Skocz do zawartości
  • Ważne
    psycholog Rafał Olszak
    psycholog Rafał Olszak

    Zrozumieć przyczyny napadów paniki

    W tym artykule omówione zostaną czynniki zwiększające podatność na napady paniki oraz podtrzymujące zaburzenie paniczne. 

    Co prowadzi do pierwszego napadu paniki

    Istnieją czynniki, które sprawiają, że człowiek jest bardziej podatny na wystąpienie zaburzenia lękowego z napadami paniki. Predyspozycję do tej dolegliwości wywołują m.in. trudne doświadczenia z dzieciństwa i narastający stres. Ponadto nie bez znaczenia są czynniki genetyczne – można mówić o pewnej dziedziczności zaburzeń lękowych. Wymienione czynniki oddziałują w perspektywie długoterminowej, ale istnieją też czynniki działające w relatywnie krótkim czasie. Są to stresory (sytuacje, wywołujące stres), które poprzedzają pierwszy napad paniki. Przykładami stresorów są:

    • Poważna strata osobista – utrata ważnej osoby w wyniku rozpadu związku lub śmierci kogoś bliskiego. Może to być na przykład rozwód, śmierć współmałżonka. W nieco łagodniejszej postaci o stracie można także mówić w sytuacji, gdy na przykład traci się sprawdzony krąg znajomych, bo wyjeżdża się zagranicę do pracy, lub po prostu traci przyjaciół, gdyż relacje się rozluźniają. 
       
    • Radykalna zmiana życiowa – diametralna zmiana warunków życiowych, która wymaga kilkumiesięcznego przystosowania się do nowych warunków. Może to być na przykład rozpoczęcie pracy w nowym miejscu zatrudnienia, przeprowadzka, rozpoczęcie studiów, zmiana stanu cywilnego. 
       
    • Zażywanie substancji psychoaktywnych – sięgnięcie po środki pobudzające i narkotyki może doprowadzić do wystąpienia pierwszego napadu paniki. Nierzadko przyczyną jest spożywanie nadmiernych ilości kofeiny. Często do napadu dochodzi po zażywaniu kokainy. 
       

    Napady paniki - objawy, leczenie, terapia - psycholog online

     

    Przyczyny podtrzymujące zaburzenie paniczne

    Problemy z napadami paniki mogą się utrwalać a nawet pogłębiać z powodu szeregu czynników podtrzymujących. Są to między innymi:

    1. Wytężone starania na rzecz unikania sytuacji, w których doszło do pojawienia się dyskomfortu, lęku lub napadu paniki. Nie mierząc się ze źródłem lęku, lecz stale go unikając człowiek stopniowo zaczyna obawiać się coraz bardziej. Traci też okazje do tego, by nauczyć się radzić sobie z niepokojem i oswajać z dyskomfortem. Z czasem doświadcza się tzw. lęku przed lękiem (lęk antycypacyjny) i w rezultacie unika się miejsc oraz okoliczności, w których doszło do napadu, by sytuacja się nie powtórzyła. Może to drastycznie ograniczyć funkcjonowanie lub utrudnić normalne życie na co dzień (w skrajnych wypadkach ludzie nie wychodzą z domu).
       
    2. Pełen lęku dialog wewnętrzny – myślenie w sposób, który wywołuje niepokój, lęk lub drastycznie go pogłębia. Jeśli ktoś stale myśli, że może zdarzyć się coś złego, że sobie nie poradzić lub że niechybnie się skompromituje, ewentualnie w inny sposób „nakręca się” – oczywiście będzie doświadczał obaw, lęku. W dłuższej perspektywie może to zwiększyć ryzyko pojawienia się pełnoobjawowego napadu paniki.
       
    3. Brak zdrowej troski o siebie – brak umiejętności samoopieki, dodawania sobie otuchy i kojenia swoich trudnych stanów emocjonalnych, nieumiejętność bycia dla siebie życzliwym wsparciem i nie dawanie sobie prawa do wyrażania swoich emocji czy rozmowy o swoich trudnościach. Osoby, których dotyczy ten temat, żyją bez poczucia bezpieczeństwa lub wręcz z silnym, nieomal permanentnym poczuciem zagrożenia, bo nie są zbyt w należytym stopniu świadome swoich potrzeb i nie poświęcają im dość uwagi. Niezaspokojenie potrzeb zwiększa ryzyko wystąpienia stanów niepokoju. Rozmowa o potrzebach i możliwych sposobach ich zaspokojenia w perspektywie długoterminowej jest zwykle jednym z punktów psychoterapii zaburzeń panicznych. 
       
