Skocz do zawartości
  • psycholog-online-terapia.jpg

  • Kiedy jedzenie staje się problemem.

    Zaloguj się, aby obserwować  

    Zaspokojenie głodu jest jedną z podstawowych potrzeb, których realizacja zapewnia przeżycie. Taką samą jak oddychanie czy sen.

    W zasadzie powinniśmy odżywiać się w sposób naturalny i intuicyjnie.

    Jednak coraz częściej jedzenie staje się problemem czy wręcz obsesją. Przyczyniła się do tego między innymi powszechna dostępność pożywienia w krajach rozwiniętych.

    Jedzenie dostępne na wyciągnięcie ręki pełni czasami funkcję regulatora emocji. Mówi się powszechnie o “zajadaniu stresu”. W sytuacjach powodujących napięcie psychiczne rośnie apetyt na produkty wysokokaloryczne: słodkie lub tłuste.  Czynność jedzenia i poczucie sytości przynosi na krótki czas poczucie błogości. Mózg wydziela endorfiny (hormony szczęścia) co daje poczucie ulgi. Potem mogą pojawiać się negatywne uczucia związane ze złamaniem diety, tyciem oraz brakiem kontroli. W związku z tym napięcie psychiczne rośnie i ponownie osoba sięga po jedzenie jako remedium. Tworzy się nawyk oraz błędne koło: to czym osoba próbuje zniwelować stres powoduje większe napięcie psychiczne.

    Spożywanie nadmiernych ilości jedzenia w stosunku do zapotrzebowania organizmu prowadzi do nadwagi czy otyłości. Konsekwencją otyłości może być min.: nadciśnienie, niewydolność krążenia, zastój żylny, dusznica bolesna, udar mózgu, cukrzyca insulino-niezależna (II typu), kamica pęcherzyka żółciowego, stłuszczenie wątroby, wiele rodzajów nowotworów oraz dolegliwości ze strony układu kostnego: bóle stawów i pleców oraz zwyrodnienia kręgosłupa. Po stronie psychicznej pojawia się pogorszenie nastroju, obniżenie własnej samooceny, brak pewności siebie i asertywności co może prowadzić do nerwic, lęków, a nawet stanów depresyjnych.

    Z kolei, częste stosowanie różnego rodzaju restrykcyjnych diet prowadzi do rozregulowania metabolizmu oraz zwiększenia masy ciała tzw. efekt „jo-jo”.

    Niektóre osoby wpadają na pomysł, że przecież jedzenie można zwrócić czy też przyjąć leki przeczyszczające. Regulują więc swoje emocje ogromnymi ilościami jedzenia, którego następnie starają się pozbyć. W ten sposób wpadają w pułapkę. Pojawiają się okresowo, a potem coraz częściej, napady jedzenia, nad którymi tracą kontrolę. Wiele osób czuje wówczas bezsilność i wstręt do siebie. Rozwija się bulimia (bulimia nervosa), która jest przyczyną wielu groźnych chorób somatycznych, takich jak: owrzodzenia układu pokarmowego, wypadanie odbytu lub odbytnicy, refluks żołądkowo-przełykowy, zaparcia, nawracające biegunki, zapalenie trzustki, próchnicy zębów i osłabienia szkliwa, poważne zaburzenia pracy serca, osteoporoza i choroby skóry.

    Przymus bycia „fit” oraz pięknym i młodym lansowany szeroko przez media skutkuje coraz większym skupieniem się na swoim wyglądzie. W szczególnych przypadkach może dojść do zaburzenia oceny własnego wyglądu i nadmiernego odchudzania, a w skrajnych przypadkach do anoreksji. Nie leczona anorexia nervosa (jadłowstręt psychiczny) prowadzi do wycieńczenia organizmu i w rezultacie do śmierci. Organizm rekompensuje sobie brak dostaw energii z zewnątrz korzystając najpierw z zapasów w tkance tłuszczowej, a w przypadku jej braku zaczyna metabolizować białko z mięśni i organów wewnętrznych. Spowolnieniu ulega ogólny  metabolizm i praca serca, spada libido, u kobiet zanika menstruacja. Mogą pojawić się cysty jajników, pogorszenie widzenia, szkorbut czy meszek na całym ciele (lanugo). Drastyczne ograniczenie jedzenia prowadzi do obniżenia koncentracji, problemów z pamięcią i uczeniem się.

