Forum Dyskusyjne » Odpowiedzi psychologa

Anoreksja a przekaz problemu matce

Ten temat został zamknięty.
    • 1 wpisy
    25 kwietnia 2016 18:42:32 CEST

    Witam. Mam 27 lat, Mam zaburzenia odżywiania Anoreksja. Nie mam bardzo niskiej wagi ale moje BMI jest na pograniczu wagi początkowej.
    czyli przy 144 mam 39 kg. Nie wieże że mam anoreksję ale wiem że coś jest nie hallo z moim Ja a drugim Ja.
    Najgorsze jest to , że moje drugie Ja mi mówi
    co mam zjeść, ile, licytacja, pretensje do drugiego Ja że coś zjadłam. I nieraz muszę się tego pozbyć
    herbatami przeczyszczającymi do tego stopnia że nieraz mi słabo z bólu brzucha, ćwiczenia też wykonuję. Wszystko się nasila gdy
    ode mnie dużo wymagają, decydują za mnie, krytykują, nie doceniają, nie rozumiom moich potrzeb np zakupu ubrania, kosmetyku że
    nie muszę odkładać na życie bo nie mam tego cholernego faceta wieć z automatu mi nic nie trzeba.
    Widzę siebie grubą tłustą uda brzuch nie są moje - tak to odczówam. Mam mdłości gdy spróbuję
    czegoś słodkiego. Mam źle w domu, siostra jest faworyzowana pod względem że może mieć coś a ja nie muszę, nie dokłada się do mieszkania,
    ja jestem krytykowana a zwłaszcza mój wygląd że jestem gruba. Że mam głupich pzrzyjaciół byłam też przez nią bita.
    Mama nacisk kładzie bym znalazła sobie mężczyznę - ona nie rozumie że nie chcę by mnie ktoś dotykał macał - pewnie przez to że
    miałam doczynienia z pedofilami w wieku 8 do 13 lat !! mam dość. Moja mama twierdzi że inne dziewczynki też nachodził
    i mają mężczyzn no ale nikt ich nie zwabił do klatki schodowej, nie przytrzymał i nikt nie zmuszał by dotykać mu... nie chcę pisać
    nawet tego słowa bo czuję lęk. Kiedyś ważyłam 33 kg i nic nie widziałam, nie widziałam chudości nie widziałam nic. Nieraz chcą bym jadła np
    ciasto a ja pod tym naciskiem mam ochotę się pozbyć jedzenia z żołądka czyli iść zwymiotować. Mimo że posiłek dawno jadłam.
    Chciała bym by moja mama wiedziała że mam zaburzenia odżywiania ale nie wiem jak mam jej to powiedzieć. Nie chcę jej to mówić
    po to by mówiła; biedna Kasia , i sztucznie zmieniła się na dobre a potem znów tak do niczego będzie ! ja chcę by wiedziała
    by nie mówiła że jestem gruba, że wyglądam jak mała stara, że by zrozumiała że ja mam też potrzeby które mnie w pewnym sensie
    uszczęśliwią. Nieraz mam ochotę połknąć tabletki nasenne i spać kilka dni lub usnąć na wieki. A potrzeba bycia chudą nieraz
    jest tak silna że chciała bym by to wszystko znikło ten cały tłuszcz w ciągu nocy. Mam opanowane ćwiczenia do perfekcji by wykonywać je
    po cichu czy w dzień czy w nocy. Przeczyszczanie, biegunka też - można nieźle okłamać - mam bujną fantazję. Chodzę do psychologa od miesiąca i
    postawił diagnozę 2 tyg temu nikt o tym nie wie. Chcę uczęszczać na terapię i by mi pomogli ale też chcę schudnąć myślę że nikt mnie nie zatrzyma
    na tą chwilę obecną mam już powikłania anemię i brak miesiączki mimo tego dobrze się czuję w miarę. Czy powiedzieć o tym problemie matce czy nie jak
    zacząć? Boję się że mnie nie zrozumie bo jak ktoś może walczyć z głosem w głowie który 90 % dnia truje ci głowę o ciele, jedzeniu, kaloriach, wadze
    Niw chcę by moje ciało było obiektem pożądania seksualnego!!! brzydzę się siebie, nagości swojej i mężczyzn. Dlaczego nikt tego nie rozumie.
    Proszę bardzo odpisać na mój meil. XXXX Pozdrawiam.

     

    MODERATOR: NIE odpisujemy na e-mail. 


    Ten wpis został zmieniony przez psychoterapeuta Rafał Olszak w 28 listopada 2016 11:36:15 CET"
    • Moderator
    • 129 wpisy
    3 października 2017 09:37:28 CEST

    Szanowna Pani,
    wiadomość napisana jest zbyt chaotycznie, by można było na jej podstawie coś konkretnego zalecić. Jeśli chciałaby Pani zmierzyć się z jakimś problemem psychologicznym warto skonsultować się z psychoterapeutą, lekarzem psychiatrą lub psychologiem. W trakcie prowadzonej przez specjalistę rozmowy zostaną ustalone wszystkie istotne fakty, zostanie postawiona diagnoza. Wtedy można ustalić jakie są dostępne opcję dalszego postępowania.