    4. Brak asertywności – brak asertywnego stylu komunikacji sprawia, że ludzie mogą obawiać się różnych sytuacji potencjalnie wymagających interakcji z innymi osobami. W rezultacie częściej doświadczają niepokoju na myśl o tego typu okolicznościach i snują czarne scenariusze o tym, co przykrego może się wydarzyć. W trakcie psychoterapii nierzadko psycholog prowadzi trening asertywności, by klient umiał wyznaczać zdrowe granice, wyrażać bez agresji złość i mówić o swoich uczuciach oraz potrzebach.
       
    5. Błędne przekonania – głęboko żywione przeświadczenia, w które wierzy się bezkrytycznie, mogą napędzać straszącą mowę wewnętrzną. Jeśli ktoś na przykład jest przekonany, iż świat jest niebezpiecznym miejscem, to tym bardziej skłonny jest podejrzewać, że spotka go coś przykrego lub strasznego. Nad przekonaniami oraz powodowanymi przez nie tzw. myślami automatycznymi pracuje się intensywnie w trakcie sesji psychoterapii w nurcie poznawczo-behawioralnym.
       
    6. Wycofanie emocjonalne – jeśli ktoś ma tendencje do trzymania wszystkiego w sobie, nie wyrażania emocji, to w pewnych trudnych momentach może kumulować w ciele takie napięcie, że napady paniki staną się bardziej prawdopodobne. Takie osoby zwykle doświadczają tzw. lęku niezwiązanego (który opisują jako niejasny, niezrozumiały, bez namacalnej przyczyny, pojawiający się z nieodgadnionych przyczyn). 
       
    7. Ogólne zestresowanie, napięcie mięśni – osoby, które nie umieją się relaksować, niejako są w życiu stale „na posterunku”, czy też „w gotowości” i wciąż „mają się na baczność” są bardziej podatne na nietypowe reakcje organizmu, napięcie, lęk. 
       
    8. Nadużywanie substancji pobudzających i narkotyków – przewlekłe sięganie po kofeinę, nikotynę i inne substancje tego typu może podwyższyć ogólny poziom napięcia, niepokoju i zaostrzyć lękliwość. 
       
    9. Stresujący styl życia – psychologowie od dawna ostrzegają, że praca w stresujących warunkach może być szkodliwa, na przykład utrwalać lub pogłębiać zaburzenia lękowe, a także powodować ich nawroty. Warto zauważyć, że nierzadko objawy stresu pojawiają się niejako z opóźnionym zapłonem – najpierw stres jest dokuczliwy bezpośrednio w trudnej sytuacji, ale jego najbardziej przykre następstwa mogą pojawić się dopiero po pewnym czasie. Wiedząc o tym, warto w miarę możliwości „rozkładać na raty” stresujące sprawunki, by wszystkie trudne sprawy nie nakładały się na siebie w tym samym czasie. A po stresujących sytuacjach starać się profilaktycznie o więcej relaksu i należytą dawkę odpoczynku jeszcze zanim wystąpią „odroczone” objawy stresu.
       
    10. Brak poczucia sensu i celu w życiu – psychoterapeuta Edmund Bourne sugeruje, że to także jest jednym z czynników, które mogą pogarszać sprawę w kontekście zaburzeń lękowych. Osoby nie doświadczające głębokiego sensu życia, pozbawione celu są bardziej podatne na lęk egzystencjalny, a przez to na stany niepokoju, które mogą zwiększać ryzyko wystąpienia napadów paniki. 
       

    Napady paniki - zaburzenie paniczne - ataki paniki - leczenie

     

    Napady paniki – objawy i leczenie

    Więcej informacji o zaburzeniu lękowym z napadami paniki można znaleźć w artykule Zaburzenie paniczne – objawy i leczenie.



    Opinie użytkowników

    Rekomendowane komentarze

    Brak komentarzy do wyświetlenia.



    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Gość
    Dodaj komentarz...

