo silnie nacechowana emocjonalnie. Ofiary gwałtu też są bezsilne i nie są winne. Trudno samej poradzić sobie z negatywnymi uczuciami wobec siebie, z odrzuceniem i zdradą emocjonalną. Pani zaufanie do ludzi zostało nadszarpnięte. To są obszary do pracy z psychoterapeutą po to aby wzmocniła Pani własną samoocenę. Bardzo ważne jest aby Pani nie została sama w tej sytuacji i żeby towarzyszył Pani specjalista. Odkryje Pani w sobie siłę, która pozwoli Pani zmierzyć się z tym problemem. Może Pani udać się do psychologa na NFZ lub skorzystać z konsultacji na platformie OcalSiebie. Pozdrawiam, Katarzyna
  14. Darka90

    Depresja

    Dziękuję bardzo za odpowiedź
  15. psycholog Katarzyna Tuszyńska

    Depresja

    Dzień Dobry, Trudno odpowiedzieć jednoznacznie na Pani pytanie. Śmierć synka, ogromna strata, może być przyczyną Pani stanu emocjonalnego. Na pewno powinna Pani porozmawiać z psychologiem bo objawy, które Pani wymienia są niepokojące. Dobrze by było gdyby Pani poszła również do lekarza: napięcie, które Pani ciągle towarzyszy, brak sił i nieregularne, ograniczone odżywianie może mieć negatywny efekt na Pani zdrowie. Konsultacje z psychologiem mogą odbywać się on-line na platformie OcalSiebie. Pozdrawiam, Katarzyna
  16. psycholog Rafał Olszak

    Porada psychologiczna przez e-mail

    Idąc z duchem czasu i wychodząc naprzeciw Państwa oczekiwaniom uruchomiłem nową usługę. Jest to porada psychologiczna przez e-mail: https://ocalsiebie.pl/porada-psychologiczna-email/ Masz kłopot w życiu osobistym, problem obyczajowy lub ściśle psychologiczny? Chcesz wiedzieć, co możesz zrobić żeby sobie pomóc i dowiedzieć się jakie są potencjalne rozwiązania? Zapytaj psychologa przez e-mail!
  17. Moderator

    Miłość

    Szanowni Państwo, uprzejmie informujemy, że złożone zapytanie wykracza poza zakres darmowej porady. W tej sytuacji mogą Państwo skorzystać z usługi: Porada psychologiczna przez e-mail.
  18. Szanowni Państwo, uprzejmie informujemy, że złożone zapytanie wykracza poza zakres darmowej porady. W tej sytuacji mogą Państwo skorzystać z usługi: Porada psychologiczna przez e-mail.
  19. Moderator

    Partner stracił zaufanie

    Szanowni Państwo, uprzejmie informujemy, że złożone zapytanie wykracza poza zakres darmowej porady. W tej sytuacji mogą Państwo skorzystać z usługi: Porada psychologiczna przez e-mail.
  20. Moderator

    Seks

    Szanowni Państwo, uprzejmie informujemy, że złożone zapytanie wykracza poza zakres darmowej porady. W tej sytuacji mogą Państwo skorzystać z usługi: Porada psychologiczna przez e-mail.
  21. Moderator

    Kość niezgody

    Szanowni Państwo, uprzejmie informujemy, że złożone zapytanie wykracza poza zakres darmowej porady. W tej sytuacji mogą Państwo skorzystać z usługi: Porada psychologiczna przez e-mail.
  22. Janniezbedny123

