Forum Dyskusyjne » Mam problem...

Nie wiem co mi jest. Odechciewa mi się żyć.

    • 1 wpisy
    18 września 2017 21:01:10 CEST

    Jestem 17 letnią dziewczyną. Od 3 lat nie mogę poradzić sobie z własnym życiem. Prakycznie codziennie łapie mnie bezsensowny stres, potrafię stresować się o straszne głupoty. Przez to wszystko nie mogę już jeść ponieważ chce mi się wymiotować. przez wakacje schudłam 3 kg z tego powodu. Czuję, że stres wykańcza mój organizm. Często bywa tak, że stresuję się już od wczesnego ranka, w pewnym momencie nie wytrzymuję i wpadam w histerię, potrafię płakać tak kilka godzin po czym usypiam wykończona (zazwyczaj w godzinach 16-17). Stres potrafi mnie złapac nawet w takiej sytuacji gdy np. wychodzę z busa i wiem, że wszyscy się na mnie patrzą. Dodam też, że jestem chorobliwie nieśmiała,  w ogóle nie potrafię nawiązywać kontaktów z ludzmi. W niektórych sytacjach nie mogę wydusic z siebie nawet słowa. Myślę, że wszyscy uważają mnie za dziwaka. Ale ja naprawdę już sobie z tym nie radzę. Boję się dosłownie wszystkiego. Wiem, że nie dam sobie rady w życiu. Czuję się do niczego.  Czuję że jestem nienormalna. Nie mam już siły życ. Wykańcza mnie to wszystko. Opuszcam zajęcia w szkole, nie uczę się. Poza tym czuję się dosłownie jak śmieć. Nienawidzę samej siebie. Jestem pewna, że do niczego w życiu nie dojdę. Mam dosc swojego życia. Doszło do tego, ze kilka razy sie pociełam (płytko i niegroźnie, ale jednak). Narazie tego nie robię(od 2 miesięcy) chociaż czasami strasznie chce to zrobic  ale powstrzymuję się. Jestem po prostu beznadziejna. Nie mam żadnych zainteresowań, wszystko mnie denerwuje, nie potrafię się na niczym skupić. Rozmawiałam o tym z rodzicami ale  oni całkowicie olali sprawę, uważają że przesadazam. Co powinnam z tym zrobić? Wiem, że sama sobie nie poradzę. Nie wiem co jest ze mną nie tak. Chciałabym normalnie funkcjonować. Cieszyć się życiem i nie przejmować się tak wszystkim. Chce po prostu normalnie żyć.

    • 7 wpisy
    7 października 2017 10:49:05 CEST

    Witaj,

     Myślę, że powinnaś spróbować porozmawiać z psychologiem w szkole lub z zaufanym pedagogiem, którego lubisz i ufasz mu. Rodzice często zaniedbują swoje dzieci ponieważ uważają, iż problemy młodych osób są dla nich mało istotne. Bardzo odważnie postąpiłaś pisząc o tym co Cię trapi oraz co czujesz. Dlatego właśnie to pierwszy krok do rozwiązania wewnętrznych sporów. Naprawdę warto spróbować porozmawiać z psychologiem zwłaszcza szkolnym. Wiem, że z mojej strony to tylko słowa ale osoba, która potrafi słuchać też jest ważna.