    ×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

      Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

    ×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

    ×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


  • Polski psycholog online - Psychoterapia przez Skype

    Wielka Brytania, Norwegia, Niemcy, Hiszpania

  • psycholog-online-terapia-skype.jpg

  • Męski blog psychologa

    • Przez psycholog Rafał Olszak w Refleksje mężczyzny 0
      Wielu ludzi ucieka przed bólem emocjonalnym i przez to uzależnia się od tego, co na chwilę uśmierza to cierpienie lub je zagłusza. Uciekają w poszukiwanie aprobaty, kolekcjonowanie dowodów uznania, uwielbienia, uwagi. Uciekają w coraz to kolejne objęcia romantycznego lub seksualnego partnera, niejako uzależniając się od miłości, seksu albo zauroczeń. Uciekają w złudzenia, konstelacje iluzji, zaprzeczanie rzeczywistości i racjonalizacje żeby poczuć się lepszymi, niż są w istocie. Uciekają w używki, by choć na moment przestać być cierpiącą wersją siebie. Uciekają w jedzenie, by doznać namiastki fizycznego, ciepłego kontaktu jak wówczas, kiedy bezwarunkową miłość gwarantowało bycie w łonie mamy odżywiającej ciało swego dziecka. Czasem kobiety uciekają w przesadne głodówki, by pokarać swoją kobiecość za podobieństwo do zimnej, toksycznej matki lub odpokutować winę za rzekomo sprowokowane nadużycia ojca. Panowie uciekają w gonitwę za idealnymi kształtami kobiecych ciał, by nakarmić nienasycenie męstwa zdobywając najpiękniejsze z pań. Bez tego wszystkiego trudno niektórym poczuć, że warto żyć. Tymczasem sposobem na to, aby uporać się z bólem emocjonalnym, jest zmierzenie się z nim. Zaspokojenie potrzeb, które naprawdę się za nim kryją, ale również w pewnej mierze zaakceptowanie go jako przyrodzonej części człowieczeństwa. Dążenie do całkowitego stłumienia jego doświadczania to prosta droga do uzależnień i pogarszających sprawę przymusów. 
      Fragment z nowej książki. Pewnie trochę za poważnej...
       
      Zobacz ten wpis na Facebook.
    • Przez psycholog Rafał Olszak w Refleksje mężczyzny 1
      Cudza uroda zwiedzie cię nieraz na twoje własne życzenie i przyjdzie ci za to zapłacić cenę wysoką, ale możliwą do uregulowania. Natomiast cudzy nikczemny duch pogrąży cię raz a porządnie, bo zło sprowadza zawsze do swojego poziomu czyli na samo dno. Żadne środki lokomocji tam nie kursują, więc nie są sprzedawane bilety powrotne. Mało kto stamtąd umyka o własnych siłach – częściej ciągnie innych ku sobie dla towarzystwa. Zza pewnych granic ciężko powrócić, więc lepiej ich nie przekraczać. Zwłaszcza, że niektórzy po wpadnięciu do tego dołu bynajmniej nie przestają kopać. Strzeż się ludzi ciągnących w otchłań. 
      Skomentuj, polub lub udostępnij ten wpis na Facebook.
       
      CIEKAWOSTKA: Męski blog Refleksje mężczyzny prowadzi psycholog online.
    • Przez psycholog Rafał Olszak w Refleksje mężczyzny 0
      Stały związek to wyższa szkoła jazdy. Czasem jest to ostra jazda bez trzymanki, po bandzie i na jednym kole. Interpretacja tej dziwacznej metafory może być diametralnie różna. Dla jednych oznacza to ciężką przeprawę. Dla innych jest to coś niesamowitego, co chciałoby się przeżyć. Trwałe relacje mają swoich zwolenników i przeciwników. Długodystansowcy pragną głębokich więzi, poczucia bezpieczeństwa, nadania życiu pewnej struktury, założenia rodziny. Pozostali preferują inne rozwiązania. Wszystko ma swoje wady i zalety, ale bilans w przypadku stałych związków na pewno bywa dodatni – nic dziwnego, że tak duży odsetek ludzi ich pragnie.
      Skomentuj wpis na Facebook. 
       
      CIEKAWOSTKA: Męski blog Refleksje mężczyzny prowadzi psycholog.
    • Przez psycholog Rafał Olszak w Refleksje mężczyzny 0
      Pamiętacie lekcję biologii, na której uczono, że każdy osobnik danego gatunku szuka najdogodniejszych warunków do życia? Warto o tym pamiętać, by nie tworzyć wokół siebie przyjaznego środowiska na przykład dla egoistów i samolubów. Jeśli nie troszczy się o swoje granice, nie respektuje się własnych praw, jest się nieasertywnym i nadmiernie ugodowym, ktoś toksyczny w mig znajdzie się na naszej orbicie, bo to dla niego dogodne warunki. 
      Skomentuj ten post na Facebook.
       
      CIEKAWOSTKA: Męski blog Refleksje mężczyzny prowadzi psycholog online.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.