Skocz do zawartości
  • porada-psychologa-email.jpg.e7d9515ca94d2a95438a1ba87a0bae85.jpgdarmowa porada psychologa przez internet, psychologiczne forum dyskusyjne, psycholodzy onlinepsycholog online, psychoterapia skype, terapia online, psychoterapia przez internetNasz zespół - psycholodzy online, psychoterapeuci przez Skype

    Gabinet Ocal Siebie to internetowa klinika psychologiczna, w której panuje ciepła, rodzinna atmosfera. Więcej...

  • psycholog Rafał Olszak
    psycholog Rafał Olszak

    Psycholog online: gotowość do zmiany

    Gotowość do zmiany, motywacja do psychoterapii, wola pracy nad sobą...

    Jednym z ważnych czynników wydatnie sprzyjających poprawie stanu pacjenta jest jego gotowość do pozytywnej zmiany. Niektórzy klienci podchodzą sceptycznie do tego aspektu już od początku albo nabierają wątpliwości w trakcie, gdy pojawiają się pierwsze trudności, opory, ważkie konflikty do rozstrzygnięcia, wymagające wysiłku lub przepracowania niełatwych emocji. Warto by osoba wybierająca się na terapię znała specyfikę procesu zmiany. Chodzi o to, by nie wyciągała zbyt poważnych wniosków z różnych wewnętrznych rozterek, które w istocie nie tylko mogą, ale niemal zawsze pojawiają się, gdyż są stałymi elementami procesu. Zwróćmy zatem uwagę, że:

    • realne, ważne zmiany są z reguły trudne, a więc towarzyszą im mieszane uczucia, pewien dyskomfort, sprzeczne myśli, przeżywanie przeciwstawnych emocji, zmaganie się z wątpliwościami; to zupełnie naturalne, że trud związany z wprowadzaniem zmian i modyfikowaniem swojego sposobu myślenia oraz zachowań wywołuje trudne emocje – świadczy to o trwającej przemianie, a zatem jest świadectwem, że praca nie idzie na marne;
       
    • zmiany z reguły nie następują w sposób idealnie ciągły, po linii prostej; zdarzają się gorsze momenty, powroty do wcześniejszych zachowań i sposobów myślenia, mniejsze i większe kryzysy spowalniające lub cofające proces; nie ma w tym nic nadzwyczajnego, w żadnym razie nie oznacza to braku potencjału do zmiany – jest wpisane w istotę tego procesu; ważne by nie rezygnować, nie załamywać się, w miarę możliwości i najlepiej jak się potrafi w danym czasie kontynuować pracę nad sobą od punktu, na którym się znalazło, nie stresując się jego położeniem bliżej lub dalej finału, co jest przecież kwestią niezwykle subiektywną;
       
    • gotowość do zmiany, motywacja nie jest czymś stałym; wola pracy nad sobą ulega modyfikacjom, waha się w czasie – raz łatwiej raz trudniej zebrać się do działania; to zupełnie naturalne, że niekiedy nachodzi człowieka ochota sabotowania, przerwania pracy, byle tylko odetchnąć, przestać odczuwać zmęczenie wysiłkiem, trud i niełatwe emocje; istotne, by nie ulec pokusie pójścia na łatwiznę i odstąpienia od pracy… a jeśli to mimo wszystko z jakichś względów nastąpi, ważne by mieć świadomość, iż nie przekreśla powrotu do pracy nad sobą; różnorakie potknięcia zdarzają się wszystkim wędrowcom – mimo to warto iść naprzód.

    Podsumowując, wybierając się na terapię warto mieć świadomość, że w jej trakcie zmiany będą następować w sposób nieciągły, zaś poziom gotowości również będzie się wahał. Nie przesądza to o wyniku, pod warunkiem, że mimo wszystko kontynuuje się proces. Praca nad sobą bywa momentami trudna, ale długotrwałe korzyści są tego warte.




    Opinie użytkowników

    Rekomendowane komentarze

    Brak komentarzy do wyświetlenia.



    Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to proste!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się

  • Polski psycholog online - Psychoterapia przez Skype

    Wielka Brytania, Norwegia, Niemcy, Hiszpania

  • psycholog-online-teraz.thumb.jpg.17abf1a022043c51af0305586aae2d74.jpg

  • Męski blog psychologa

    • Przez psycholog Rafał Olszak w Refleksje mężczyzny 0
      Pewna wybitna pani psycholog, nawiasem mówiąc moja promotorka z okresu studiów, w zwyczajowy dla ludzi z tytułem profesora sposób rzekła w jednym z wywiadów, iż „Badania pokazują, że ludzie, którzy priorytetyzują pozytywność, naprawdę są szczęśliwsi niż ci, którzy niczego w tym kierunku nie robią.” Tymczasem ja, jak przystało na szeregowego, który walczy z chorobami takimi jak depresja będąc na pierwszej linii frontu, to znaczy w gabinecie psychoterapeutycznym, ująłbym to przystępniej. 
      Znacie to uczucie, kiedy planujecie urlop i w końcu po dłuższym czasie klamka zapada? U niektórych osób, w tym u mnie, pojawia się takie nastawienie, że co by się tam na miejscu nie stało i co by się nie okazało, nic nie popsuje mi urlopu i koniec, basta. Ileż łatwiej jest zachować dobry humor nawet jeśli dobre opinie w sieci okazały się zamówionym przez hotel marketingiem szeptanym a biuro podróży zapomniało wspomnieć o przykrych niespodziankach. Albo okazuje się, że masz zapalenie płuc i musisz spędzić połowę wakacji w szpitalu. 
      Ten sam myk można stosować częściej aż wejdzie to w krew i stanie się nawykiem. Sprawi, że co by się nie działo człowiek będzie skłonny z uporem maniaka szukać pozytywów i kurczowo trzymać się jasnej strony życia. Nie po to, by zaprzeczać mrocznej stronie, bo ona i tak nie da o sobie całkiem zapomnieć, lecz po to, by się na niej nie koncentrować. By akceptując istnienie ciemności zmierzać w stronę światełka w tunelu zamiast załamywać ręce. By, jak to mawiają samozwańczy guru od rozwoju osobistego, umieć robić słodką lemoniadę z kwaśnych cytryn. By dostrzegać coś hartującego w wędrówce przez piekło, jeśli przyjdzie nam nim podróżować. Z blizn można być dumnym jak ci twardzi faceci w filmach akcji z lat 80-tych albo traktować je jak piętno, balast, kulę u nogi czy świadectwo słabości. „Podziurawiło mnie, pokiereszowało, ale przeżyłem, więc jestem mocny.” 
      Podsumowując, profesor Ewa Trzebińska ma rację – sprzyja się poczuciu szczęścia podejmując świadomy wysiłek, czasem bardzo duży, by dostrzegać coś pozytywnego w tym, co nas spotyka. W przeciwnym wypadku narażamy się na wzmożone doświadczanie bólu istnienia, a to przecież raczej nie jest potrzebne. Sam z siebie daje on w kość wystarczająco. 
       
      CIEKAWOSTKA: Męski blog Refleksje mężczyzny prowadzi psycholog online oferujący usługi takie jak terapia online, psychologiczne porady przez Internet, pomoc psychologiczna za pośrednictwem Skype.
    • Przez psycholog Rafał Olszak w Refleksje mężczyzny 0
      – Dlaczego większość mężczyzn skreśla mnie na wstępie za to, że jestem samotną matką? Doprowadza mnie to do szału.
      – To ciekawa obserwacja. Socjologowie raczej zauważają, że współcześni mężczyźni bywają tak zdesperowani, że żadnej kobiecie niczego nie odmawiają. 
      – Nie odmawiają przygód. Żeby coś na stałe, to już mało który. Czemu tak się dzieje?
      – To zależy. Może być wiele wyjaśnień. Po tym jak pani stawia pytanie, zakładam, że ma pani jakąś własną teorię, czy tak?
      – Oczywiście! Większość to po prostu nieodpowiedzialni egoiści i tchórze. 
      – To raczej przejaw pani gniewu aniżeli powód. 
      – No cóż, faceci tłumaczą to inaczej. Wmawiają mi, że to wina kobiety – bo głupia uległa instynktowi i urodziła dziecko przystojnego samca alfa, który oczywiście potem zniknął z jej życia. A następnie ona szuka misiowatego samca beta z miękkim sercem, żeby wziął na siebie wychowywanie potomstwa innego faceta. Ale żaden nie chce być takim łosiem.
      – To z kolei raczej przejaw gniewu mężczyzn aniżeli powód. 
      – W takim razie nie wiem, co o tym sądzić…
      – Myślała pani kiedyś o adopcji dziecka?
      – Nigdy mi to nie przeszło przez myśl. Nie było powodu. 
      – Jak to, przecież jest tyle sierot. Ktoś mógłby pomyśleć, że adopcja jest czymś bardzo odpowiedzialnym, altruistycznym i odważnym.
      – Ale ja mam własne dziecko. 
      – A zatem zna pani główny powód. 
      – To znaczy?
      – Większości ludzi po prostu nie przechodzi nawet przez myśl inwestowanie w cudze dziecko. Ani kobietom ani mężczyznom. Bo mogą mieć własne.
      – To co ja mam zrobić? 
      – Przede wszystkim, żeby nie dostawać szału i nie mieć zszarganych nerwów warto przestać oczekiwać od ludzi czegoś, co pani też nie mieści się w głowie. Dystans.
      – Ale ja bym nie skreślała samotnego ojca.
      – W ilu związkach z samotnymi ojcami pani była?
      – Akurat z żadnym.
      – Mhm.
      – Pff, mi się i tak wydaje, że kobiety są bardziej empatyczne.
      – Nie chcę pani martwić, ale samotni ojcowie zgłaszają ten sam problem, co samotne matki. W ogóle mężczyźni są częściej skreślani i to za więcej cech. Generalnie jest zdecydowanie więcej singli niż singielek.
      – No ale niektórzy ludzie przecież wiążą się z samotnymi rodzicami. Dlaczego?
      – Pyta pani dlaczego niektórzy wyłamują się ze schematu? 
      – Tak.
      – Niektórzy dopiero dzięki temu zyskują coś, czego dotychczas byli pozbawieni. 
      – A konkretnie?
      – To zależy od człowieka i tego, co ta druga strona oferuje.
      – Ach te wasze psychologów „to zależy”! Jak tu was nie kochać!
      – Rynek matrymonialny rządzi się własnymi prawami. To nie Titanic, nikt tu nie jest oszczędzany, kobiety nie mają lżej. Wszyscy jego uczestnicy są bezwzględni prawie jak na wojnie, a on sam przypomina maszynkę do mięsa. Właśnie dlatego raz jeszcze zachęcam, by nabrać dystansu, ograniczyć oczekiwania, wziąć głęboki wdech. Inaczej można dostać bzika i znienawidzić płeć przeciwną. Ciężko żyć z nienawiścią do połowy populacji.
      Skomentuj, polub lub udostępnij ten wpis na Facebook.
       