    Zachowanie anorektyczne jest wzmacniane przez poczucie kontroli nad ciałem, którego doświadczają osoby chore. Masa ciała to dla nich często jedyny obszar na który czują, że mają wpływ. Jest to oczywiście myślenie zaburzone. Statystyki pokazują, że na anoreksję chorują częściej dziewczęta w wieku dojrzewania ale ostatnio granica wieku jest coraz niższa. Są przypadki dzieci 9 letnich odmawiających jedzenia z powodu dbałości o swój wygląd.

    U dorastających chłopców czasami pojawia się bigoreksja czyli postrzeganie swego ciała jako zbyt chudego i nieumięśnionego. To zaburzenie przejawia się dbaniem o specjalną dietę i budowaniem masy mięśniowej.  Nazywa się je czasem „chorobą kulturystów”.

    Do innych zaburzeń odżywiania należy np. ortoreksja czyli skupianie się na spożywaniu tylko zdrowej żywności. Cierpiące na nią osoby tworzą swoje restrykcyjne kryteria tego co jest dla nich zdrowe. Zwracają uwagę na miejsce pochodzenia produktów, ich skład i same przygotowują posiłki. Poszukiwanie informacji o prozdrowotnych cechach produktów, zdobywanie odpowiednich składników i gotowanie pochłania coraz więcej czasu. Zjedzenie czegoś w ich ocenie nieodpowiedniego powoduje lęk a ograniczenie diety prowadzi do niedoborów różnych składników pokarmowych.

    Cechami wspólnymi wszystkich wyżej wymienionych zaburzeń są szkodliwe przekonania na temat swojego wyglądu czy zdrowia, nieracjonalne sposoby odżywiania się, nie radzenie sobie z napięciem emocjonalnym, niska samoocena i cierpienie. Zaburzenia te mogą prowadzić do wycofywania się z życia społecznego, epizodów depresyjnych i zagrożenia dla zdrowia fizycznego.

    Osoby, które dostrzegają, że jedzenie, myślenie o jedzeniu, przygotowywanie posiłków zajmuje im coraz więcej czasu w ciągu dnia i zaczyna je to niepokoić powinny zgłosić się do lekarza lub psychologa. Wszystkie przypadki wymagają podjęcia psychoterapii, a te bardziej zaawansowane, zagrażające zdrowiu i życiu opieki lekarskiej lub hospitalizacji. Praca z terapeutą, najlepiej psycho-dietetykiem polega na zmianie szkodliwych przekonań i zachowania, nauce rozumienia i radzenia sobie z emocjami oraz zmianie nawyków żywieniowych.

     

     

    Źródło:

    Jane Ogden „Psychologia odżywiania się”.

    Christopher E. Fairburn „Jak pokonać objadanie się”.

    • Podoba mi się to 1
    Zaloguj się, aby obserwować  


    Opinie użytkowników

    Rekomendowane komentarze

    Brak komentarzy do wyświetlenia.



    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Gość
    Dodaj komentarz...