    Kość niezgody

    Dzień dobry, Mam problem i nie wiem jak go rozwiązać. Jesteśmy od 3 lat kochającą się parą i od paru miesięcy, jesteśmy zaręczeni. Za pół roku planujemy ślub. Jednak mamy jedną kość niezgody i nie wiem jak problem rozwiązać. Mianowicie ja od czasu do czasu lubię spotkania ze znajomymi i lubię dużej posiedzieć z nimi natomiast moja narzeczona jest raczej odludkiem i problem jest taki że za każdym razem jak wychodzimy gdzieś na takie spotkanie to imprezę musimy zakończyć o 21 , 22 maksymalnie o 24. Dodam że mamy po 25 lat. I nie jest tak że spotykamy się ze znajomymi bardzo często bo maksymalna częstotliwość takich spotkań to raz w miesiącu z niektórymi raz na pół roku a z innymi razem raz na rok. Wyjście samemu odpada bo wtedy ona się o mnie martwi i denerwuje. Dodam że nie chodzi o siedzenie całonocne ale żeby chodź raz na jakiś czas posiedzieć do godziny 1-2 w nocy Problemem jest to że Ona w momencie jak chce wracać do domu to wszystko ma gdzieś nie interesuje jej że nie ma czym dojechać i trzeba długo czekać i jest gotowa wyjść bezemnie a ja nie jestem gotowy na to jej pozwolić ze względu na bezpieczeństwo. Moje zdanie nie ma wtedy też żadnego znaczenia. I po prostu się zastanawiam czy to ze mną jest coś nie tak i jak rozwiązać ten problem i znaleźć jakieś rozwiązanie.Bo jak mamy się z kimś spotkać to już często wolę odwołać spotkanie niż powodować zatargi między nami i widzieć zdziwienie i oburzenie znajomych. Dodam że to nie jest też kwestia żadnych obowiązków w domu że musimy wrócić.
  23. Witam. Mam 23 lata. Po trudnych latach mojego dzieciństwa i wchodzenia w dorosłość. Poznałam na portalu randkowym obecnego mojego partnera. Byliśmy szczęśliwi aż do pierwszej zdrady wybaczylam mu ponieważ bardzo zależało mi na nim. Latem tego roku kolejna zdrada z jego strony kolejna wybaczylam, bo już wtedy wiedziałam że to miłość mojego życia. Choć nie powiem miałam poważne obawy co do tego jak będzie nam się układało. Pewnego dnia zobaczyłam w jego telefonie że jest zarejestrowany i systematycznie wchodzi na profile które założył na portalach randkowych. Wtedy też założyłam ja profil żeby sprawdzić czy spotyka się z innymi kobietami. Dla zabawy zaczęłam pisać z różnymi mężczyznami i pisałam z nimi o spotkaniach za pieniądze. Nigdy się z tymi mężczyznami nie spotkałam. Chciałam aby partner poczuł to samo co ja czułam gdy znalazłam te profile w jego telefonie. Niestety mój plan okazał się w pewnym stopniu skuteczny. Dlatego że partner nie wierzy mi że go nigdy nie zdradziłam ani nie spotkałam się z nikim innym. Strasznie mnie to boli, nie mam chęci do życia ani realnego ocenienia tej sytuacji. Proszę o pomoc
  24. psycholog Rafał Olszak

    Ekspozycja ciała a przedmiotowe traktowanie

    Ekspozycja ciała jest czymś nieuniknionym. Można to jednak robić na różne sposoby. Analiza mediów społecznościowych i aplikacji randkowych pokazała, że bardzo często ludzie prezentują ciała w mocno seksualny sposób. Warto pamiętać, że im bardziej tak się siebie ukazuje światu, tym bardziej traktujące płeć przeciwną jak obiekt seksualny osoby się przyciąga. Uprzedmiotowienie natomiast rzadko ogranicza się do jednej sfery – ono „rozlewa się” na inne aspekty. Przekładając to na ludzki język… Śmiałe eksponowanie wdzięków może być kuszące, bo prawie na pewno wzbudzi zainteresowanie. Problem w tym, że z obiektem seksualnym ludzie nie tworzą relacji tak jak nie tworzy się więzi z przyrządami ze sklepu dla dorosłych. No i przedmiotowo bywa się traktowanym nie tylko w sypialni, ale i poza nią. Panowie bywają używani jak bankomat czy dostawca świadczeń, a panie jak dekoracja czy coś, czym facet się chwali jak nowym modelem telefonu. Jeśli nie chce się być tak traktowanym warto zmienić swój sposób ekspozycji ciała lub ograniczyć sytuacje, w których robi się to tak seksualnie. Skomentuj, polub lub udostępnij ten post na Facebook. CIEKAWOSTKA: Pomoc psychologiczna, internetowa poradnia psychologiczna, psychoterapia przez Skype - to frazy, które trafnie opisują Gabinet Ocal Siebie.
  25. psycholog Rafał Olszak