      CIEKAWOSTKA: Męski blog Refleksje mężczyzny prowadzi psycholog online udzielający porad przez Internet. Możliwe są: konsultacje przez Skype, psychoterapia online.
    • Przez psycholog Rafał Olszak w Refleksje mężczyzny 0
      Dzisiaj szczypta humoru czyli „U psychologa – historia zmyślona, co nie znaczy, iż nieprawdziwa”.
      Sesja 11
      – Panie psycholog, nie masz pan pojęcia jak łatwo zagranicą było mi być singlem i mieć święty spokój! 
      – Gdyż?
      – Nie ma tam na kim oka zawiesić! A Polki skubane są takie piękne, że zwariować można!
      – Jeśli to pana pocieszy, naturalnych instynktów nie leczymy, więc przynajmniej oszczędzi pan na terapii.
      – A szkoda! Człowiek może przez te diabelstwo narobić tyle głupstw, wpakować się w alimenty i tak dalej. Ja to na widok niektórych kobiet dostaje jakiegoś amoku. Przydałaby się na to jakaś kuracja!
      – W takim razie cofam to, co powiedziałem. Jeśli chodzi o szał zakochania, impulsywne reakcje i inne takie nieszczęścia można popracować nad inteligencją emocjonalną. Wspomagalibyśmy aktywność kory przedczołowej, która działa hamująco wobec układu limbicznego odpowiedzialnego za emo…
      – Z pana to jest biznesmen!
      Sesja 14
      – Możemy już zostawić w spokoju moją korę przedczołową. Ta ekspedientka z galerii handlowej powiadomiła mnie, że spóźnia się jej okres. 
      – Mhm. 
      – No właśnie… Ale wie pan, mam pewien pomysł. Ona ma dziwne poglądy i średnio się z nią dogaduję, a poza tym ciągle jęczy żebym ją gdzieś zapraszał i oczywiście za wszystko płacił, ale ma kobiece kształty i ładny uśmiech. Skoro potomek ma przyjść na świat to pomyślałem, że się jej oświadczę. I tak ją sobie wychowam, na pewno będzie inna po ślubie. 
      – O, to całkowicie zmienia postać rzeczy. Pora uznać, że psychoterapia za panem nie nadąża. Polecę panu dobrego psychiatrę… 
      Skomentuj, polub lub udostępnij ten wpis na Facebook.
       
      CIEKAWOSTKA: Męski blog Refleksje mężczyzny prowadzi psycholog online.
    • Przez psycholog Rafał Olszak w Refleksje mężczyzny 0
      Po co i w jaki sposób pielęgnować relacje z innymi ludźmi: przyjaźń, miłość. Jak troszczyć się o związek. W jaki sposób podsycać uczucie, troszczyć się o związek, dbać o małżeństwo? Odpowiedzi znajdują się w podcaście: 
       

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.