    ×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

      Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

    ×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

    ×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


  • Polski psycholog online - Psychoterapia przez Skype

    Wielka Brytania, Norwegia, Niemcy, Hiszpania

  • Męski blog psychologa

    • Przez psycholog Rafał Olszak w Refleksje mężczyzny 0
      „Po jakimś czasie człowiek przyzwyczaja się, zapomina i nawet nie czuje, że zimno, bo zapomniał, co to jest ciepło” (William Faulkner). Do psychoterapeuty trafiają nierzadko ludzie skarżący się na bliżej nieokreślony psychiczny ból. Nie od wszystkich, ale od niektórych wieje chłodem przeszywającym na wskroś. Zimne spojrzenie, usta ściśnięte, sine i wąskie jak sople, twarz szara i pozbawiona żywego wyrazu. Emocje natomiast zamrożone tak głęboko, że zdają się być zamknięte w kostce lodu. Rzadziej są to mężczyźni, bo w wielu męskich sercach przynajmniej tli się złość. Częściej są to kobiety zamknięte w swoich kryształowych wieżach za zlodowaciałą fosą i zimnym murem. I jedni i drudzy bywają świetnie wykształceni, modni, niebywale atrakcyjni fizycznie, majętni. Jednak w jakimś momencie życia przelała się w nich czara goryczy i zdecydowali się schować swoje serca do zamrażarki, by na dobre ostudzić pragnienia miłości, głębokiej więzi, posiadania własnej rodziny. Mogło stać się to na tyle dawno, że nawet o tym nie pamiętają. Ale pragnienia nadal tam są. I to właśnie one powodują emocjonalne cierpienie, bo próbują sforsować te wszystkie zabezpieczenia. Hibernowanie serca, by nie zaznało kolejnego urazu, skazuje na wtórne cierpienie – odśrodkowy ból, przed którym nie ma ucieczki. Ani w pracoholizm, ani w aktywizm, ani w używki, ani w hedonizm. Nie tędy droga. 
      Zobacz ten wpis na Facebook.
       
      CIEKAWOSTKA: Męski blog Refleksje mężczyzny prowadzi psycholog online.
    • Przez psycholog Rafał Olszak w Refleksje mężczyzny 0
      - W związku chcę tego, tego i tamtego. 
      - A ja chcę to, to i tamto.
      - Stawiasz mi warunki?!
      - Nie, mówię tylko o swoich potrzebach.
      - Zamierzasz się licytować?
      - Komunikuję swoje oczekiwania.
      - Związek to nie handel wymienny!
      - Jedynie mówię, czego potrzebuję. 
      - Możesz sobie pomarzyć. Nie jestem tu po to, by spełniać czyjeś wymagania. Poza tym to nie jest żadna transakcja. Nie pasuje ci, to tam są drzwi.
      - Tobie było wolno mówić o tym, czego chcesz, a mi nie?
      - Nikt mi nie będzie dyktował warunków. Umiem sobie radzić. Nie potrzebuję cię. Na twoje miejsce czeka cała kolejka osób zainteresowanych.
      Niektórym domniemana atrakcyjność jak woda sodowa uderza do głowy, zatem myślą tylko o sobie. Pozycjonują innych ludzi jako gorszych, usytuowanych niżej w hierarchii, a także adorują siebie i stosują manipulacje często nawet nie zdając sobie z tego sprawy. To częste zjawisko, więc zgaduję, że znacie ten typ, niestety. Na tak roszczeniowe i egocentryczne osoby lepiej uważać. 
      Zobacz ten wpis na Facebook.
       