    Toksyczny związek

    Łatwo jest mieć toksyczny związek. Wystarczy nisko się cenić a wejdzie się w niego nieuchronnie i mimowolnie. Potem pozostaje już tylko nie brać odpowiedzialności za swoje położenie. Łatwo jest mieć toksyczny związek – wystarczy w nim trwać. Im dłużej się to robi w tym głębsze wpada się bagno. Z czasem ucieczka stają się więc coraz trudniejsza. Należy ratować się tak wcześnie jak to możliwe albo niezwłocznie szukać pomocy zanim pojawi się desperacja. Tonący chwyta się brzytwy, więc można wpaść z deszczu pod rynnę – z jednej patologii w drugą. A przecież nie o to chodzi. Skomentuj, polub lub udostępnij ten post na Facebook. CIEKAWOSTKA: Męski blog Refleksje mężczyzny prowadzi psycholog kliniczny pracujący także jako psycholog online, przez Skype.
  26. Jestem 18letnią dziewczyną po bardzo trudnym dzieciństwie. Jakby tego było mało, niedawno chłopak, w którym byłam zakochana bardzo mnie wykorzystał. Po wielu nadziejach, które mi dawał i niewinnych pocałunkach doszło do nieco bardziej intymnego zbliżenia.. straciłam z nim dziewictwo. Wszystko fajnie gdyby nie fakt, że od razu pochwalił się wszystkim znajomym. Na drugi dzień, gdy wyszła z tego mała aferka i parę osób miało do niego żal, on potraktował mnie jak śmiecia... wszystkim swoim znajomym nagadał na mnie strasznych bzdur. Zwyzywał mnie od najgorszych. Powiedział, że dla niego to nie miało żadnego znaczenia. Zabawił się mną i moimi uczuciami. Odbiło się to na mojej psychice bardzo. Od tamtego momentu mam sen, który się powtarza. Śni mi się gwałt. Obecnie udaje, że mnie nie zna, a kontakt z wieloma osobami mi się posypał. Od tamtej pory mam jeszcze niższą samoocenę niż do tej pory, a już i tak była bardzo niska. Boje się relacji z ludźmi. Czuję ciągle ogromny smutek i strach przed tym co będzie. Odpycham od siebie ludzi. Nie mam na nic ochoty. Czuję się jak "szmata". Bo tak mnie potraktował. Zastanawiam się ile jestem warta, kim ja w ogóle jestem, że on potraktował jak gówno to co mu dałam. A dałam mu wszystko co dla mnie najważniejsze.. to co zostawiłam dla kogoś wyjątkowego. Dałam to osobie, która była dla mnie najwspanialsza. A zniszczył mnie i moją psychikę. Nie umiem tego inaczej pisemnie wytłumaczyć...
  27. Darka90

    Depresja

    Mam 28 lat.Cztery lata temu, zmarł mój synek. Miał wady genetyczne. Lekarze mówili żebym przygotowała się na najgorsze, nawet proponowali usunięcie ciąży lecz ja nie wyraziłam na to zgody. Ciąże donosilam do 35 tygodnia,urodziłam siłami natury. Synek zmarł 3 minuty po porodzie. Myślałam że, pogodzilam się już z tą sytuacją, minęły jednak 4 lata, ale jednak nie. Od tamtej pory mam jakieś problemy emocjonalne. Aktualnie jestem matką trójki dzieci. Najstarsza córka ma 11 lat i jest z mojego poprzedniego związku, mieszka z ojcem. Ja wraz z mężem wychowujemy dwójkę naszych wspólnych dzieci,córkę 3 latka i synka 8 miesięcy. Problem w tym że ja ciągle jestem nerwowa, ciągle krzyczę, wyzywam, wszystko mnie denerwuje. Czasami nie mam siły na nic.Przez to wszystko klocimy się ciągle z mężem. Wiem, że przez moje zachowanie cierpi moja rodzina.Chcialabym to zmienić ale nie wiem jak. Próbowałam ale nie potrafię. Chodzę ciągle przygnebiona i zdenerwowana. Czasem nie mam siły się nawet ogarnąć. Jem jeden posiłek dziennie. Przerastają mnie obowiązki domowe. Czy to może być nerwica lub depresja?Czy też to zachowanie wynika ze straty syna?
  28. Vamosneymar

    Problem

    Hej, od jakiegoś czasu zmagam się z problemem złego nastroju w nieoczekiwanych momentach. Radzę sobie z tym tylko i wyłącznie albo jedząc bardzo duże ilości przez co od pewnego czasu nie podobam się strasznie sobie gdyż przytyłam i nie umiem sobie z tym poradzić, albo idę na imprezę gdzie pije i 'bawię się'. Trudno mi poradzić sobie z napadami obżarstwa, może skutkuje to tym, że przez ponad pół roku byłam na redukcji przez co schudłam 5 kg jednak glodzilam się. Aktualnie nie jestem zadowolona ze swojego wyglądu, ze swojego życia i czuję się strasznie...
  1. Załaduj więcej aktywności

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.