Rezerwacja wizyty

Polski psycholog online
Psychoterapeuta po polsku
Pomoc psychologiczna przez Skype

Rezerwuj online

Poradnik za darmo


Pobierz za darmo bezpłatny poradnik "Leczenie depresji zdrowym myśleniem":


Psycholog online

Polski psycholog online. 

Dlaczego Tinder nie działa?

dlaczego tinder nie działa psychologia aplikacji randkowych randki miłość związki podrywanie uwodzenie kobiety mężczyźni uczucia spotkania

 

Jak to się dzieje, że aplikacja tak często nie sprawdza się? Nie można powiedzieć, że nie działa wcale, ale z pewnością wiele osób rozczarowuje, a nawet mocno zawodzi. Czemu tak jest?

 

Bo woda sodowa uderza do głowy

 

Jak już jakiś czas temu zauważył noblista Daniel Kahneman, gdy człowiek ma zbyt wiele opcji, drastycznie zawyża wymagania. Efekt jest taki, że ludzie ustawiają się w długich kolejkach do osób najbardziej urodziwych, a robią tak nawet jednostki o zupełnie przeciętnej urodzie. Ci przystojniacy i te piękności o których i które zabiegają tłumy uderzają natomiast oczywiście do co najmniej równie atrakcyjnych, a najchętniej celebrytów, aktorów, bogaczy.

 

„Szóstki” podbijają do „dziewiątek” i „dziesiątek”, a to powoduje rozczarowanie, bo ci „z wyższej półki” skłonni są przeciętniaków co najwyżej wykorzystywać. Promują więc własne Instagramy, blogi, vlogi i wykorzystują aplikację do promocji swojej osoby w mediach społecznościowych albo oczekują zabawiania bądź szybkiego zaspokojenia ściśle określonych potrzeb. Na ich warunkach, oczywiście!

 

Bo to mało prawdopodobne, by Tinder zadziałał

 

Jak pokazują różne badania, duża część użytkowników, zwłaszcza kobiet, korzysta z aplikacji żeby się dowartościować, dla atencji, by połechtać swoje ego. Spora część osób robi to wyłącznie dla rozrywki, aby poczatować i pooglądać profile. Dużo ludzi, zwłaszcza mężczyzn, szuka tam jedynie przygodnych znajomości.

 

Statystyki też nie stoją po stronie osoby, która liczy na poznanie tam kogoś do sensownej relacji. Dane z 2015 pokazują, że tylko 54% użytkowników to single. Niemal połowa przesunięć w prawo idzie więc od razu na marne.

 

Bo nadmiar utrudnia lub udaremnia wybór

 

Wspomniany noblista wykazał też, że przy nadmiarze opcji do wyboru człowiek po prostu traci głowę, ma ogromny problem z podjęciem decyzji. W rezultacie najczęściej nie wybiera nic.

 

Bo powodzenie psuje motywację

 

Osoby, o które zabiega wielu innych użytkowników nie mają motywacji do angażowania się w poszukiwanie partnera. Stają się egocentryczne i roszczeniowe – skoro czują, że mają takie wzięcie, zaczynają wymagać specjalnego traktowania, mają się za lepsze. Czasem wyciąga to z nich tendencje narcystyczne. W wyniku otrzymywania tak dużej atencji od otoczenia mocno podwyższają wymagania wobec innych przy jednoczesnym ograniczeniu własnych wysiłków. A przecież flirt to zabawa dwuosobowa, zaś do tanga trzeba dwojga. Inaczej to nie zadziała. Do budowania relacji od początku potrzebne jest partnerskie podejście. Książęta i księżniczki na starcie uniemożliwiają więc sobie tworzenie sensownych związków.

 

Bo nie jest to w interesie producenta

 

Gdyby aplikacja była skuteczna, firma by splajtowała, bo malałaby liczba klientów. Perfidne algorytmy i strategiczne podtrzymywanie złudzeń jest natomiast w interesie aplikacji. Klient ma być kuszony piękną perspektywą i jednocześnie odpowiednio, na granicy wytrzymałości frustrowany – wtedy jest najbardziej zmotywowany do zakupu specjalnych funkcji, bo wzmaga się w nim determinacja. Potrzeba posiadania tych funkcji jest wykreowana przez twórców aplikacji, która przecież mogłaby działać inaczej, przychylnie dla użytkownika. Tylko że wtedy zyski byłyby niższe. Najlepiej więc, by użytkownik nie wiedział na czym stoi, nie miał rzetelnych informacji, a od pewnego czasu nie mógł nawet sprawdzić, kiedy rozmówca był online (funkcję tę usunięto). Za łatwo byłby wtedy w stanie zorientować się, że nie jest przez niego poważnie traktowany. Lepiej by był trzymany w niepewności, łudził się, że druga strona może nie jest online i wkrótce odpowie. Wydłuża to czas korzystania z aplikacji, co zwiększa prawdopodobieństwo zakupu specjalnych funkcji. To bezwzględna gra o $$$.