      CIEKAWOSTKA: Męski blog Refleksje mężczyzny prowadzi psycholog online, psychoterapeuta przez Skype.
    • Przez psycholog Rafał Olszak w Refleksje mężczyzny 0
      - Jak Pan myśli czy on dla mnie odejdzie od swojej żony?
      - Odpowiedź musiałbym poprzedzić własnymi pytaniami.
      - Dobrze, proszę pytać.
      - Czy jest Pani jego jedyną kochanką?
      - Co za pytanie, oczywiście, że tak!
      - Skąd ta pewność?
      - Ufam mu. Zresztą nie miałby czasu.
      - Jedną ufającą mu kobietę już okłamuje, ale argument o braku czasu trochę bardziej do mnie przemawia. A po co miałby odchodzić od żony?
      - Jak to po co? Żeby związać się ze mną!
      - Ale przecież on ma już żonę.
      - Nie jest z nią szczęśliwy!
      - I dlatego ma kochankę, która poprawia mu nastrój, czy tak?
      - Jest Pan okropny! On będąc ze mną nie cierpiałby tyle, co w swoim małżeństwie.
      - Musiałby zrezygnować z posiadania dwóch kobiet i znowu mieć jedną. Dla mężczyzny, w dodatku zdrajcy to trochę kiepski interes.
      - Zarzeka się, że mnie kocha i że odejdzie od niej. Zresztą, gdybym ja zdradzała to logiczne, że z miłości do innego człowieka, z którym chciałabym być.
      - Proszę nie mierzyć ludzi własną miarą. Zdrada kobieca częściej prognozuje rozwód, bo pełni dla kobiet funkcję tranzytową – panie częściej przechodzą z relacji do relacji. Męska zdrada pełni częściej funkcję dodatkową, jest urozmaiceniem, osłodą. Zdarzają się jednak wyjątki.
      - Jakie?
      - Kiedy kochanka jest sporo młodsza, atrakcyjniejsza fizycznie bądź bieglejsza w sztuce ars amandi od małżonki. Jaka jest między Panią a jego żoną różnica wieku?
      - Trzy lata.
      - Czarno to widzę, ale na szczęście można z tego wybrnąć.
      - Zamieniam się w słuch.
      - Proszę przestać się z nim spotykać do czasu, aż się rozwiedzie.
      - Miałabym czekać rok albo dwa lata? To szalony pomysł!
      - Ma Pani rację, to szalony pomysł, ale bez porównania mniej niż totalnie zwariowana koncepcja wiązania się z żonatym mężczyzną, uczestniczenia w konspiracji, działania na szkodę innej kobiety, sypiania z kimś, kto może sypiać z inną, w dodatku bez pewności, iż coś z tego będzie. W domu wariatów zeszłaby Pani na niższe piętro. To już coś, prawda?
      - Wolałabym rozwiązać to inaczej.
      - Może Pani zmienić tylko swoje zachowanie, mężczyzny Pani nie zmieni. Jest zresztą jeszcze jeden problem.
      - Jaki?
      - Nawet gdyby odszedł, żyłaby Pani pod jednym dachem z perfidnym, przewrotnym, wyrachowanym zdrajcą zdolnym kłamać w żywe oczy. Jakby się Pani z tym czuła?
      - Pewnie bym się bała, że mnie zrobi to samo, co żonie.
      - Może pora zacząć uwzględniać swoje uczucia zamiast robić emocjonalne labirynty z prostych spraw?
      - Muszę to przemyśleć.
      - Z opinią psychologa ma Pani oczywiście prawo w części lub w całości nie zgadzać się. W każdym razie ma Pani wybór.
      Nielojalność, zmora naszych czasów, od zaplecza. Jeśli temat Was ciekawi, jeszcze do niego wrócę.
      Zobacz ten wpis na Facebook.
       
      CIEKAWOSTKA: Męski blog Refleksje mężczyzny prowadzi psycholog online oferujący usługi jak psychoterapia przez Skype i konsultacje psychologiczne przez Internet.
    • Przez psycholog Rafał Olszak w Refleksje mężczyzny 0
      – Czy nie widzisz, że jesteś wszystkim na co mam nadzieję? Że tylko ty możesz zaspokoić moje apetyty? Że echa twych słów błądzą w labiryncie zbudowanym z myśli o naszej miłości? Że wprost ubywa mnie bez ciebie?
      – Widzę, widzę, ale i tak dzisiaj to ty kąpiesz dzieci i szykujesz je do spania. I nie zapomnij o zaległym rachunku za Internet. Potem wrócimy do tematu.*
      * Miłość jest dla tych, którzy mają dużo poczucia humoru. Przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania bądź skonsultuj się z psychologiem lub terapeutą, gdyż niewłaściwie stosowana zagraża twojemu życiu lub zdrowiu.
      Zobacz ten wpis na Facebook.
       
      CIEKAWOSTKA: Męski blog Refleksje mężczyzny prowadzi psycholog online, psychoterapeuta przez Skype.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.