Forum Dyskusyjne » Mam problem...

Chce znowu się uśmiechać.

    • 1 wpisy
    3 sierpnia 2017 23:23:56 CEST
    Balam się tu napisać, bo nie lubię i umiem mówić o sobie oraz nie chce się narzucać innym ale moja przyjaciółka powiedziała, że powinnam w końcu coś zrobić. Obecnie się nie uczę, będzie to już rok, jestem dziewczyną w wieku 21lat. Mój problem.. Nie wiem czy tak moge to nazwać, caly czas wydaje mi się, że sobie to wymyśliłam, że tylko wmawiam sobie, że mam jakieś problemy, ktore w oczach innych wydają się śmieszne. zaczęło, to się jakoś na początku czy w połowie II klasy gimnazjum, chyba to będzie 7 lat temu.
    Od podstawowki mialam problem z nawiązywaniem kontaktów z innymi, czułam się gorsza, nie lubiana. Później doszła moja choroba, tz. mam epilepsje. Wtedy moje marzenia o byciu siatkarka czy malarka się zepsuly. Wciaz bylam zmęczona a moje ręce caly czas drzaly. Mialam myśli, że ludzie się ze mnie śmieją. Że każdy wie o mojej chorobie i wytyka mnie palcami.
    Właśnie w gimnazjum mialam pierwsze myśli samobójcze i pierwszy raz zaczelam się ciąć, wtedy też zaczelam się głodzić.
    Nienawidziłam samej siebie.
     Do tego doszła przeprowadzka za granicę.
    Bardzo przezylam fakt, że jestem w obcym miejscu zdała od miejsca, ktore znalam. Mimo, że nie było tam najlepiej, czułam się tam bezpiecznie.
    Obecnie czuje się cały czas zmęczona, wciaz jest mi zimno i smutno. Codziennie placze, czasem bez powodu. Prawie z nikim nie rozmawiam a jak juz to robie, to wywołuje kłótnie.
    Nie umiem radzić sobie, chyba.
    Od 4 lat jestem w niemczech i w ciągu tego czasu zdarzało mi się dość często okaleczać moje ciało i nienawidzę siebie teraz za to, za to jak wyglądam.
    Stosuje też rozne diety, by móc pozbyc się tego wszystkiego, by moc schudnac.
    Mysle czesto o tym, by umrzec, że wtedy innym będzie łatwiej. Raz zdarzyło mi się, że przestałam nawet przyjmować swoje leki.
    Chce tylko wiedzieć czy nie jest to głupie, to co pisze.. czy nie wyobrazam sobie zbyt wiele, nie wiem, może po to, by przyciągnąć uwagę innych . Cxuje się taka zepsuta.
    Tutaj, w niemczech nie dam rady pójść do psychologa. Boję się, boje sie rozmawiać z innymi a tym bardziej w tym języku.
    Mam nadzieje, że to naprawde jest anonimowe. Bo bardzo długo zajęło mi zebranie w sobie odwagi i napisanie.
    Chcialabym tylko móc znow się uśmiechać, jak dawniej. Przestać myśleć o śmierci i zacząć jesc. Nie chce już nikogo martwić. Nie chce też nikomu sprawiać trudności ani być ciezarem.
    • 3 wpisy
    10 sierpnia 2017 19:13:33 CEST

    Przykro mi słyszeć że jest ci tak cieżko. Zastanawiam się dlaczego zwlekasz z pójściem do specjalisty, tu nie ma się co czaić tylko trzeba się zabrać za pracę nad tym co Ci się dzieje. Psychologowie online to opcja idealna dla osób na emigracji, przemyśl to.

    • 7 wpisy
    30 sierpnia 2017 17:02:40 CEST
    Nie wiem czy w jakiś sposób to pomoże ale mimo tego, że pracuje z ludźmi na codzień i codziennie poznaję nowych to nie ukrywam ,że się ich obawiam. Przechodziłem gehennę wiele razy i wiem jak boli gdy komuś zaufasz a ten ktoś po prostu Cię rani. Jestem po próbie odebrania sobie życia. Nie wstydzę się tego i powiem Ci, że skoro żyje to muszę iść dalej mimo, że mi ciężko. Wierzę ,że dasz sobie radę, napisałaś o tym a to już duży krok naprzód. Ja nie bardzo mogę iść do psychologa przez kilka kwestii ale Ty spróbuj, daj sobie szansę , choć jedną iskierkę, zrób to dla siebie.