 

Bo ludzie są zblazowani i zrobienie wrażenia graniczy z cudem

 

W zamierzchłych czasach przed Internetem ludzie mogli zaimponować innym nieco łatwiej niż ma to miejsce dzisiaj, gdy każdy wszystko już widział i widuje wciąż na co dzień. Bywamy przesyceni różnorodnymi bodźcami, znudzeni tym, wręcz zblazowani. Wszystko już jest opatrzone, a normalność nie dorasta do pięt temu, co nam imponuje, jest teraz na topie.

 

Mężczyźni rozczarowują kobiety, bo nie są tacy, jak faceci z seriali, filmów, sztuk teatralnych, serwisów plotkarskich, nie podjeżdżają takimi furami i nie noszą nienagannie wyprasowanych białych koszul do drogich garniturów, nie wygłaszają spontanicznie takich tekstów jak bohaterowie popkultury zaprojektowani przez sztab specjalistów. Nie mają wszyscy po 190 cm i kaloryferów na brzuchu.

 

Natomiast kobiety denerwują facetów roszczeniami oraz pasywnością, nie mają wszystkie talii osy i biustu Pameli Anderson, ale przede wszystkim rozczarowują mężczyzn w sypialni, bo już kilkunastoletni chłopcy widzieli w sieci praktycznie wszystko, co da się w niej zrobić i znają na wylot każdy rodzaj kobiecej urody. W rezultacie im nawet nie chce się o to jakoś specjalnie zabiegać, tak samo jak dziewczętom nie chce się kokietować.

 

Niejednej osobie wydaje się, że jej się należy; mało komu przychodzi do głowy, że realnie trzeba coś dać od siebie.

 

Bo ludzie wzajemnie się okłamują

 

Nie jest to wyłącznie przypadłością Tindera, bo w ogóle użytkownicy serwisów randkowych kłamią. Kobiety odejmują sobie parę lat, wstawiają zdjęcia z okresu młodości oraz fotografie niekiedy tak bardzo wyretuszowane lub zrobione z tak korzystnej perspektywy, że ciężko potem poznać na ulicy przedstawione na nich panie. Mężczyźni natomiast też wrzucają zdjęcia sprzed jakiegoś czasu i używają filtrów retuszujących zdjęcia, ale również dodają sobie średnio parę centymetrów wzrostu i oszukują w kwestii formy zatrudnienia. Obie strony kłamią na temat statusu i sytuacji życiowej żeby podwyższyć swoją atrakcyjność. Problem polega na tym, że wszystkie te manipulacje i kłamstwa w końcu wychodzą na jaw.

 

Tinder, pułapka na czas i portfele samotnych serc

 

Podsumowując, jest naprawdę sporo poważnych przyczyn, z powodu których aplikacje randkowe, w tym także Tinder, nie sprawdzają się. Wbrew pozorom nie tylko w przypadku przeciętnie wyglądających osób, ale również tych wszystkich zagubionych „dziewiątek” i „dziesiątek”. Tinder to skok na kasę samotnych serc.


Tagi Artykułu: #związki
0 komentarzy

OCALSIEBIE.PL = polski psycholog online, psycholog po polsku przez Skype

Psycholog online - pomoc psychologiczna przez Internet z wykorzystaniem darmowej aplikacji Skype. Psychoterapia poznawczo-behawioralna przez Internet.


Gabinet Ocal Siebie to dostęp do psychologa online w dogodnych, bliskich terminach. Psychoterapia przez Skype dla osób z Polski i spoza granic kraju.


Specjalizacją gabinetu jest terapia, leczenie takich dolegliwości jak depresja, zaburzenia lękowe (w tym napady paniki), zaburzenia odżywiania i inne.